Po dłuższej przerwie, ale wciąż pamięci siedzi, część jak zwykle bardzo dobra.
Te przeskoki faktycznie są czasami rozbijające uwagę. No trochę gmatwają. Powalczę z tematem, dzięki :)
Nerwowo, nawet bardzo, ale dzięki temu trzyma w napięciu.
chyba tak, co za dużo karków to niezdrowo :)
dziękuję, lubię malować tło, ale trzeba uważać, bo może zakryć istotę całości ;)
dłuższa tak, z wyważeniem ciężej, ale będę działał w temacie
Prawda zawsze znajdzie ujście. Niby Liwia mogła przewidzieć, że Seba to znajdzie jak zacznie grzebać, ale w takim mętliku życiowym łatwo o błąd.
Nie ma to jak przed snem sobie poczytać nieco ludzkich dramatów.
No do zakończenia jeszcze kawałek, ale nie zdradzę ile, bo troszkę się wstydzę :) Za literówki się wezmę, dzięki
Dzięki za wyróżnienie i gratki dla Cainite :P
No to ładnie się porobiło. Ale tym lepiej dla czytelnika. Będzie co czytać. Emocje, jak dla mnie, oddane bardzo dobrze. Poczułem trochę tego, co Liwia :)
Witam, po przerwie zaglądam :)
Gratuluję :))
droga_we_mgle też tak mam czasami :)
A mnie końcówka natomiast zaniepokoiła. Wychodzi znowu pewnie spaczenie thrillerami Czy coś. Ale ta determinacja bohaterki, no trochę przeraża. Poza tym czyta się ciągle bardzo fajnie :)
Krótkimi zdaniami temperuje słowotok, zwykle działa. Dzięki:))
Fakt, trochę wyszło tak i żyli długo i szczęśliwie. Dzięki za uwagę:)
Muszę szybko uprzedzić, że kryminału to będzie raczej mało. Choć po początku może się wydawać inaczej. Jak to pisałem 3 lata temu miało być coś innego. Wyszło w jeszcze inna stronę....
Forma kosztem treści, ale ma swój urok
Bardzo treściwe, drabble jak się patrzy
Rozkręcało się i nagle... tajemniczość. Ale tutaj akurat pasuje, jest dobrze :)
Na pewno nie jest obojętne, ale mi ta forma nie leży akurat.
nie zauważyłem, że głosowanie na prozę i drabble są jednocześnie. Zaraz nadrobie
Może innym razem wjadę na tory bliższe, dzięki za komentarz:)
Krótka forma, duża treść. Po co lać wodę, skoro można tak, czyli bardzo dobrze :)
Dialogi bardzo w porządku, natomiast ogólnie odczuwam lekkie zagubienie, ale nie jakieś bardzo duże. Forma tekstu po prostu wymusza inne nastawienie do czytania. Uniwersum nie znam, więc nie...
Mój woźny też miał w sobie coś specjalnego. Dodatkową parę płuc, bo jarać tyle co on i nadal żyć - zastanawiające! Opowiadanie bardzo fajne, aż prosi się o coś więcej ;)
Dziękuję :)
Kac marok, dzięki :)
Bardzo dziękuję