Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

ZABIERACZ: KSIĘGA TRZECIA. ROZDZIAŁ I

ZABIERACZ: KSIĘGA TRZECIA.

 

ROZDZIAŁ I

 

Wykpiono go zupełnie. Okazało się, że nie tylko dlatego, iż oddał własne życie, za brak zrozumienia, powodujący kultywację typowo ludzkiej, knąbrnej natury, okazującej się w takim stopniu arogancką. Czy zwać to inaczej? Jeżeli uznając za ów " taki stopień ": najlżejszy przejaw dokonywanych morderstw, będący jedynie odzieraniem żywcem ze skóry, aby odsłonięte, krwawiące mięśnie mogły zostać oblane kwasem samochodowego akumulatora, często rozbijanego w tym celu z wygłuszonym nimi chrzęstem łamanych kości, na majaczącym katuszami człowieku, owszem: można to zwać także... zwyczajnym bestialstwem, czynionym w tak pieczołowicie groteskowy sposób, iż dumą napawało Najwyższego, niestety: w hierarchii Diabłów, każdego z Kręgów Piekła. Wykpiono go zatem równie, z powodu jego chciwości, gdy liczba śmiertelników, zmniejszając się z każdą sekundą, powodowała walki między Potępionymi: zarówno o przemysłowe dobrodziejstwa, jak i pożywienie. Z tego powodu: sporadycznie spotykani, uduchowieni czymkolwiek innym, niż litym złem, ludzie: coraz częściej wymieniali między sobą, płynące strumieniami kaźni, spostrzeżenia. Jak czterdziestego zaledwie dnia zstąpienia zła na ziemię, zauważono: każdy, mętnooko pozbawiony źrenic tkwiącym obłędem szaleństwa w świecie spojrzeniem: jest jednym z nich. Nie ma znaczenia cokolwiek ponadto. Dlatego: zrobi wszystko, aby pozyskać materiał do budowy broni, odzienia, przy czym: żywi się ciałem człowieka: jakby pomimo stojących otworem drzwi sklepów: nie akceptował niczego ponad. Coraz częściej spekulowano także nad samą, wyrafinowaną brutalnością tych istnień, zauważając z każdorazowym wyrazem malowanego na twarzy przerażenia, iż do samego " myśliwstwa ": potrzeba im zaledwie ułamka, stanowiącego rozpliskliwie szkarłatne, uliczne kałuże, mordu. Rzadko przechodziło to przez gardła, więżone w nich oschłym strachem, jednak: wielu zauważyło, iż Potępieni, zwyczajnie: poprostu nie chcą inaczej, uradowani, że nie musi tak być. Męka ich posiłków, sprawiała wrażenie... im smakować. Tylko tyle. A wygłodzeni Piekielną Czeluścią, jedli do syta stale. Odziani w przedziwne stroje, wykonane ze skór i kości, zawsze uzbrojeni w prymitywny, jednak kunsztowny pomysłowością rynsztunek. Znak drogowy? Kilof uwiązany na końcu grubego, stalowego łańcucha? Zdawało się być pozbawionym dla nich znaczenia, chociaż nawet w walce na pięści, okazywali się o wiele silniejsi od śmiertelnych. Z czasem, zrozumiano nawet dlaczego. Chcesz wiedzieć?..

 

Mianowicie. Zgodnie z obrazem Piekła: po obudzeniu się z łaski Bożej życia doczesnego, potępieni posiadają swoje ziemskie aparycje, będąc zupełnie nadzy, pozbawieni świadomości bieżącego stanu rzeczy: rozrywają spowijające ich łono porodne Piekieł, aby bardzo często: dosłownie runąć na jego powierzchnię. Wówczas: najczęściej trwonią cenne sekundy na przemyślenia: " Jezu Chryste!: co się właśnie odjebało?! ". Nie mają przecież obycia w codzienności zła, które nakazuje zabić pierwszą, przypadkiem spotkaną na ulicy osobę, możliwie także: nie dać się jej zabić. Dlatego większość nowoprzybyłych, zgodnie z nawykiem: prosi ich o pomoc, będąc, dosłownie: rozrywani z tego powodu na strzępy. Co najgorsze: życie w Piekle, po śmierci, nie odbiera im odczuwania bólu. A samo umieranie w Piekle: jest katuszami, rodzącymi się ponownie: przez wieczność. Nawykli ku temu Potępieni, przywdziewając cielesne powłoki, rozumieją, ponad istnienie wszystkiego wokół, iż muszą przetrwać. Za wszelką cenę, chcą zatem uzbroić się w cokolwiek, zwiększającego ich szanse w walce, odziać się i znaleźć schronienie. Zwłaszcza, zanim zrozumieją, iż na ziemskim padole: piekielny deszcz, nie przestający padać lepką ropą chorób: zupełnie im nie zagraża. Dopiero następnie... stają się głodni: nie przywykli do picia czegokolwiek więcej, od krwi. Widzisz? Jak już wiesz: w przypadku zapchania się kanalizacji: pójście do sąsiada, celem spytania o możliwość zrobienia przyjacielskiej kupy w jego toalecie: może być ostatnim, czego dokonasz w życiu... a zaproszenie seksownej sąsiadki na kawałek przepysznego sernika: może ponadto stanowić, na przykład: twoją rękę... którą nie przestanie się delektować, pomimo Twoich gorliwie trwających wrzasków, podaną do stołu, obok obojętnej blachy śmiertelnego przysmaku.

 

Bywają także międzyludzkie porozumienia, owszem. Jak wiesz: łączą one nawet zupełnie sobie obcych. Jednak... zrozum: jeden Potępiony, to poważny powód końca życia, natomiast spotkanie grupy kilku takowych... to powiedzmy: gwałt nogą wyrwaną przy miednicy, z Twojej własnej dupy. Możesz wówczas nie mieć szczęścia, chcąc przetrwać w samotności, stając się ofiarą. I jest to bardziej pewnym od Twojej woli życia. Zapewniam.

 

Jak powyżej zacząłem mówić:.. sami Potępieni, ich własną, rzekomą " brutalnością ": nie są dobrowolnie wyrafinowanym złem. Zwyczajnie: żyjąc codziennością Piekła: poza granicami jego kręgów, które zatarte w śmiertelnym świecie: zdają się dla nich zupełnie pozbawionymi znaczenia...

 

A jeżeli chcesz wykonać kolejny oddech:.. nie waż się o tym zapomnieć.

Średnia ocena: 2.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania