Zajączek i Marchewka

 To jeno bajka.              

––––––//–––––

              

              

                🌿 🐇 🌿 

          pewien zajączek

marchewkę znielubił

tak bardzo znielubił

że do znudzenia tym się chlubił

 

uwierzył że marchew

zatkała mu tyłek

dlatego bobków

nie zrobił aż tyle

bo właśnie przez nią

ma zatwardzenie

narzekał na zadek

świat

otoczenie

 

myślał i myślał a nawet więcej

żył biedny skwaszony w swej udręce

aż w końcu olśniła go myśl ta

marchewki przecież wcale nie ma

 

by w przekonaniu się swym umocnić

brak marchewki chciał udowodnić

w końcu o niczym innym nie gadał

brak marchewki wciąż udowadniał

 

pytają zwierzaki

skoro warzywka tego nie znosisz

to po co z tematem się tym obnosisz

twoja pogarda jakaś pokrętna

marchewka tobie nieobojętna?

 

aż stało się tak że abdykował

do jednych i drugich nie pasował

 

dla pierwszych

za mało tak jakoś ją kochał

dla drugich za dużo

więc

od nas wynocha

 

          🐇

siedział wygnany

przez wiele lat

jojczył wnerwiony

na cały świat

to wszystko przez nią

tej której nie ma

życie moje

do dupy cholera

 

aż nagle zgłodniał

bo długo nie chrupał

schudły mu uszy

a nawet...

 

… zobaczył

zlękniony on

wielką warzywną potężną dłoń

a że był lichy

to na jedzenie nabrał chętkę

lecz nagle palucha ujrzał

środkową marchewkę

 

nie najadł się biedak

a to ci pech

z głodu niebawem

jak stał tak zdechł

 

albo zmieniony schrupie marchewkę

albo nie będzie już nic więcej

                                               

                                   

                                                      

                   🥕 ? 🐇

 

                   

                                             

                                       

                                                   

                                                    

                                                 

                                                   

                                                          

                                                                  

                                                     

                                                          

                               

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • szopciuszek 2 tygodnie temu
    Auć
  • Dekaos Dondi 2 tygodnie temu
    Szopciuszku Dzięki. Pozdrawiam:)
  • kalaallisut 2 tygodnie temu
    Też tematycznie :D najlepiej wysrać takie problemy :D niż chodzić z kijkiem w tyłku.
  • Dekaos Dondi 2 tygodnie temu
    Kalilka. Dzięki. O tuż to. Pozdrawiam:)
  • Bogumił 2 tygodnie temu
    DoDi nie obrażaj się.
  • Dekaos Dondi 2 tygodnie temu
    Dzięki Bogumile. Pozdrawiam:)
  • JamCi 2 tygodnie temu
    Dobre. Szczególnie to, co ukryte. Pozdrawiam DD. :-)
  • Dekaos Dondi 2 tygodnie temu
    JamCi Dzięki. Ukryte? No patrz:) Pozdrawiam:)
  • Justyska 2 tygodnie temu
    Nie można wyrzec się siebie. Kilka spodkow tu jest. Swietna historyjka ;)
    Pozdrawiam
  • Dekaos Dondi 2 tygodnie temu
    Dzięki Justysko. Masz racje. Kilka jest.. Pozdrawiam:)
  • Tjeri 2 tygodnie temu
    Hehe, zmyślne. A przy tym zabawne - czyli jest git. :)
    Zastrzeżenia mam do słowa "abdykował" - można by tu pewnie jakąś filozofię broniącą dorobić, gdyby nie rym - bo widać, że pod niego pisane.
    Aa, "nieobojętne" razem.
  • Dekaos Dondi 2 tygodnie temu
    Dzięki Tjeri. Racja. Pod rym. Błąd poprawiłem. Są mi nieobojętne:).Dzięki.:) Pozdrawiam:)
  • krajew34 ponad tydzień temu
    Patrząc na twe prace, masz specyficzny styl. :)
  • Dekaos Dondi ponad tydzień temu
    Krajew34→Dzięki. Humor też miewam specyficzny:) Pozdrawiam:)
  • Angela ponad tydzień temu
    Bardzo fajna historyjka, jak zwykle w Twoim stylu.
    Pozdrawiam.
  • Dekaos Dondi ponad tydzień temu
    Dzięki Angelo. Pozdrawiam:)
  • Misiek ponad tydzień temu
    mniej kija a więcej marchewki
    zwłaszcza w poezji

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania