Poprzednie części: Bez tytułu
Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
Bez tytułu
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur. Excepteur sint occaecat cupidatat non proident, sunt in culpa qui officia deserunt mollit anim id est laborum.
Komentarze (33)
Aisaczku→Pierwsze moje skojarzenie, to: poczęcie lub nie→ Nie wiem,czy słuszne.Tak czy siak tekst ciekawy i ciekawie napisany, bo można interpretować różnie.
Pozdrawiam→5
DeDuś, nic nie powiem :]
Może ktoś coś rzeknie.
W każdym razie później pisnę słówko :)
Lepiej za wcześnie nie piskaj! ( a najlepiej wcale ) bo tym samym ukierunkujesz interpretacje. A juści tak! :~)
dobrze DeDuś, bedę ciiichosza :)
Have nice day DeDuś!
Hej :)
Ciekawy wiersz bardzo. A to:
"inne porwane przez ptaki wzlatują pod
niebo paląc się w słońcu niechciane
pozostałe wracają odbitym echem"
ŚWIETNE !
Jeśli pozwolisz mi być upierdliwym, to tylko, moim zdaniem oczywiście, lepiej by było podzielić to na strofy, rozdzielić na obrazy, ale to nie jest na pewno polecenie, ani nic z tych rzeczy :))
Pozdrawiam niedzielnie :)
Marczello, rozkaz wykonałam :)
chociaz nie wiem, jak to sie dzieje, bo przekleiłam z liternetu, tam podzielony, a tutaj trzeba ten manewr wykonać powtórnie .
Ach, opowi...jest takie wymagające :)
Dziekuję Marczello :)
Have nice day!
Aisak od czego są upierdliwcy :)
Tobie też :)
Pierwsza strofa do mnie przemawia, reszta już nie.
Jeśli chociaż pierwsza, to i tak dużo xD
Dziękuję NMP!
Poezji tu nie ma, takie pogaduchy ze sobą. Pierwszy wers ciekawy, ale reszta przegadana...
Andrzej, idź na spacer;
przewietrz mózgowNICę;
daj żyć.
Kaśka dam - kiedy się nauczysz wiersze pisać...
przecież nie potrafisz dać rzeczowego komentarza, człowieku!
jak ty chcesz innych poezji uczyć, możesz mi powiedzieć?
co w tekście jest źle napisane?
spróbuj rozebrać tekst na cząstki i uargumentować swoje negatywne zdanie o tym dziele!
jak ci się nie uda, to cię zdzielę, zobaczysz!!!!!!
Coraz rzadziej otwieram dłonie
coraz częściej uwalniam je w niemiar
przedtem głaszczę krawędzie owale - to przedtem potrzebne jak kij do d...
kiedy dzielą się rozproszone - dzielę rozproszone
Niektóre trafiają na kamienie i giną, inne porwane przez ptaki wzlatują pod niebo paląc się w słońcu niechciane, pozostałe wracają odbitym echem lecz zawsze w innym kształcie.
Tylko nieliczne trafiają na hojne podłoże wówczas kokoszą się na cały świat, lokują w amfitrionie tudzież przyjmują triumfalną pozycję w szeregu i cierpliwe czekają,by kiedyś zabrać głos.
Proza to nie poezja.
jasne.
tak, to można większość wierszy napisać.
bredzisz.
rzęsisz.
trollujesz.
Nie jesteś dla mnie Autorytetem.
wskazałaś sam zapis
Chója mója dzikie węże
dosrać komuś to twoje oręże.
Spadóweczka!
Kaśka od kiedy prozę zapisuje się wierszem? I gdzie tu poezja w tym potoku słów? Wywalasz coś jak krowie na granicy, układasz to w wiersz. Nie wiem o co ci chodzi, ale tylko głupi nie widzi, że wierszy pisać, to ty nie umiesz.
Jaki sam zapis. Treści nie widzisz?
To nie jest żadne dzieło, opamiętaj się kobieto!
Spadóweczka.
Witam
Dla mnie to myśli jakie w naszym umyśle powstają. W nadmiarze jak ptaki ulatują, by powracać. Czy dobrze myślę, nie wiem.
Pozdrawiam
cześć pasją,
Nic nie wiem, nic powiem.
DeDuś napisał, że mam być cicho :)
Dziękuję!
Ty lepiej pomyśl o wydaniu tomiku Twoich komentarzy. Są wyjątkowe!!! < :~)
Słowa, nasiona tak mi się kojarzy ...
Myśli...
Idee
Marzenia
Krople deszczu
kalaallisut
Dziękuję za wizytę i ciekawe interpretacje!
Nasze dzieci dorastają, wyruszają w świat i wracają już inne, doświadczone życiem. Szukają swojego miejsca. Takie pierwsze skojarzenie. Podoba mi sie utwór, Bardzo ciekawie napisany.
Pozdrowki!
O.
W trąbkę interpretacja!
Bardzo ciekawy odczyt.
Podoba mi się, to jak powrót marnotrawnych dzieci :)
Dziękuję Justynka!
Powrót marnotrawnych, bądź niemarnotrawnych dzieci dobrze się komponuje z tytułem, ale ja bym szukał jednak gdzie indziej.
Ja tu widzę zmęczenie materiału i brak sił.
Oczywiście dopiero pod powierzchnią.
Uśmiech, radość na górze. Sporo pod górą jednak.
Dziękuję CanCan za interpretację, jest o tyle interesującą, że każe kopać głębiej, węszyć, jak kret przedzierać się przez wąskie ciemne korytarze, by w końcu dotrzeć do celu.
Have nice day!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania