Czarnoksiężnik - 1 - Kim jestem?

Czarnoksiężnik 1

(Nowy pomysł zamiast „Kolekcjonera”, bo mi para uszła w zakresie pomysłów na kontynuację… więc oto nowy pomysł!)

 

Zasady, prawa, tradycje… żałosne łańcuchy które istoty myślące same zakładają sobie na dłonie. Miłują wolność, miłują pokój… brak im odwagi, chęci poznania, zrozumienia wolności. Wszyscy bez wyjątku, niewolnicy bez „herbu” na piersi. Żyją w swoich klatkach, a istoty wolne, nazywają „dzikimi”, „brutalnymi”, „bezmyślnymi”. Chciałbym tu zaznaczyć jak bardzo są w błędzie, ale nie są. Taka cena prawdziwej wolności. Bez zasad i ograniczeń, każdy manifestuje swoje najgłębsze pragnienia, najgorsze koszmary i najpiękniejsze sny.

A Ja?

Ja najdrożsi, jestem… hym… może inaczej: nie jestem człowiekiem, nie jestem też elfem, ani krasnoludem. Nie posiadam nazwiska, rodu, herbu czy domostwa. Moje zrozumienie świata wykracza poza wzrok innych, wywarzam drzwi, których inni nie odważyliby się otworzyć inni. Używam mocy, o której najznamienitsi w fachu, szepczą ze zgrozą i wstrętem. Jestem bronią, ostatnią deską ratunku, najgorszym koszmarem, lekarzem, katem i złodziejem. Nie znam ani granic w dobru, ani granic w złu.

Jestem wędrowcem, dla którego przyjemność, satysfakcja, seks i złoto są najwyższą nagrodą.

Jestem wyklętym, po którego się wzywa, kiedy wszystkie inne środki zawiodą.

Ileż to razy widziałem tą samą ekspresję, zarówno na twarzach głodujących chłopów, jak i otyłych szlachciców. Wyraz przerażenia wymieszanego z promieniem nadziei, kiedy porzuceni przez szlachetnych rycerzy, błogosławionych świętych i potężnych magów, padali na kolana i rzucali złotem, błagając o pomoc.

Szukając w mroku, światełka nadziei.

 

Jestem czarnoksiężnikiem.

 

Wyklętym magiem, który porzucił swoją szkołę i mistrza.

Me imię to Edward… ale ludzie zwą mnie…

 

HA!

 

Karmazynowym Krukiem…

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Szigo 3 tygodnie temu
    Postać overpower bawiąca się światem, jak drewnianymi klockami i żołnierzykami, co? Będę czekać na pierwszą historyjkę z Edwardem.
  • maga 3 tygodnie temu
    "Jestem wędrowcem, dla którego przyjemność, satysfakcja, seks i złoto są najwyższą nagrodą.
    Jestem wyklętym, po którego się wzywa, kiedy wszystkie inne środki zawiodą.: - To jak Rasputin.

    Dobrze napisane! Żywo, energicznie, wciągająco. Dla mnie jest spoko.
  • Kapelusznik 3 tygodnie temu
    Wow...
    Ok.
    Niby mam być historykiem, a takiego skojarzenia nie miałem
  • Aksi1 3 tygodnie temu
    Trochę nie w moim stylu, osobiście wolę dobrych bohaterów, ale dobrze i ciekawie napisane.
  • Nefer 3 tygodnie temu
    Zaczynasz coś nowego? Początek obiecujący, zapowiada ciekawą opowieść (chciaż to, rzecz jasna, tymczasem tylko zapowiedź, bo sam tekst króciutki). Dobry język.
    Pozdrawiam
  • Kapelusznik 3 tygodnie temu
    Dzięki, może dziś coś się jeszcze pojawi
  • Pan Buczybór 3 tygodnie temu
    "pokuj" - panie, wstyd takie błędy strzelać
    "wywarzam [przecinek] drzwi których inni nie odważyliby się otworzyć"
    "tą samą ekspresje" - tę, ekspresję

    A tak poza tym całkiem spoko. Niezły wstęp. Fajnie zarysowałeś temperament, charakter głównego bohatera. Wprowadzasz też w klimacik, który, jak myślę, nie będzie zbyt poważny. No, i "karmazynowy kruk" brzmi odpowiednio sztampowo. Zerknę na następne części.
  • Kapelusznik 3 tygodnie temu
    Dzięki za uwagi
    Aktualnie pisze prace (kilka) naukowe - co mi całe dnie zajmuje
    jak piszę coś dla zabawy, to już nawet nie mam siły sprawdzać
  • pkropka 3 tygodnie temu
    O, to mi się podoba. Zaintrygowałeś mnie.
    "Nie znam ani granic w dobru, ani granic w złu." - napisałabym 'nie znam ani granic dobra, ani granic zła. Ale zrobisz, jak uważasz ;)
    "Ileż to razy widziałem tą samą ekspresje, zarówno na twarzach głodujących chłopów i otyłych szlachciców." - jak i ?
    Pozdrawiam i pewnie do następnego.
  • Pontàrú 2 tygodnie temu
    Okej zobaczymy co dalej. Ode mnie 5. Świat rysuje się co najmniej ciekawie
  • Ozar 2 tygodnie temu
    Wpadłem, bo lubię twoje teksty, a z demonem "walczę" już od dłuższego czasu. Zawsze mnie ciekawiło takie porównanie czarodzieja, maga, czy czarnoksiężnika. Generalnie czarodziej kojarzy się ze staruszkiem zazwyczaj dobrym, mag to jakby coś z lekka innego, ale też ma wydźwięk pozytywny w większości. Ale czarnoksiężnik to coś złego, to taki czarodziej, który pada się czarną magią, czyli raczej negatywne opinię. Czarno księżnik - to nie błąd ale pokaz że to coś związanego z ciemnem, a to zazwyczaj kojarzy się ze złem. Ciekawy jestem czy ty też tak do tego pochodzisz? 5 i czytam dalej, ale do demona wrócę, nie porzucam bo prowadzisz go ciekawie.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania