Pokaż listęUkryj listę

Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Ciekawostki historyczne XXIII Hołodomor – Wielka Klęska Głodu na Ukrainie

Hołodomor – Wielka Klęska Głodu na Ukrainie

 

"Głód na Ukrainie bardzo wielki. Wsie liczące ongiś 5–6 tysięcy ludności, zamieszkiwane są obecnie przez 20–30 rodzin. Z powodu braku ludzi do grzebania trupów w niektórych wsiach początkowo trupy były wrzucane do piwnic opustoszałych domów, a kiedy zabrakło ludzi trudniących się wrzucaniem trupów do piwnic, trupy leżały niechowane przez dłuższy czas w domu. Na porządku dziennym trupów nie chowało się przez 3–4 dni. W związku z tym w niektórych, wymarłych prawie zupełnie wsiach, panuje smród nie do zniesienia"

R. Kuśnierz: Głód potępienia

 

Ziemię Ukrainy bardzo żyzne (szczególnie czarnoziem), były od wieków wykorzystywane do produkcji płodów rolnych. Już za czasów Rzeczypospolitej magnaci posiadali olbrzymie latyfundia, na których żyzna ziemia dawała bardzo dobre plony. To był przysłowiowy wielowiekowy spichlerz dla RON, Rosji Carskiej, a następnie również dla państwa bolszewików.

 

W latach 1921-1947 Ukraina doświadczyła trzech klęsk głodu, w których życie straciło około 10 milionów mieszkańców Ukrainy.

 

Największa z nich zwana Hołodomor miała miejsce w latach 1932-1933. Na terenach Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej wprowadzono powszechną kolektywizację i przymusową rekwizycją płodów rolnych, w szczególności zboża.

Jednym z głównych powodów wystąpienia głodu była prowadzona od 1930 przymusowa kolektywizacja rolnictwa w ZSRR, a także wprowadzenie kontyngentów dostaw, które przekraczały ilość zebranych plonów. Te dwie decyzje spowodowały olbrzymi chaos na wsi. Chłopi nie chcieli oddawać całego zboża, chcąc zachować ilości potrzebne do zasiewów. Bolszewicy zareagowali natychmiast, wysyłając fanatycznych aktywistów ochranianych przez żołnierzy, którzy zaczęli masowo niszczyć dobytek chłopów, a także zabierać im wszystko od płodów rolnych po wszelkie zwierzęta hodowlane.

Bolszewickie władze oskarżały tzw. Kułaków, czyli bogatszych chłopów o agitację przeciwko kołchozom oraz o sabotaż, chowanie zbiorów, a nawet masowe zabijanie swoich zwierząt i chowanie mięsa. Przywódcom komunistycznym wydawało się, że załamanie skupu zboża jest wynikiem ukrywania plonów przez chłopów i mimo próśb władz lokalnych nie obniżały wymaganych kontyngentów dostaw.

Jednocześnie panowało przekonanie, że w wyniku masowej kolektywizacji produkcja rolna wzrośnie – co byłoby bardzo na rękę kierownictwu państwa, które na planach eksportu płodów rolnych opierały swoje plany industrializacyjne.

W listopadzie 1932 roku, kiedy głód i terror szalał już na dobre, Biuro Polityczne KC Komunistycznej Partii Ukrainy zabroniło wywożenia z kołchozów zboża przeznaczonego na zasiewy i nakazało zwracać kołchozom zabrane zboże. Było to podyktowane tragedią, jaka dotknęła ukraińskie wsie i miasta. Niestety już w grudniu Stalin, oburzony taką decyzją wysłał jednego ze swoich najbardziej zaufanych ludzi Łazara Kaganowicza z jednoznacznym rozkazem uchylenia tej decyzji. Mało tego kilka dni później na polecenie Łazara władze Ukrainy miały wywieźć w ciągu tygodnia w poczet kontyngentu zbożowego ze wszystkich kołchozów, obecne tam rezerwy zbożowe, w tym i zboże przeznaczone na zasiewy. Ogłoszono także, że wszystkich, którzy sprzeciwiliby się temu rozkazowi, należało aresztować i oddawać pod sąd.

Na efekty nie trzeba było długo czekać, zarówno władze kołchozów, jak i lokalni działacze ruszyli w teren do chłopów po ich ziarno. Zabierano dosłownie wszystko, nie zostawiając nawet zapasów niezbędnych do wyżywienia rodzin chłopskich. Prawie natychmiast zaczął się głód. Ludzie uciekali za chlebem, na co władze odpowiedziały wprowadzeniem paszportów i zakazem podróży koleją.

Ludzie oszaleli z głodu, ruszyli na pola kołchozowe, gdzie jeszcze można było coś znaleźć do jedzenia. Niestety szybko się okazało, że zerwanie choćby kłosa traktowane było jako

przestępstwo polityczne przeciwko ZSRR. Przedstawiciele Stalina: Mołotow i Kaganowicz bardzo szybko opracowali dekret „O ochronie mienia przedsiębiorstw państwowych, kołchozów, spółdzielni oraz wzmocnieniu własności społecznej”. Opublikowany w sierpniu 1932 r. nazywany był potocznie prawem pięciu kłosów, gdyż za zerwanie takiej liczby groziła kara śmierci lub 10 lat łagru. Skazani nie mogli liczyć na amnestię. Wyrok był ostateczny. Żołnierze wraz z aktywistami z miast aresztowali w bardzo krótkim okresie ponad 150 tys. Ludzi tylko za to, że próbowali coś zjeść.

Kiedy zaczął się totalny głód, ludzie marli jak muchy. Wyludniały się wsie, miasteczka. Wielodniowy głód w różny sposób wpływał na psychikę ludzką. Jedni umierali w swoich domach w samotności, inni próbowali się ratować, udając się do miast, jeszcze inni posuwali się do aktów kanibalizmu. Grupy oszalałych ludzi napadały na małe osady, zabijając mieszkańców, a potem zjadając ich bez żadnych oporów. Zjadano wszystko, od psów, kotów, szczurów, myszy, złapanych ptaków po liście, trawy, korzonki roślin. Wiele wsi zamieniło się w cmentarze pełne niepochowanych trupów, których nawet nie miał kto zjeść.

Oficjalnie fakt głodu był negowany i wszelkie wypowiedzi na ten temat były uważane za przestępstwo przeciwko państwu praktycznie aż do końca ZSRR. Oficjalnie żadnego głodu nie było.

To, co wydarzyło się na Ukrainie szczególnie w latach 1932-1933 możemy spokojnie nazwać ludobójstwem za pomocą głodu. Mieszkańcy po pierwsze zostali ukarani za swoje dążenia do wolności, niepodległości, a po drugie poddani eksperymentowi polegającemu na zastąpieniu własności prywatnej państwową, czyli kołchozami. Efekt był tragiczny, co oczywiście nie zniechęciło przywódców bolszewickich do dalszego masowego zakładania kołchozów w innych republikach.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (16)

  • Karawan 18.04.2018
    Artykuł mocno niekompletny. Brak sumy ofiar głodów idącej w miliony a pokazującej kim na prawdę był batiuszka Stalin. Brak również faktycznej przyczyny to jest obawy przed powstaniem niepodległej Ukrainy. Brak wzmianki o walkach pomiędzy zbierającą baty armią Czerwoną i wygrywającymi Białymi Kozakami. W tej sytuacji jedynym rozwiązaniem było odcięcie Białych od żywności i zemsta na całym narodzie. Mimo to zostawiam pięć bo za temat 6 za braki 4 razem średnia 5 ;)
  • Ozar 18.04.2018
    Karawan mimo dzielących nas różnic nadal mam dal ciebie wiele szacunku. Artykuł jest dość krótki bo inaczej musiałbym napisać z 10 stron. Ale napisałem " Mieszkańcy po pierwsze zostali ukarani za swoje dążenia do wolności, to chyba wystarczy. A co do tzw. Białych to w 1930 juz ich nie było.
  • Ozar 18.04.2018
    Ozar A do tego wiem o co ci chodzi. Ofiar głodu było dużo więcej, ale ja tu skupiłem sie tylko na Ukrainie.
  • Karawan 19.04.2018
    Ozar Jeśli chciałes napisać, że był głód w ZSRR to wystarczyło jedno zdanie. Uważam, że Czytelnik inaczej odbiera informację, gdy podaję liczbę ofiar, a inaczej gdy mówię zmarli z głodu nie okreslając rozmiaru tej klęski. To samo dotyczy reszty moje uwagi. Prosze zważyć, ze to Twoj tekst, a moje refleksje czytającego, a więc Aisak może mięc zupełnie odmienne zdanie, a Pan Nun jeszcze inne.
  • Ozar 19.04.2018
    Karawan Chyba jak zwykle się nie rozumiemy. Jak wskazuje tytuł artykuł jest o głodzie na Ukrainie, a nie w całym ZSRR, kropka. Gdybym chciał napisać o głodzie w całej bolszewickiej Rosji byłoby tego tyle, że nikt by tego nie przeczytał. To jest aż i tylko o Ukrainie ponieważ tam głód zabił najwięcej ludzi.
  • Karawan 19.04.2018
    Nie rozumiemy się rzeczywiście. Ja pisałem o faktach dotyczących Ukrainy a nie ZSRR, bo to był jedyny taki przypadek, który miał pozostałym podbitym "republikom" uświadomić czym grozi wyłamywanie się ze Związku Republik Zdradzieckich i oczekiwałem od Autora, że poda ile milionów wymordowano głodem w ciągu cyklicznej, jedynej w swoim rodzaju, ekstradycji narodu. Na to nie trzeba tomów a ułożenia faktów według jakiejś hierarchii dodatkowej. Bitew i ich wyników, ilości ofiar, ilości wywiezionych etc, etc. Po prostu czegoś, co poza datami pokazywałoby rozmiar tragedii i nieludzkości, bo to jednak ponoć jest forum promujące sztukę pisania. Taki był cel moich uwag. Tekst, podkreślam raz jeszcze, Twój, a uwagi moje. Jak każde prezenty - możesz je wyrzucić, zużyć lub postawić w rogu szafy z nadzieją wręczenia kiedyś komuś.
  • Ozar 20.04.2018
    Karawan Jak zauważyłem „polujesz” na moje teksty i zawsze masz jakieś pretensje. Jeśli nie podoba ci się moje podejście to historii, to dlaczego nie założysz swojego tematu i tam nie piszesz o historii. Jesteś na portalu dłużej ode mnie i jak masz coś do powiedzenia, trzeba było tak zrobić, a tak tylko krytykujesz inne teksty. Łatwo stać z boku i wszystko krytykować, trudniej samemu coś napisać na dany temat. Niestety znów muszę napisać, że nie jestem historykiem, tylko pasjonatem historii i jako taki mogę sobie pisać moje oceny, moje sugestie itd. a nie muszę się jak zawodowy historyk opierać na faktach i podawać źródeł. To są „ciekawostki historyczne”, a nie dział prac naukowych o historii. Jednak w każdym moim tekście zawsze opieram się o źródła i nigdzie nie pisze czegoś, co nie miało miejsca, choć czasami przedstawiam swoje zdanie często inne niż ta ogólnie przyjęta, jednak z w/w powodu wolno mi.

    Piszesz, ile milionów wymordowano?

    Przecież podaje „W latach 1921-1947 Ukraina doświadczyła trzech klęsk głodu, w których życie straciło około 10 milionów mieszkańców Ukrainy”

    To oczywiście tylko szacunkowe dane, bo czytając źródła, natrafiłem na liczby od 4 do 10 mln. Podałem największą, bo jak mi się wydaje, jest ona najbardziej zbliżoną do prawdy.
    A co do formy pisania, to staram się, żeby każda ciekawostka była krótka, ale podająca najważniejsze fakty, liczby, daty. To nie miejsce na opisywanie na wielu stronach martyrologi narodu ukraińskiego. Kto by to chciał czytać, gdybym napisał 10 stron?
  • Karawan 20.04.2018
    Ozar Jak zauważyłem „polujesz” na moje teksty - Czytam to co mnie interesuje i próbuję piszącym pokazać to co mnie nie odpowiada lub to co szczególnie się podoba, a więc uzasadnić zostawiane gwiazdki. Zdaje się, że popełniłem błąd w ocenie, bo chyba chciałbyś bym zostawił uwagi i dał jeden a nie mimo uwag pięć.
    Kto by to chciał czytać, gdybym napisał 10 stron? I to jest właśnie istota uwag wszelakich. Kto chciałby czytać? Ja chciałbym gdyby było inaczej napisane i ośmieliłem się to wyartykułować, Ty zaś oceniasz moje postulaty jako ściganie Twojego pisania. Nie muszę czytać Twoich tekstów. Mogę lakonicznie stwierdzać"bzdura" lub stawiać jedynki trollowskie nie uzasadniając. Czy tak będzie lepiej?
    To nie miejsce na opisywanie na wielu stronach martyrologi - a skąd taka diagnoza? To zależy tylko i wyłącznie od jakości tekstu. Martyrologia jest o wiele ciekawsza dla czytelnika niż suche fakty. Jednak i jedno i drugie moim zdaniem powinno być bezosobowe i przemawiające do czytającego, powodujące by chciało się wiedzieć więcej. Co obchodzi czytelnika, że Malbork miał swoje winnice i był jednym z producentów wina?, ale jeśli opiszemy to jako ciekawą historię to, której momentem kulminacyjnym jest przejęcie pod Grunwaldem przez polsko-litewską armię taborów i tej jednej wyjątkowej beczki wina zrobionej przez martwego choć wcześniej zakochanego i tuż przed ślubem giermka rycerza de Vries - a to czytelnik zapamięta istotę; Krzyżacy mieli winnice i robili wino co było wcale nie takie powszechne w tamtym czasie.
    Możesz nadal uważać, że się czepiam. Pozdrawiam ;)
  • Ozar 20.04.2018
    Karawan Przeczytałem uważnie to, co napisałeś i rzeczywiście zbyt ostro napisałem o tym czepianiu. Moja wina. Przepraszam. Masz rację pod tym względem, że tekst jest suchy do bólu. Ja zawsze staram sie ubogacić ciekawostki czymś ciekawym, ale tu dałem tylko jeden cytat. Choć trochę za ostro napisałeś, że mogłeś dać 1 i napisać bzdury. Tekst jest rzeczywiście suchy do bólu, ale to same fakty a te nie są bzdurami. Reasumując znowu się czegoś nauczyłem. Same fakty sa nudne i trzeba dodać cos od siebie, a tu tego zabrakło. Szacunek.
  • MarBe 19.04.2018
    Gdyby nawet jeden człowiek na skutek fatalnej polityki zmarł z głodu byłaby to tragedia, a umarły miliony.
  • Ozar 20.04.2018
    Dzięki to prawda, ale jak twierdził Stalin jedna śmierć to dramat, ale miliony to już polityka. On tak myślał.
  • Canulas 19.04.2018
    Ja nie będę sie wypowiadał pod kątem: masz rację czy nie", ale tekst bardzo dobry.
    Polecam Ci ksiażkę Nathaniela Constanine - Historia Kanibalizmu.
    Pozderro Ozaritto
  • Ozar 20.04.2018
    Dzięki Canulas na odwiedzinki i komentarz.
  • Szpilka 10 miesięcy temu
    Przeczytałam z zaciekawieniem o nieludzkich czasach ?
  • Ozar 10 miesięcy temu
    Szpilka Dziękuje i zapraszam do przeczytania innych moich tekstów historycznych, które znajdziesz na moim wątku!
  • Szpilka 10 miesięcy temu
    Nie omieszkam, Ozar, dziękuję za zaproszenie ?

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania