Pokaż listęUkryj listę

Ciekawostki XXXXI 74 rocznica wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau (Oświęcim-Brzezinka)

74 Rocznica wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau (Oświęcim-Brzezinka)

 

"Oświęcim – Brzezinka" to coś, co zaprzecza wszelkim formom człowieczeństwa. To przejaw skrajnej, przesyconej fanatyzmem teorii, która pozwala na zabijanie tylko dlatego, że ktoś jest Żydem, Polakiem czy innym wrogiem Aryjczyków. To, co tam się działo, będzie wyrzutem ludzkości, aż do końca trwania naszej cywilizacji"

autor nieznany.

 

27 stycznia 2018 roku, mija 74 rocznica wyzwolenia obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu.

 

Kiedy wkroczyli tam żołnierze Armii Czerwonej, przy życiu pozostało około 7 tysięcy głodnych i wycieńczonych więźniów, z których większość była chora. Tylko tylu pozostało w tym największym na świecie obozie koncentracyjnym. Reszta więźniów została ewakuowana do innych obozów na terenie III Rzeszy. Wielu z nich zostało zabitych w „marszach śmierci”, kiedy tysiące wycieńczonych i głodnych więźniów zmuszono do długich marszów w dużym mrozie i śniegu.

 

Obóz Auschwitz utworzony został przez Niemców w połowie 1940 r. na przedmieściach Oświęcimia, włączonego przez nazistów do Trzeciej Rzeszy. Powodem utworzenia obozu była powiększająca się liczba aresztowanych masowo Polaków i przepełnienie istniejących więzień. Początkowo miał to być kolejny z obozów koncentracyjnych, tworzonych przez nazistów już od początku lat trzydziestych. Funkcję tę Auschwitz spełniał przez cały okres swego istnienia, jednak od 1942 r. - stał się równocześnie jednym z ośrodków „Endlösung der Judenfrage” (ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej) - nazistowskiego planu wymordowania Żydów zamieszkujących okupowane przez III Rzeszę tereny.

 

Obóz koncentracyjny Auschwitz (1940-1945) był największym hitlerowskim obozem koncentracyjnym, czyli miejscem stopniowego wyniszczania więźniów i równocześnie największym ośrodkiem natychmiastowej, bezpośredniej zagłady Żydów. Obóz ten został założony dla Polaków i w początkowym okresie istnienia Polacy stanowili przeważającą liczbowo grupę narodowościową więźniów. Jednak wśród deportowanych do obozu od samego początku znajdowali się również Żydzi.

 

Masowe transporty Żydów do obozu rozpoczęły się w 1942 r., kiedy to Auschwitz na mocy decyzji Himmlera z roku 1941 został włączony do realizacji planu zagłady 11 mln europejskich Żydów. Plan ten przedstawiony na konferencji w Berlinie-Wannsee 20 stycznia 1942 r. przewidywał „ujęcie” wszystkich Żydów w Europie, od niemowląt po starców i ich deportację do miejsc zagłady. Głównymi miejscami eksterminacji miały być ośrodki zagłady wyposażone w komory gazowe. Zgodnie z decyzją Himmlera KL Auschwitz w realizacji tych eksterminacyjnych planów miał odgrywać kluczową rolę (obok ośrodków zagłady w Chełmnie nad Nerem, Bełżcu, Sobiborze, i w Treblince, oraz w mniejszym zakresie na Majdanku).

 

Obozowe imperium zła dowodzone było z Berlina, a na jego czele stał Reichsführer SS Heinrich Himmler. Pod względem ekonomicznym obozy podlegały Centralnemu Urzędowi Gospodarki SS (SS-WVH), a wszystkie decyzje dotyczące personelu obozowego, obsady stanowisk, polityki rasowej itp. podejmowane były w Centralnym Urzędzie SS (SS-FHA). Szefem każdego obozu był komendant, który był jego absolutnym panem i władcą.

 

Komendantowi podlegało kilku Lagerführerów, (zastępców). Bardzo ważną funkcję pełnił Raportführer, który był odpowiedzialny za wszelkie sprawy związane z więźniami. Pod jego rozkazami znajdowali się Blockführerzy (przeważnie Niemcy), odpowiedzialni za poszczególne bloki obozowe. W większości byli to sadyści, pozbawieni jakichkolwiek pozytywnych cech ludzkich. Byli panami życia i śmierci w swoich blokach. Mieli do pomocy tzw. sztubowych i blokowych, do których należało pilnowanie porządku w danym bloku. W większości byli to niemieccy więźniowie kryminalni. Następnymi w hierarchii obozowej byli nadzorcy grup ludzi liczących od kilku do kilkuset osób wyznaczonych do wykonania konkretnej pracy, czyli Kapo, pilnujący pracy więźniów.

Obóz metodycznie niszczył ludzką osobowość, pozbawiał człowieka wyższych duchowych potrzeb i zabijał w nim umiejętność odróżnienia dobra od zła. Obdarty z człowieczeństwa, pozostawiony sam sobie, rozpaczliwie walczący o przetrwanie więzień tracił poczucie więzi z innymi ludźmi. Pragnął samotności, która oddzielając go od zewnętrznego, okrutnego świata dawała mu poczucie własnej tożsamości.

 

Wielu tego nie wytrzymywało, kończąc na drutach wysokiego napięcia, lub nawet umierając ze strachu. Metod wykańczania więźniów było tak wiele, że nie sposób wszystkie opisać. Kilka z nich miało jednak decydujący wpływ na śmiertelność. Do najważniejszych należał wszechobecny głód, który potrafił ludzi zdrowych, silnych w krótkim czasie zamienić w szkielety ledwo poruszające się.

Tak pisał w swoich wspomnieniach jeden z więźniów:

„Głód był czymś tak potwornym, że ludzie już po kilku dniach zaczynali wariować. Pajda chleba, ziemniak czy stara brudna brukiew urastały do rangi najważniejszych rzeczy w obozie”

Okropne warunki sanitarne i ciągły głód powodowały, iż więźniowie chorowali na wszelkie możliwe choroby. Jedną z najgorszych był tyfus plamisty, który zabijał w potwornych mękach, tym bardziej że więźniowie nie mogli marzyć o normalnym leczeniu. Organizm albo zwalczył chorobę, albo człowiek umierał. Ci, którym udało się przeżyć tyfus, wspominają go jako straszną chorobę, podkreślając szczególnie nieustające pragnienie, którego w warunkach obozowych nie można było zaspokoić.

Tak opisuje tę sytuację więźniarka Oświęcimia Paulina Cof.

„Wśród nas stłoczonych jak bydło rozwijały się chyba wszystkie znane choroby zakaźne, a największe żniwo zbierały Tyfus i Czerwonka. Ludzie albo padali jak muchy, albo jakimś cudem przeżywali. Nie było leków, więc o wszystkim decydował organizm, który albo chorobę przezwyciężył, albo więzień szybko umierał. Sama nie wiem co było lepsze”

Kolejnym elementem mającym wpływ na śmiertelność więźniów były katusze, które towarzyszyły życiu obozowemu na każdym kroku. Prawie wszyscy strażnicy, a także znakomita większość więźniów pełniących jakiekolwiek funkcje w obozach wykorzystywała swoją władzę do katowania podległych sobie ludzi. Bito więźniów stale, bez żadnej żenady, nie ukrywając tego. Niektórzy funkcyjni o całkowicie spaczonej psychice zabijali, bo sprawiało im to radość, a niektórym pomagało zaspokoić potrzeby seksualne.

Bardzo istotnym czynnikiem powodującym ogromną ilość zgonów był chłód. Więźniowie ubrani w przewiewne pasiaki, w których musieli chodzić tak latem, jak i zimą odczuwali wszystkie kaprysy pogody. Szczególnie groźne było to zimą, kiedy te pseudo ubrania tak naprawdę nie chroniły przed zimnem, a nie mówiąc o wielostopniowym mrozie.

Istną męką były dla więźniów apele. Ile cierpień i upokorzeń musieli przy tym znieść, trudno nawet opisać.

Opisane wspomnienia obozowe tych nielicznych, którym udało się przeżyć to piekło i po wojnie podzielić się z czytelnikami swoimi przeżyciami z obozów śmierci są przestrogą dla potomnych. To, że przeżyli, zakrawa na cud, ale na szczęście dla nich i dla nas nazistowscy oprawcy nie zdołali zabić wszystkich, tak jak sobie to zakładali. Strach pomyśleć, co by się stało, gdyby wojna potrwała jeszcze dwa, trzy lata. Jedno jest pewne, ogrom zbrodni byłby jeszcze większy, bo „podludzi” do zabicia było w Europie jeszcze wielu.

 

W warunkach obozowych zacierały się granice między katem a ofiarą. Poniżani, torturowani więźniowie wyładowują swój strach i agresję na słabszych od siebie. Hitlerowskie metody sprawiały, że więźniowie tracili poczucie godności ludzkiej, nie buntowali się przeciwko nieludzkim warunkom swej egzystencji, pokornie szli na śmierć, zabijali swoich najbliższych. Za drutami ludzie dali się oszukać i oszukiwali innych.

 

O tych zbrodniach nie możemy zapomnieć, musimy przypominać szczególnie młodym pokoleniom, do czego zdolny może być człowiek ogarnięty nienawiścią do innych ludzi. Musimy mieć ten obraz przed oczami, aby nic takiego już się nie powtórzyło, tak teraz, jak w przyszłości. Pamiętajmy, iż demony nazizmu i faszyzmu nadal krążą po Europie i tylko od nas zależy czy w odpowiednim czasie damy im odpór, aby widmo obozów koncentracyjnych znów nie zawisło nad narodami. To nasz wspólny obowiązek, tak wobec tych milionów, którzy zginęli, jak też wobec naszych dzieci i wnuków, którzy powinni żyć w normalnym świecie, a miejsca takie jak Oświęcim, czy Majdanek traktowali jako historyczne dowody zbrodni ludobójstwa, jakiego wcześniej nie znała ludzkość.

 

Od 17 do 21 stycznia 1945 r. była prowadzona przez władze KL Auschwitz ewakuacja w głąb Rzeszy około 60 tysięcy więźniów. Jednocześnie esesmani palili dokumenty obozowe, a 20 stycznia wysadzili w powietrze krematoria i komory gazowe II i III w Birkenau. Już po zakończeniu ewakuacji, 23 stycznia podpalili magazyny ze zrabowanym Żydom mieniem, tzw. Kanadę II, a trzy dni później wysadzili w powietrze komorę gazową i krematorium V. Gdy 27 stycznia żołnierze Armii Czerwonej weszli na tereny obozu, znajdowało się tam około 7 tysięcy więźniów, głównie chorych i wycieńczonych fizycznie.

 

Po wyzwoleniu tereny obozu znalazły się pod zarządem Armii Czerwonej. Żołnierze sowieckiej służby medycznej oraz członkowie Polskiego Czerwonego Krzyża, przy dużym wsparciu okolicznej ludności, przygotowali szpitale, w których leczyli około 4500 chorych i wycieńczonych fizycznie więźniów. Chorzy początkowo leczeni byli w trzech częściach wyzwolonego obozu, tj. w obozie macierzystym, Birkenau i Monowitz, jednak od drugiej połowy lutego już tylko w przygotowanych na cele szpitalne siedmiu blokach byłego obozu macierzystego, gdzie panowały względnie najlepsze warunki. Chorych wymagających specjalistycznego leczenia wywożono do szpitali w Krakowie. Mimo intensywnej opieki część więźniów zmarła, najwięcej w lutym i marcu. Łącznie w całym okresie funkcjonowania szpitali zmarło około 600 osób.

 

Obóz Auschwitz, do końca istnienia był przede wszystkim miejscem masowej eksterminacji. To była prawdziwa „Fabryka Śmierci”. W obozie, do którego bez przerwy napływały nowe transporty, głównie Żydów, zasilające obóz w siłę roboczą, życie ludzkie nigdy nie miało większego znaczenia.

 

W ciągu niespełna 5 lat istnienia w Auschwitz zginęło, jak szacują historycy od 1 do nawet 2,5 miliona ludzi (dokładnej ilości nie sposób ustalić, gdyż bardzo wiele transportów było kierowanych wprost z rampy do komór gazowych – te transportu nie były ewidencjonowane w obozie). Wśród nich większość, czyli około 1-1,35 mln stanowili Żydzi. Drugą pod względem liczebnym grupą byli Polacy około 100 tys., trzecią Cyganie – około 20 tys. Ponadto zginęło w obozie około 15 tys. radzieckich jeńców wojennych i 10-15 tys. więźniów innych narodowości (m.in. Czesi, Białorusini, Jugosłowianie, Francuzi, Niemcy i Austriacy).

Obóz ten był czymś, co całkowicie zaprzecza człowieczeństwu.

Maksim Gorki napisał "Człowiek to brzmi dumnie" – jednak każdy, kto był w tym miejscu kaźni bardzo szybko zrozumie, że to nieprawdziwa teza. Można powiedzieć że takie miejsca stworzone w zasadzie tylko do masowego zabijania są antytezą rozumianego szeroko człowieczeństwa.

Miejmy tylko nadzieje, że już nigdy coś podobnego się nie powtórzy, choć jak znam życie nie jest to wcale pewne.

Na końcu pozwolę sobie na osobistą dygresję. Byłem tam w latach 80-tych i widziałem dziesiątki tych, którym cudem udało się przeżyć to piekło, a także młodych ludzi, którzy płakali widząc sterty butów, okularów czy innych pozostałości po ludziach tam zgładzonych. Wierzcie mi, każdy kto tam będzie poczuje ogrom zbrodni i nieszczęścia. Koło tego nie można przejść obojętnie, po prostu nie można...

Jak powiedział odwiedzający to straszne miejsce papież Jan Paweł II Auschwitz-Birkenau to „Golgota naszych czasów”.

Przy tworzeniu tego artykułu korzystałem z materiałów Muzeum Obozu Koncentracyjnego w Oświęcimiu.

 

http://pl.auschwitz.org/z/

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze

  • Ritha dwa lata temu
    Oooo.
    Wroce. Za godzine.
  • Nuncjusz dwa lata temu
    *XVI
  • Ozar dwa lata temu
    Nie rozumiem przesłania!
  • Nuncjusz dwa lata temu
    Ozar szkoda.
  • Ozar dwa lata temu
    Nuncjusz Bez takich. Napisz bo to może być choćby wiek, albo milion innych rzeczy, ale jakoś nie pasuje do KL.
  • Nuncjusz dwa lata temu
    Ozar chodzi mi o Twój tytuł. Naucz się liczb rzymskich, skoro je stosujesz. Jakbyć napisał 2019 w liczbach rzymskich? Ile byś tam X wstawił?
  • Nuncjusz dwa lata temu
    znaczy ja też sie jeblem, powinno być XLI
  • Ozar dwa lata temu
    Nuncjusz A kurde powyżej setki bez wujaszka gogle nie wiem - szczerze. Ale jak kukniesz w neta to wszędzie jest liczba arabska czyli 74. A co do liczenia ciekawostek to tak dla bajeru zrobiłem.
  • Nuncjusz dwa lata temu
    Ozar nie bajeruj
    2019 - MMXIX
  • Nuncjusz dwa lata temu
    a nasz rok urodzenia to
    MCMLXIII
  • marok dwa lata temu
    Ja mam za to łatwo. Po prostu MM
  • Nuncjusz dwa lata temu
    marok łoł :) piękna liczba po rzymsku :) małolacie xd
  • Nuncjusz dwa lata temu
    Ozar https://www.imperiumromanum.edu.pl/kultura/cyfry-liczby-rzymskie/
  • marok dwa lata temu
    Nuncjusz, każde pokolenie odejdzie w cień a moje nieee
  • Ozar dwa lata temu
    Nuncjusz A kumam, ale tych MM praktycznie nie używam i dlatego nie wiedziałem.
  • Nuncjusz dwa lata temu
    marok zespół kombi o tym trąbi ;)
  • Ozar dwa lata temu
    marok hahahahah proste rzeczywiście, ale młody chłopak z ciebie.
  • Nuncjusz dwa lata temu
    Ozar a weź się popraw, bo od tych twoich rzymskich liczb oczy bolą
  • Zaciekawiony dwa lata temu
    Nuncjusz
    Warto dodać, że było kilka systemów liczb greckich, na przykład system nie uznający reguły zmniejszania liczby przez liczbę przed nią (dodanie I przed X robi z dziesięciu dziewięć) do dziś można niekiedy znaleźć zegary z godziną IIII oraz godziną VIIII. Ten powszechnie przyjęty, to system znany skrybom, wymagający użycia minimalnej ilości znaków.
  • Maurycy Lesniewski dwa lata temu
    Tez tu zajrzę
  • Ritha dwa lata temu
    „na mocy decyzji Himmlera z roku 1941 został włączony do realizacji planu zagłady 11 mln europejskich Żydów. Plan ten przedstawiony na konferencji w Berlinie-Wannsee 20 stycznia 1942 r. przewidywał „ujęcie” wszystkich Żydów w Europie, od niemowląt po starców i ich deportację do miejsc zagłady” – jak to jest, Ozar, że dziś śmierć jednego polityka, czy kilku nastolatek wstrzymuje oddech połowy kraju, a wtedy (nie tak przecież dawno temu) nikt nie powstrzymał takich działań jak takie o – plan zagłady na konferencji przedstawuiony, no kurwa… (wiem, że takie pytanie to już oklepane łokropnie, ale no nie mogę pojąć…)

    „Pod jego rozkazami znajdowali się Blockführerzy (przeważnie Niemcy), odpowiedzialni za poszczególne bloki obozowe. W większości byli to sadyści, pozbawieni jakichkolwiek pozytywnych cech ludzkich” – tacy ludzie są, byli i będą, wszędzie, wokół nas, jak widzę zdjęcia psów ciągniętych za samochodem, aż skóra odejdzie do kości, to wiem, że taki skurwiel, co tego psa przywiązał i wpadł na taki genialny pomysł, jakby mu dać pałę w łapę i pozwolić, ba, wydać rozkaz, to ochoczo rozkwasił by kilka ludzkich łbów.
    I wtedy odkrywam zło w sobie – bo z chęcią popatrzyłabym jakby takiego gnoja, co psa przywiązał, ktoś wiążę i wrzuca trójkę. Serio.
    Ufff. Muszę się uspokoić.


    „Obóz metodycznie niszczył ludzką osobowość, pozbawiał człowieka wyższych duchowych potrzeb i zabijał w nim umiejętność odróżnienia dobra od zła. Obdarty z człowieczeństwa, pozostawiony sam sobie, rozpaczliwie walczący o przetrwanie więzień tracił poczucie więzi z innymi ludźmi. Pragnął samotności, która oddzielając go od zewnętrznego, okrutnego świata dawała mu poczucie własnej tożsamości” – bardzo ładnie utkane, zawarłeś sedno, przez które tematyka obozowa jest dla mnie wyjątkowo interesującą

    Maksim Gorki napisał "Człowiek to brzmi dumnie" – brednie.
    Brednie!

    Świetnie się czytało, Ozar. Uruchomiło mnie.
  • Ritha dwa lata temu
    Jeszcze coś mi się przypomnialo! Dla rozluznienia atmosfery ;) W ostatnio czytanej knidze spotkalam porownanie - "mial minę, jak Hitler spytany w 1945 o samopoczucie Molotowa"
    ;D
  • Ozar dwa lata temu
    Ritha to nie jest banalne pytanie. Jednak odpowiedź jest bardzo trudna. Po pierwsze o tym że Adolf chciał się pozbyć Żydów widząc w nich najwierniejszych wrogów wiadomo było już w latach 30-tych. Zarówno tak mówiąc skrótowo zachodnia Europa jak i USA musiały sobie z tego zdawać sprawę choćby wiedząc jak tuż po objęci władzy Hitler zaczął Żydów prześladować w Niemczech. Później dostali dowody - choćby z raportu Karskiego – poczytaj mój artykuł o nim. Tam docierały potwierdzone dowodami wieści co się w Niemczech, czy na terenach okupowanej Polski dzieje. Powstały obozy które były "fabrykami śmierci", bo służyły mówiąc tak skrótowo do produkowania trupów. Co prawda te największe powstały w większości już po konferencji w Wannse, ale przed nią też już masowo zabijano.
    Dlaczego dzisiaj morderstwo jednego polityka, czy kliku ludzi wzbudza taki szok, a wtedy mordowano tysiącami dziennie? Można na to odpowiedzieć prosto – była wojna. Jednak skala tego mordu była tak wielka, że nie da się tego wytłumaczyć samą wojną. To była moim zdaniem po pierwsze jakaś masowa znieczulica, po drugie szczególnie w USA zdecydowana większość obywateli nie miała o tym pojęcia, a ci co wiedzieli po prostu siedzieli cicho, a nawet zabraniali o tym mówić. Oni udawali że nic się nie dzieje, że raportu np. Polskiego podziemia są albo bzdurą, albo prowokacją, a ci którzy wiedzieli jakoś nie chcieli nic zrobić. Nie wiem dlaczego tak mocni w USA Żydzi nie zrobili nic żeby powstrzymać tą rzeź. A co do Polaków, to za nimi nie miał nawet kto się ująć.
    To, że pozwolono na tak masowe mordy praktycznie nie reagując wcale jest dla mnie zagadką od lat, choć przeczytałem mnóstwo materiałów na ten temat. Jest co prawda mnóstwo teorii dlaczego, ale żeby je tu przedstawić musiałbym napisać jeszcze większy artykuł niż ten o wyzwoleniu. Jak by było zainteresowanie to mogę to zrobić, ale wątpię żeby poza tobą czy kilkoma innymi ktoś chciał to przeczytać.
    Tak najbardziej skrótowo ktoś miał w tym interes.
    Ritha zawsze jak cię coś zacznie dziwić przypomnij sobie starą rzymską dewizę:
    Is fecit cui prodest - Uczynił ten, kto odniósł korzyść. Choć tu raczej nie zrobił bedzie bardziej adekwatne.
  • Zaciekawiony dwa lata temu
    @Ritha
    Konferencja Berlin-Wannese i jej ustalenia były tajne, stąd brak światowych reakcji. Bardziej zastanawiające są światowe reakcje na temat migracji żydów w Europie w tym czasie. W 1939 roku Żydów migrujących do innych krajów, uciekających przed prześladowaniami czy szukających lepszych warunków, ściśle rzecz biorąc nikt nie chciał. Gdy III Rzesza zaczęła siłą wywozić swoich Żydów za granicę, sąsiednie kraje nie chciały ich przyjąć.
  • Maurycy Lesniewski dwa lata temu
    Bardzo interesujący, choć oczywiście drastyczny artykuł, których trzeba więcej aby pamięć o tym nie umarła wraz z odchodzącymi, którzy pamiętają. Trzeba „zarażać” wiedzą nowe pokolenia niech wyciągają wnioski, zwłaszcza w obecnych czasach gdzie wielu chętnie sięga po władze totalitarna i absolutna, skąd tylko krok do tego co wydarzyło się w przeszłości, do faszyzmu.
  • Ozar dwa lata temu
    Dzięki za wizyte. Niestety zbrodniarze byli, są i bedą, o tym wiemy z historii świata, jednak takie zbrodnie jak te w/w w KL trzeba pokazywać tak, żeby przeciętny człowiek a szczególnie młody wiedział do cxzego są zdolni właśnie tacy zbrodniarze. Czy to coś da? Nie wiem...
  • krajew34 dwa lata temu
    Ciekawy tekst. Trzeba ciągle przypominać o tragediach z przeszłości, którą zgotowali ludzie, ludziom. Szczególnie pokoleniu Minecrafta i Fortn.. , Youtube potrzeba o tym wspominać, ci to w ogóle mają przekrzywiony system wartości. Jednak istota ludzka jest głupia i nigdy nie uczy się na własnych porażkach, kwestią czasu jest to kiedy kolejna tragedia będzie miała miejsce.
  • Ozar dwa lata temu
    Dzięki za wizytę. Rzeczywiście jak napisałem wyżej człowiek nie uczy się, albo co gorsza nie chce się uczyć. Dyktatury były, są i bedą dalej i jak napisałeś kolejne zbrodnie bedą, a potem znów i znów. Ludzkość to w pewnym sensie aleja zbrodni. Niestety...
  • Kapelusznik dwa lata temu
    Ładnie Ozar objąłeś ten temat.
    Sam jestem... "zafascynowany" jeśli można tak to określić, samą koncepcją i wykonaniem Holocaustu
    Zawsze zadziwiał mnie fakt decyzji o zabiciu żydów... w historii mamy wiele tragedii, przesiedleń, zniewoleń
    Od Asyrii i Babilonii, przez Imperium Otomańów i Rosję Carską, na koloniach i czerwonych chinach kończąc
    Ale to Tu w Europie, wpadnięto na pomysł - że zabicie jest lepsze niż zniewolenie, czy przesiedlenie
    Idiotyczny brak logiki, w tymże działaniu zawsze mnie powala
    Idiotyzmy pokroju, że zamiast amunicję na front, pociągami wieziono żydów do komór gazowych
    Czyste szaleństwo
    ...
    Temat trudny
    Ale to dobrze że go poruszyłeś.
    Nie przestajesz zapewniać mi ciekawych lektur
    Pozdrawiam
    Kapelusznik
  • Ozar dwa lata temu
    Kapelusznik odpowiedź na twój komentarz wymaga dłuższego wywodu, więc będzie popołudniu.
  • Ozar dwa lata temu
    Kapelusznik. Czy wymordowanie Żydów było idiotyzmem?
    Jak zapewne wiesz każdy polityk, który chce przejąć władzę musi mieć trzy rzeczy: program + wroga + kupę kasy. Dla Hitlera wrogiem nr1 byli Żydzi. Adolf przedstawiał ich jako największe zło Niemiec. To był moim zdaniem taki typowy chwyt reklamowy, pokazujący tych złych. Jego program opierał się na pokonaniu, czy wyrzuceniu z Niemiec wroga, a później tzw. Odrodzenia Wielkich Niemiec, czyli stworzenia czegoś na wzór Cesarstwa Niemieckiego z czasów Ottonów. Adolf wiedział kto może mu zagrozić – tym kimś byli Żydzi trzymający rękę na kasie,l tak skrótowo. Postanowił ich zgładzić.
    Co do samej techniki, to masz rację, pociągi które powinny wieść broń i amunicję, wiozły tysiące ludzi do obozów zagłady. To rzeczywiście było całkowicie bez sensu. Jednak zwyciężyła fanatyczna chęć mordu nad sensem walki na wschodzie, co zresztą się na Niemcach zemściło. Moim zdaniem wywożenie transportów Żydów na wschód było już od 1943 roku zupełnie bezsensowne, a tylko zajmowało miejsce transportom wojskowym. To był niestety przerost głupiego fanatyzmu nad sensowne myślenie strategiczne i zarazem jedno z tych rzeczy, które przyczyniły się do klęski III Rzeszy.
  • Zdzisław B. dwa lata temu
    Tak, okropności ludobójstwa i zbydlęcenia nazizmu trzeba wciąż przypominać i przypominać. Jako przestrogę.
    Uzupełnię - oficjalna liczba kalorii dla więźnia wynosiła 500 kalorii dziennie (przy normie dla fizycznie pracującego ok.4.000 kalorii).
    Pięć za wyczerpujący i ważny temat.
    PS. Drobne sugestie co do samego zapisu (nie zwracałem uwagi na interpunkcję itp, gdyż treść jest tu najważniejsza)::
    *74 rocznica - 74. rocznica ("74" oznacza liczbę: siedemdziesiąt cztery. Natomiast 74. /z kropką/ oznacza "która"?: siedemdziesiąta czwarta),
    *27 stycznia 2018 - 27 stycznia 2019 (tu datę dzienną zapisałeś prawidłowo, gdyż to jest wyjątek - datę zapisuje się bez kropki),
    *7 tysięcy - siedmiu tysięcy lub 7 000 (w prozatorskich formach liczby "czegoś" zapisuje się albo liczbą, albo słownie, ale nie miesza się tych dwóch zapisów)
    *Tyfus i Czerwonka - tyfus i czerwonka
    *"Fabryka Śmierci" - "fabryka śmierci" (duże litery gdyby to była nazwa własna, a nie pospolita. Np: "mercedes" jako samochód, firma "Mercedes").
  • Ozar dwa lata temu
    Dziękuje za wizytę. Błędy już poprawiam. Właśnie dlatego takie rzeczy opisuje: jako przypomnienie i przestrogę.
  • Adelajda dwa lata temu
    Przeczytałam wcześniej i tekst jest bardzo potrzebny. Moim skromnym zdaniem, chociaż raz na rok - przypomnieć, aby pamiętać i nigdy nie dopuścić do tego, aby coś takiego się powtórzyło.
    Samo czytanie o takich faktach, że to kiedyś się zdarzyło - zwyczajnie boli. To ogrom niewyobrażalnego smutku. Eksperymenty, które przeprowadzali... Brak słów. Po prostu. Kiedyś oglądałam film "Dziewczęta z Auschwitz" i jedna z kobiet powiedziała, że jak dziecko przychodziło tam na świat, w takim miejscu, ono nie płakało... Jakby już urodziło się martwe.
    Dzięki za tekst.
    Pozdrawiam.
  • Ozar dwa lata temu
    Dzięki za odwiedziny. Czytałem o tych dzieciach. One jakby wiedziały, że rodzą sie w piekle. Mnie zawsze zastanawiało, jak można ludzi tak wyszkolić, żeby zabijali innych bez mrugnięcia okiem Ja rozumiem że psychopaci sa wszędzie, ale załogi Kl to ponad 30.000 ludzi w wśród nich oficerowie, ludzie wykształceni nawet z doktoratami.
    Adelajda poczytaj Eliza Koch - wiedźma z Buchenwaldu - to dopiero był potwór w spódnicy. Znajdziesz w ciekawostkach
  • Trening Wyobraźni dwa lata temu
    Dzień dobry, Ozarro
    Przypominamy o obdarowywaniu zestawami dzis o godz. 20.00.
    Pozdrawiamy :)
  • Trening Wyobraźni dwa lata temu
    Ozar, oto Twój zestaw :)
    Postać: Anorektyczna instruktorka fitness
    Zdarzenie: Seks w małym mieście

    Gatunek: Opowiadanie przygodowe/drogi
    Czas na pisanie: 10 luty (niedziela) godz. 20.00

    Powodzenia :)
  • Zaciekawiony dwa lata temu
    Czytałem kiedyś książkę napisaną przez byłego więźnia Dachau, to też było wstrząsające.
  • Ozar dwa lata temu
    Polecam Czarna Flagę - to właśnie o Majdanku, albo Byłem więźniem KL, albo Wróciłem z piekła - to Buchenwald. To, co ci ludzie opisują w głowie się nie mieści i aż sie wierzyć nie chcę że jednak przeżyli.
  • marcepanowypotwor dwa lata temu
    Nie jestem w stanie spokojnie czytać takich rzeczy, ani 'Medalionow', ani utworów Krall czy Borowskiego. Samo nawet myślenie o tym... Ale cieszy mnie pamięć o tych wydarzeniach - ostatnio nawet trafiłam na audycję poświęconą uroczystościom na Majdanku, gdzie młodzież odczytywała nazwiska poległych w obozie. Uważam, że to bardzo ważne.
  • Ozar dwa lata temu
    Dziękuje za wizytę. Tego się nie da ani spokojnie czytać, ani oglądać a widziałem kilka obozów KL. To coś tak strasznego że wykracza poza wszelkie granice. Tam ludzie ludzi mordowali wg. planu. Mieli do wykonania normy taj jakby produkowali lodówki, czy samochody. Przykładowo przyjmowano że dziennie trzeba zabić i spalić 1.000 ludzi i komendant sprawdzał czy wykonano plan. To jakaś kufa chora paranoja. Jednak tak było.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania