Fuzja – bez cenzury, bez cięć, bez litości (14)

12.

„Dlaczego jej nie ma?! Co się dzieje?! Dlaczego się spóźnia?! Coś się może stało?! Zadzwonię! Nie...

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 13

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (25)

  • pasja 01.06.2018
    Witam
    Czyli spotkanie po latach. Anna i Daga-Mara. Pamiętnik Kuby dla Dagmary ma wielkie znaczenie. Czy klimat odbiega? Chyba nie tak bardzo, bo życie też nie jest zawsze takie sami. Zależy w jakim kontekście ten fragment umieścisz. Jest tajemniczy notes i coś w nim zapisane, jak w Fuzji.
    wszystkiego dobrego

    na przeciw... naprzeciw
  • Adam T 01.06.2018
    Ten fragment miał być własnie teraz, zaraz po poprzednim, pęlnym sadyzmu i perwersji; taki, wiesz, oddech, samo uczucie po dawce surrealizmu. No, i nie wiem, pewnie zostanie, ale wciąż myślę.
    Nie jest to spotkanie po latach, jest to po prostu spotkanie, jedno z wielu. Dziękuję za wyłapanie wpadki.
    Pozdrawiaki ;)
  • Justyska 01.06.2018
    "bo mnie przecież nie ma, ja się nie liczę. Jestem, jak wzruszenie ramion”." – piękne, bardzo kobieca myśl
    "w osiedlu, " – a nie "na osiedlu" to bardziej pytanie z mojej strony
    "Daję ci to prezencie" – "w" uciekło

    Bardzo fajna ta scenka, żywy, prawdziwy język no i co w tym zeszycie jest? Nie wiem w jakim momencie ten fragment masz w planach umieścić, ale swoboda języka pasuje do tych fragmentów gdzie narracje prowadzi Kuba. Tak mi się przynajmniej wydaje.
    Pozdrawiam
  • Adam T 01.06.2018
    Ten fragment miał być właśnie teraz, po scenach tortur z poprzedniej części. Dla całkowitej zmiany scenerii i nastroju. A Kuba pojawi się już jutro.
    Zazwyczaj mówi się "na osiedlu". Muszę to sprawdzić, wydaje mi się, że "w osiedlu" jest prawidłowo, ale sprawdzić nie zaszkodzi. Dzięki za wyłapanie tych drobiazgów. Jutro naniosę poprawki.
    Pozdrawiam ;)
  • Bożena Joanna 01.06.2018
    Anna staje się nielojalna wobec Kuby. Kradnie jego zapiski i oddaje koleżance. Chyba po raz pierwszy Anka jest bohaterką, która występuje bez brata. Do tej pory spoglądaliśmy na nią oczyma Kuby.Pewne cd zagmatwa od nowa wszystkie zagadki. Pozdrowienia!
  • Adam T 02.06.2018
    Hm, ona wyraźnie mówi, że ten zeszyt dostała, bo brat podrzuca jej różne swoje zapiski.
    Ale co do drugiej rzeczy masz rację. Starałem się, żeby Anna była tu inna, chyba się udało.
    Również pozdrawiam ;)
  • W sumie od Fuzji faktycznie się różni, ale tam masz takie przeskoki, że pewnie gdyby to tam umiejętnie wpleść, pewnie, jak znam Ciebie, scaliłoby się świetnie.
    Teraz poczekam na Fuzję :)
    Pozdrawiam:)
  • Adam T 02.06.2018
    Poprzednia część sam wiesz jaka była. Ta, jako następna, miała za cel złagodzić poprzedni obraz albo nawet całkiem zniwelować, stąd obrazek prawie że sielski. Może aż za bardzo. Fuzja dziś.
    Pozdrawiam ;)
  • Adam T będę :)
  • Ritha 02.06.2018
    A jak powiem, że wolę Beznogiego w marynareczce, matkę z petem, truskawkową szminkę, dziwne schizy i cudnego Kubusia to sie obrazisz? :P
    Bo wolę.
    Czy wrzucać jako Fuzja, czemu nie, rzut okiem z bocznej kamery, zawsze jakiś elemencik tej układanki, szerszy obraz.
    Wiec szczerze - scenka ładna, w pewien sposób intrygująca, ale dawaj Fuzję ;))
    (Anka mnie troche irytuje, nie ufam jej)
  • Adam T 02.06.2018
    Przede wszystkim dzięki, że zajrzałaś. Anka irytuje tu nie tylko Ciebie, czyli jest to ważna dla pełni jej postaci. Poza tym, co fajnie zauważyła Bożena, jest to spojrzenie nie oczami Kuby, więc odarte z jego emocjonalności. Ot, scenka.
    Ogromne pozdrawiaki ;)
  • Kim 24.06.2018
    Faktycznie ta część trochę inna, ale póki tego nie napisałeś, nie zwróciłam na to uwagi, więc chyba pasuje do reszty. Ja bym zostawiła.
    Kurczę, wszyscy się w tej Ance podkochują. Cóż to musi być za osobowość.
  • Adam T 24.06.2018
    Ta część w momencie wrzucenia miała inny tytuł, teraz to już "Fuzja", i tak już zostanie raczej. Dagamara szerzej pojawi się w "dwójce".
  • KarolaKorman 26.06.2018
    Jeżeli dobrze pamiętam, Daga szła do Anki, by sprawdzić, co się z nią dzieje i na koniec rozmawiała z sąsiadką. Jak coś pokręciłam, wybacz. Ta część idealnie wprowadza czytelnika w pozorny spokój, bo jednak tajemnica tkwiąca w słowach zeszytu, intryguje.
    Inny obraz Anki, ale to wciąż ona :) Pewna siebie, trochę zadziorna, no i ten błysk w niebieskich oczach :)
    5 wstawiłam :)
  • Adam T 26.06.2018
    To, o czym piszesz, dopiero się zdarzy, na razie po prostu się spotkały. Zakończenie teraz jest trochę inne, zresztą większość starszych części została mocno zmieniona.
    Anka jest tu dużo szerzej pokazana, z różnych ujęć, nawet w nietypowych sytuacjach, normalnych, beztroskich.
    Ogromne dzięki i pozdrawiaki ;)
  • Agnieszka Gu 28.06.2018
    Wita :) Nadrabiam zaległości...

    Pięknie sformułowane masz te zdania, o np to...
    "Mimo gorącego słońca, znalazła się nagle w bezlitosnym uścisku chłodu – przeciąg z samego dna ciemnej strony." — jak i kilka innych. Bardzo dojrzałe, takie hm... pełne subtelnych skojarzeń mi się widzi twoje pisanie... Czytając — staram się podpatrywać, uczyć.
    Ciężko zrobić opis "niewinnego spotkania" bez unikania takiej hm... naiwności w przekazie. Tobie się udaje.

    Natomiast wstawki typu:
    "A to znaczyło „bardzo”, a nawet „jeszcze bardziej”, żeby nie powiedzieć: „najbardziej”; to po prostu znaczyło najwięcej i było najcenniejsze." — sprawiały, że tekst trochę mi się dłużył. Ale może tak miało być... Wyciszenie (choć chyba pozorne), cisza przed burzą ...
    Ok obaczymy dalej...
  • Adam T 28.06.2018
    Bardzo miło Cię widzieć ;)
    Tekst jest trochę przegadany, ale to dla oddechu, i trochę z przekory, żeby tak nie było "po prostu". Poprzednia część była mocno i świadomie przesadzona, tutaj - idziemy z dziewczynami do parku. Natomiast co do "chłodu z dna" - Dagmara jest nastolatką, więc celowo wyolbrzymiam jej odczucia i skojarzenia, zaciemniam czasem jej wizję świata.
    Pozdrawiaki ;)
  • Canulas 01.07.2018
    Jedna wątpliwość:

    "Gdy Anna stanęła wreszcie na przeciw niej, trochę zdyszana," - się mi zdaje, że naprzeciw, ale się jeszcze doinformuj, bo może jakis wyjątek.

    Część spokojna. Ukazująca relacje. Ja lubię takie smaczki. Dla mnie bardzo ok, ale "Głowa w kuli" z poprzedniej części wciaż mi siedzi we łbie.

    Chwilowo pauza. Możliwe, że jeszcze dziś uderzę.
    Grunt, że mam spory zapas.
    Baju.
  • Adam T 02.07.2018
    Tak, tu jest obyczajowo, naturalnie, kie chciałem tylko tego przesłodzić, a pokazać to, co się podskórnie dzieje z Dagmarą, z jej uczuciem, no i Anna jest tu normalna, nie taka, jak z bratem, bo zabawki kiedyś się nudzą, nawet jeśli są żywe.
    Zapas, jak zapas. Teksty z cz. 2 w zasadzie znasz, teraz trochę się różnią, czasem detalem, czasem połową.
    A "na przeciw" to ort. ;)) pała z dyktanda dla Adama T.
    Pozdrawiaki ;)
  • Elorence 07.07.2018
    Napisałeś, że ta część tak średnio pasuje do całości. Ale myślę, że pasuje jak najbardziej. Wziąłeś na tapetę zakazaną miłość brata do siostry, więc czemu miałaby do tego nie pasować zakazana miłość przyjaciółki do Anki? Bo jest zakazana, Anka raczej nie traktuje tej przyjaźni w takiej kategorii jak Dagmara. Tutaj nie razi mnie już ten wątek, bo ująłeś to wszystko delikatnie. Zresztą, nastolatkowie są młodzi. Oni jeszcze nie za bardzo wiedzą kim są i kim chcą być. Znam dziewczynę, która w latach szkolnych uważała się za lesbijkę, a jak przyszło co do czego, to okazała się heteroseksualna - obecnie ma męża i dziecko.
    Kurcze, jedyne co mi się nie podoba to budowanie napięcia, które potęgujesz właśnie takim skakaniem między historiami bohaterów. Ale to dobry zabieg. Wywołanie emocji u czytelniki to bardzo, ale to bardzo dobry znak :)
    Pozdrawiam :)
  • Adam T 07.07.2018
    Oddech po poprzedniej, pełnej kiczu i okrucieństwa. Taką miała funkcję ta część. Uciec z tamtego dziwacznego świata do parku pełnego słońca, aczkolwiek trochę niepokoju musiało zostać - zeszyt z tajemniczą treścią.
    Pozdrawiam ;)
  • Enchanteuse 01.08.2018
    Jednak jestem. Otrząsnęłam się z poprzedniej, dość mocnej części i już biorę się za następną.

    "Jestem, jak wzruszenie ramion”."

    Przecinek niepotrzebny. Porównanie tego typu go nie potrzebuje.

    No, cieszę się, że jednak dziś po nią sięgnęłam. To taki oddech po poprzedniej, gdzie atmosfera była naprawdę gesta.
    Rany, ale Ty masz talent do opisywania ludzkich relacji!
    Ten dyskomfort, to napięcie i walka wewnętrzna. Kocham.

    Łap nocne pozdrowienia :)
  • Adam T 02.08.2018
    Poprawiłem to "wzruszenie ramion", chyba rzeczywiście jest to zwykłe porównanie.
    Ogromne dzięki.
    Również pozdrawiam ;)
  • Adelajda 03.11.2018
    „Nie zapomnę cię nigdy, zawsze tylko ty będziesz we mnie, bo mnie przecież nie ma, ja się nie liczę. Jestem jak wzruszenie ramion”. - to piękne, muszę sobie zapisać w cytatach
    Rzeczywiście, tu pozwalasz trochę odetchnąć. Bardzo przyjemna część.
  • Adam T 04.11.2018
    Miała to być samodzielna historia, ponieważ odstawała trochę klimatem od reszty, ale pomyślałem, że ubarwi jednak całość. Dlatego została.
    Pozdrawiam ;)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania