Fuzja – bez cenzury, bez cięć, bez litości (18)

(c.d. cz. 15)

— Pierdolisz. Tu nic nie ma do rozumienia oprócz tego, że pedofile łażą po świecie. To jest najważniejsze. Ten facet jest zbokiem...

Średnia ocena: 4.9  Głosów: 13

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (37)

  • A więc koło się zatoczyło. Jesteśmy w punkcie zero, chciałoby się powiedzieć mądrzejsi, ale bardziej wypadałoby chyba skołowani. Czyli wiem sporo, ale co dalej z tą wiedzą? I znów nie pozostaje nic tylko czekać na kontynuację.
    Dobra część, podoba mi się scena ataku na dom z punktu widzenia młodego i reszty domowników.
    Pozdrawiam :)
  • Okropny 09.06.2018
    Maurycy mnie ubiegł, bo już pisałem, że

    Oto dotarliśmy do początku!
    A co po tym, to już najlepsze: Nie wiadomo :)
    Czekam na daaaalsze losy Kuby i Anki. Yes!
  • Adam T 09.06.2018
    Panowie Maur i Okrop, fajnie was widzieć. Jeszcze lepiej czytać Wasze komentarze. Dalsze losy KubAnki niebawem.
    Pozdrawiaki ;)
  • Adam T 09.06.2018
    A tobie, zjebie, dzięki za nasranie w punkty. Pisać umiesz, ale szkoda ci, że inni teź. Uszy do góry, są lepsi od ciebie ;) Sraj dalej.
  • Justyska 09.06.2018
    Ale część! Tak czułam, że wracamy do początku. W tym świetle bardziej mi się podoba. Akcja wrze, no super to wszystko się składa!
    Pozdrawiam! i piątke zostawiam, żeby nie było:)
  • Adam T 09.06.2018
    A sie tera wymondrze i napisze że: czasem trzeba cofnąć się do początku, żeby pójść dalej, dalej, aż do końca. Będzie miłość, szaleństwo, złamane serca, and many, mamy more.
    Cieszę się, że zostawiłaś, żeby nie było ;)
    Pozdrawiaki.
  • Justyska 09.06.2018
    Adam T jak miłość i szaleństwo i złamane serca, to będę czytać dalej i dalej i dalej, aż do końca.
  • Adam T 09.06.2018
    Justi, będzie też kilka okropieństw, ale jako taki mały "pieprzyk".
  • Okropny 10.06.2018
    Adam T będą okropieństwa! *v*
  • Adam T 10.06.2018
    Ciut, ciut.
  • Bożena Joanna 10.06.2018
    Jesteśmy u punktu wyjścia, więcej wiemy o bohaterach, zapowiedź miłości i szaleństw brzmi zachęcająco. Okropieństwa trzeba będzie znieść. Pozdrowienia!
  • Adam T 10.06.2018
    W zasadzie cała "Fuzja" jest o szalonej miłości i nietypowych jej konsekwencjach. A okropieństwa będą w formie odrobiny chili tu i ówdzie.
    Również pozdrawiam ;)
  • pasja 10.06.2018
    Dzień dobry
    Gorąco zaczyna się robić, pożar trwa. Dwa lata Anka i Kuba byli nagrywanie. Jednak taśmy nie odsłaniają szczegółów, a mianowicie o co chodzi.
    Muzyka przewija się... Wybrał pan dzieło klasyczne. Bez trudu znalazłem je w kolekcji żony, ale niestety, miała kilka różnych wykonań, bo to, zdaje się, jeden z jej ulubionych utworów... jakie wykonania?
    Nieproszeni goście w domu... Niemcy czy Rosjanie? A może Chińczycy?
    Za maskami Spidermana i Batmana ktoś się kryje.
    Prawie nic o Beznogim nie słyszymy w tej części. Czyżby on stał za tym.
    Koniec i początek zarazem się zaczyna. A wygląda to tak jakby ktoś chciał zlikwidować rodzinę Bielenika... — Do roboty! — odpowiedział inny, szorstki głos.
    Pozdrawiam i miłej niedzieli
  • Adam T 10.06.2018
    Witaj, pasjo. W pierwszej części jedna z postaci jest chuda, wysoka, a męźczyzna w masce Myersa zwraca się do tej postaci Beznogi. On tu jest, to jego zasługa, polecenie szefa wykonane.
    Wykonania - dzieła klasyczne nagrywają różni ludzie (różne orkiestry) dla różnych wytwórni, osobiście przesłuchałem chyba ze dwadzieści symfonicznych wersji Bolera. Ostatnio szukałem w YT "Te Deum" Charpentiera i w profil wrzuciłem najlepsze moim zdaniem wykonanie. Z klasyką tak to jest, płyta płycie nierówna, choć ten sam utwór.
    Również pozdrawiam niedzielnie i bez zmian upalnie ;)
  • pasja 10.06.2018
    Adam T
    Czyli Bolero twoim napędem. 17 minut i twoja fuzja. A za 10 lat będziemy obchodzić 100 lat.
    Bardzo ciekawy pomysł na kanwie Bolera... Losy rodziny.
    wszystkiego dobrego
  • Adam T 10.06.2018
    pasja, nie, nie, nie chodzi o Bolero, to był tylko przykład. W "Fuzji" chodzi o zupełnie inne dzieło, ale ono jeszcze się pojawi w dalszej akcji.
  • Adam T 10.06.2018
    A Bolera słuchałem maniakalnie kiedyś, bo to moje ukochane dzieło klasyki.
  • Szudracz 10.06.2018
    Z drugiej strony początku wygląda to mniej drastycznie. Teraz nie wiem co oni im zrobią, tym bardziej ciekawość wzrasta. :)
  • Adam T 10.06.2018
    Tam było sucho. Tu opowiada Kuba, może dlatego. Jeśli chcesz wiedzieć, nie ma siły, do końca musisz wytrwać ;))
    Poerwszej części jeszcze tylko jedna wrzutka. Potem druga.
    Pozdrawiaki ;)
  • Ritha 26.06.2018
    "— To także, ale później. Jako wyzwalacz lepszy będzie, myślę, czynnik ludzki. Ktoś bliski na przykład" - jako wyzwalacz... ok, nadal zaczytanam po uszy

    "połączenie od nieznanego numer" - numeru*

    "Ojciec spoważniał i pokiwał głową, jak zawsze, kiedy się ze sobą zgadzał" - dobre zdanie, przyciągnęło moją uwagę :)

    "— Jak byś się uczył, to byś teraz głupio nie pytał. Po polsku się mówi „króliki doświadczalne”, debilu!
    — Dlaczego mnie wyzywasz?" - Jezu, jak mnie ta Anka irytuje, mam nadzieję, że jeśli któremuś z tych dzieciaków stanie się krzywda, to nie będzie to Kuba, tylko ona

    "Ostatnim przebłyskiem świadomości zobaczyłem jak spod paznokci mojej ukochanej siostry tryska jasno-czerwona krew" - ok, teraz mi jej deczko szkoda

    Powtórzę poprzedników - wróciliśmy do początku, pięknie, pierwszą częścią byłam mocno urzeczona, rzut z innej kamery, trochę się teraz denerwuję co im zrobią, kurde, przez tę krótką przerwę spowodowaną nawałem roboty w pracy, zapomniałam jak przyjemnie czyta się niektóre opka. Zadowolonam.

    Ilość gwiazd jest oczywista.
    Pozdrawiam :)
  • Adam T 26.06.2018
    Tak, początek, czyli punkt wyjścia do następenej historii, pełnej szaleństwa, perwersji i innych różności.
    Anka jest tu wredna, bo j sytuacja jest dla niej wredna, po.prostu nie kryje swoich myśli, tyle na jej obronę.
    Cieszę się z zadowolenia Twego.
    Pozdrawiam ;)
  • Kim 27.06.2018
    "Zassała usta, obróciła się w kierunki drzwi i natychmiast z powrotem do mnie." - w kierunku - missklik

    Nie zdążyli zrobić nic. Wracamy do pierwszego rozdziału.
  • Adam T 28.06.2018
    Zdarza mi się, jak coś poprawiam z telefonu, to coś innego muszę spiepszyć, wiele już było takich wpadek ;) Dzięki za oko bystre.
  • Agnieszka Gu 30.06.2018
    Aaaa ten moment kojarzę, czytałam, tylko opowiedzianą "od drugiej strony" tzn atakujących...
    Świetne... dwa punkty widzenia i spojrzenia na tą samą sytuację. Super :)
  • Adam T 30.06.2018
    Ktoś napisał, że ta wersja jest łagodniejsza. Może przez to, że sam moment ataku jest tu krótszy, mniej widać samych sprawców, na początku są wyraźniejsi. Z drugiej strony to już opowiada Kuba.
    Dzięki ogromne.
    Pozdrawiam ;)
  • Agnieszka Gu 30.06.2018
    Adam T to prawda, jest znacznie łagodniejsza... Kuba zemdlał więc, mniej miał do opowiedzenia ;)
  • Canulas 03.07.2018
    "Muszę tu zauważyć, że pana pomysł, panie Lwie, by w trans wprowadzało połączenie od nieznanego numer, okazał się idealny." - tu chyba"numeru"?

    " ostatkiem sił powstrzymałem się, żeby się nie zasłonić. Coś we mnie rozdzierająco jęknęło, w oczach zrobiło się mokro. Nie byłem w stanie się ruszyć " - a tutaj aż czterokrotne użycie słowa "się" nieco widać.

    No i tyle wątpliwości.

    Kurde, nie spodziewałem się, choć przecież to było logiczne, gdyż część jest poniekąd klamrująca. Muszę się zaraz gdzieś schować i przeczytać choćby jeszcze jedną.
    Baja.
  • Adam T 03.07.2018
    Ha, ha, ja "się" po prostu lubię ;) Kidyś walnę opko z samych "się" i wszystko będzie jasne, a ja sobie zrobię dobrze ;)
  • Adam T 03.07.2018
    Żart, żartem, oczywista sprawa, że nie ma co zwlekać, tylko poprawiać. Dzięki wielkie.
    Pozdrawiaki ;)
  • Elorence 07.07.2018
    Nie dziwię się dzieciakom, że były ciekawe, że zamiast od razu reagować, woleli zgłębić temat. Zrobili sobie jeszcze większą krzywdę. Odkryli zbyt dużo i podejrzewam - o ile przeżyją - że będą mieli traumę do końca życia. I ten brak paniki u Krzysztofa, jak mu powiedzieli, że już wiedzą wszystko. Jakby spodziewał się tego i to go wcale nie powstrzymało. Takie małe ryzyko.
    Nachapię się, nachapię, a jak wyjdzie na jaw to mówi się trudno - myślenie skończonego debila.
    Swoją drogą, kolejny raz nazwę go idiotą, naprawdę myślał, że zgubi Beznogiego pijańskimi manewrami? Przecież Beznogi wiedział, gdzie ma jechać. Jasny gwint. A nawet, gdyby nie wiedział, to i tak sprawdziłby to mieszkanie, jako ostatnie miejscu pobytu rodziny.
    Oj, Krzysztof, niby z Ciebie naukowiec, ale totalny tuman i debil.
    Dobra, została mi ostatnia część. Lecę szybko, bo trochę czas mnie goni, a nie chcę tak zostawić tej historii :)
    Pozdrawiam :)
  • Adam T 07.07.2018
    Kris to taki gość, który wszystko wie najlepiej (w jego mniemaniu), wykształcony, ale moralnie skrzywiony, albo nawet wadliwy (delikatnie mówiąc).
  • Enchanteuse 15.08.2018
    Witaj, Adamie w ten świąteczny dzień.

    "Chyba wygrałem tę rundę, chociaż sam jeszcze nie wiedziałem, po co? "

    Znak zapytania zbędny. W swoim zamyśle, intonacyjnie, to pytanie nie jest, a oznajmienie. Kuba mówi czytelnikom, że nie wiedział. Oznajmuje, nie pyta. Poza tym imo zdanie trochę dziwacznie brzmi. Co mam na myśli? Już tłumaczę:
    można się zastanawiać, czy walka ma sens czy nie, ale zastanawiać się, czy zwycięstwo ma sens, jest takie hmm, trochę wydumane.
    A gdybyś bardziej naprowadził na trop samej walki, a nie jej efektu? Na przykład tak:

    Chyba wygrałem tę rundę, chociaż sam nie wiedziałem, po co mi to było.

    Pomyśl nad tym.

    "Zawierał foldery opisane dokładnymi datami – rok, miesiąc, dzień, dzień tygodnia, godzina co do minuty."

    Straszliwie pasuje mi myślnik przed tym ostatnim określeniem czasowym. W sensie, brakuje jakiegoś znaku interpunkcyjnego tam imo i z znich myślnik wydaje się być najwłaściwszy. Przed wyliczeniem "rok,miesiąc..." natomiast wtedy spokojnie można wstawić dwukropek. Ewentualnie średnik, ale tego nie jestem pewna.

    "Oglądałbym jeszcze, ale nie chciałem wszczynać kolejnej światowej wojny"

    Hmm, ta kolejność: określenie przed rzeczownikiem tu: "światowa wojna" jakoś mi się gryzie.

    "Ostatnim przebłyskiem świadomości zobaczyłem jak spod paznokci mojej ukochanej siostry tryska jasno-czerwona krew."

    "jasnoczerwona" razem. Jak określasz specyfikę koloru, to zawsze razem, natomiast jak łączysz dwa (biało-czerwony), to wtedy zawsze z łącznikiem.


    Ok, Adamie. Część bardzo dobra, dynamiczna. Ciekawa jest postawa ojca, który nie reaguje szokiem na to, że ich dzieci odkryły cały materiał "dowodowy". Szczerze przyznaję, że nie spodziewałam się tak szybkiego zwrotu akcji.
    Podoba mi się wylew emocji Anki w dialogu, plus te świetne wstawki z języka tak zwanego młodzieżowego. Tu akurat mało to widać, ale akurat mi się przypomniało, więc piszę na bieżąco, bo nie wiem czy gdzieś już wspominałam. Widać obycie Autora na tej płaszczyźnie.
    Znowu akcja galopuje, znowu. Teraz trzeba tylko uważać, żeby nie wypaść z siodła :D

    Pozdrawiam cieplutko :)
  • Adam T 16.08.2018
    Hej. Masz rację, to oznajmienie, nie pytanie. Jest w tym zdaniu cały Kuba i jego "uwielbienie" dla siostry. Wygrał (chyba), czyli niby ok, ale co z tym zrobi Anka, tego nie wie nikt, dlatego Kuba się zastanawia, po co wygrał, skoro to może przynieść niewiadome (katastrofalne) skutki.

    Opisy na płytach - zmienię tam myślnik na dwukropek, ale przed "godziną" było wcześniej "i", zwykły spójnik. Wywaliłem go, bo mam tendencję do przesadzania z "i", stąd przecinek. Myślnik byłby bez sensu, oznaczałby, że wszystkie wcześniej wymienione oznaczają godzinę co do sekundy.

    "Światowa wojna" - to język Kuby, on to sobie tak powiedział, bo to jego narracja. Wiem, że się mówi "druga wojna światowa", "trzecia wojna światowa", ale Kuba chce być inny.

    Dywiz w kolorze krwi oczywiście skasuję. Wierzę Ci na słowo.
    Dziękuję za wnikliwość.
    Pozdrawiam ;)
  • KarolaKorman 18.08.2018
    Wyszło szydło z wora, czym zajmował się tatulek. Czy w czymś im to pomoże, a może wręcz zaszkodzi?
    Wygląda, że nigdzie już nie pójdą, ale kolejne części mówią, że coś się jeszcze wydarzy.
    zaświeciłam gwiazdy :)
  • Adam T 19.08.2018
    Hej. No tak. Kolejne części to już swoiste życie po życiu ;)
    Bardzo dziękuję.
    Pozdrawiaki ;)
  • Adelajda 05.11.2018
    O, wow. I jesteśmy na początku. Kropka. Jak potoczą się dalsze losy rodzeństwa? Ja już gdzieś chyba wrosłam jednym korzonkiem w te opowiadanie.
  • Adam T 06.11.2018
    Powiem, że będzie dziko, nieprzewidywalnie, czasem namiętnie, czasem brutalnie dość, a nawet bardzo. Cieszy mnie Twoje ukorzenienie (nawet jeśli częściowe).
    Pozdrawiam ;)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania