Poprzednie części: Fuzja – bez cenzury, bez cięć, bez litości (1)*
Fuzja – Część II (10)
16.
— Ze mną nauczysz się życia — zakomunikował władczo, szczerząc perłowe zęby. — Ile ty masz lat? Piętnaście...
16.
— Ze mną nauczysz się życia — zakomunikował władczo, szczerząc perłowe zęby. — Ile ty masz lat? Piętnaście...
Komentarze (27)
Uśmiałam się pod koniec xD Aż mnie zabolało, mimo że to nie ta płeć, haha. Ale czego nie robi wyobraźnia.
Witaj ;) Z Twojego uśmiania o ja się cieszę.
Pozdrawiam ;)
Masakra, tylko tyle powiem, bo tym razem się nie zaskoczyłam, choć zimna brutalność wciąż mnie szokuje.Z tej Stelli to też niezłe ziółko:)
Pozdrówka!
W następnej już nikt nikogo. Obiecuję.
Pozdrawiam ;)
Ta Stella to ma ,,jaja ze stali" Lepiej takiej nie spotykać na drodze 5
Bym powiedział: zaleźy po której jest się stronie.
Dziękuję, Keraj, za czytanie.
Pozdrawiam ;)
Stella zaczyna mi się podobać, ma zdumiewająco wiele wspólnego z...
Kurde.
Dobra, Adamie, zostawiam to niedopowiedziane, ale poruszasz tą Stellą trudne struny, oj, trudne struny...
I kurwa bardzo dobrze, że poruszasz.
Niedzielny całus w środę dla Ciebie.
Jedna z odpowiedzi jest taka, że mało jest horrorów, przynajmniej ja znam mało, gdzie kobiety są w zasadzie stroną czynną od początku. Zwykle się tą stroną stają wskutek czegoś. Zazwyczaj to mężczyźni są zdolni do okrucieństwa "bezinteresownie".
"Niedzielny całus w środę dla Ciebie." ;))
Pozdrawiam ;)
Ałć, już mi słabo, jak sobie pomyślę, że mu zdrutują co nie co. :) Same nici nie robią takiego wrażenia. :)
Wszyscy Ci faceci są tępi i nieokrzesani. Takie byle jakie typki. :) Nie robi mi się ich żal, a w sumie dokuczają Kubie, więc...
Szu, na pohybel samcom ;)
Pozdrowienia ;)
Dzień dobry
Stella jest niesamowita. Kuba ma sojuszniczkę z jajami. Współczuję Michałowi, ale będzie miał darmową miedzianą biżuterię. Może mu się fiut wydłuży jak szyje u kobiet tajlandzkich ( Padaung) Ciekawa jestem miny Anki kiedy to zobaczy.
mały drobiazg
bordową stróżkę... strużkę
Pozdrawiam serdecznie
Tak, tak, tę "stróżkę" kiedyś wyłowił Zaciekawiony w jednym ze swoich artykułów, i wtedy ją poprawiłem... ale tylko tu. Potem tekst stąd usnąłem, a teraz wrzuciłem to, co mam w komputerze, czyli niepoprawione. I stąd "stróżka".
Wielkie dzięki, pasjo.
Pozdrawiaki ;)
"Zatrzymał w powietrzu rękę, parząc mi ironicznie w oczy." patrząc?
No cholera niedobra dziewczynka, ma wyobraźnię :)
Oczywiście w tej sytuacji dobrze, że jest już kolejna część, tak i lecę tam aby zobaczyć co też z tego wszystkiego się urodzi :)
No i pewnie się rozczarowałeś, bo kontynuacji "spiralki" nie było, tylko kilka słów na temat, bardzo pobieżnie.
Pozdrawiam ;)
No i szaleństwa ciąg dalszy. Ich wspólny niemal umysł jest świetnie naszkicowany. Zresztą, nic nowego, że świetne. Zastanawiam się, czy raczej: tak jakoś czuję, że większe zmiany zaserwowałeś w finale.
Zobaczymy.
No i wiadomo... czekamy na III część.
Pozdroxix
Ta cząstka też została wzbogacona, choć bardzo niewiele nowego doszło. Dwie ostatnie części są napisane kompletnie od nowa. A trzecia część jeszcze daaaleko w lesie ;)
Dzięki wielkie.
Pozdrawiaki ;)
Adam T, niestety nie pamiętam aż tak, by każdy detal zmiany wyłapać. Czasem (no dobra, najczęściej) to jakiś impuls, że coś doszło lub było inaczej.
Wiem, i nie mówię wcale, że masz pamiętać ;) Opowiadam po prostu, co mniej wiecej zmieniłem. Wot, wsio.
Adam T, wiem, że nie mówisz. Ot, dzielę się refleksją.
Pierwsze wrażenie: Stella jest damskim odpowiednikiem Kuby. Normalnie, za bardzo współgrają. I sam fakt, że ona potrafi robić gorsze rzeczy ode niego. Ta bezpośredniość, brutalność... Oni w ogóle nie przejmują się policją. No właśnie, nie ma mowy o konsekwencjach. Jakby nie wiem, w ich świecie nie działały żadne prawa.
Interesujące.
Zepsucie do sześcianu. Bez dwóch zdań.
Idę dalej :)
Pozdrawiam!
Aż mnie kusi, żeby dużo napisać i jeszcze więcej zdradzić, ale zauważyłem, że im więcej staram się wyjaśnić, tym gorszy skutek to gwarantuje, tzn. jeszcze więcej gmatwam. Więc lepiej nic już nie będę wyjaśniał.
Pozdrawiam ;))
Ok, czytusiamy dalej :)
„Patrzyłem w jego ogromne, sarnie oczy, pełne cynizmu i zepsucia. Miał zrobione na biało, podgolone z boków i z tyłu włosy, do tego okazałą, nastroszoną grzywkę. Uwielbiał kolczyki, nosił je w uszach, nosie i dolnej wardze, często je zmieniał; lubił też drogie, ciężkie, połyskujące złotem zegarki. Ale przede wszystkim kochał klubowe życie” – ładny opis, konkret, ciach, ciach, ciach
„— Szesnaście — skłamałem chłodno, czując jego śmierdzący papierosami oddech i dłoń na moim karku, i muskające szyję paluchy” – tu mi się gryzie 2 x „i”, obadaj
„Nie jestem w stanie opisać, jak bardzo, jak potwornie go w tym momencie nienawidziłem. Siostra grzebała mu za koszulą, a on, rozanielony, gapił się w sufit.
Pewnie już ci stoi, pomyślałem z obrzydzeniem, w chuju też masz kolczyka? Jak nie, to ja cię bardzo chętnie zakolczykuję!” :DD
„Mamuśka, siedząc tu z otwartymi ustami i słuchając swoich płyt, wpatrzona nieruchomo w jeden punkt, wyglądała jak pomarszczona murena” – jeszcze raz zwrócę uwagę na opis, bo i postaci (chłopaka wcześniej), i miejsca (kuchni) i teraz tutaj matki – tworzący klimat, są w punkt, nie za długie, nie nudne, ale też nie po łebkach
„Michał kupił czteropak piwa. Chciał w ten sposób pokazać, że ma gest. Na pizzę już mu zabrakło” hahahaha
„— Zawołał — usłyszeliśmy niski, dźwięczny głos Stelli. Właśnie weszła do kuchni, moja Czarna Perła. Po akcji z Fredem czułem, że mamy wspólny umysł. Mrugnęła do mnie zalotnie, jak zawsze, odkąd tu mieszkała. Odpowiedziałem półuśmieszkiem” <3
Sporo dziś kopiuję, wiem, ale akurat relacja Kuba-Stella mi pasi.
„Ten, widząc osypujące się szczątki bezcennej fryzury, poderwał się na równe nogi, jakby co najmniej usiadł na rozpalonym grillu. Okrzykiem: „Kurwa! Co, pizdo, robisz?!”, dopełnił obrazu zaskoczenia” – to z uwagi na „dopełnił obrazu zaskoczenia”, bardzo ładnie zaklamrowane
„Nieraz śmialiśmy się z siostrą, że gdziekolwiek w filmie kogoś wiążą, w dziewięćdziesięciu przypadkach na sto, używają do tego szarej taśmy. Do kneblowania również. Doszliśmy nawet do wniosku, że każdy szanujący się dom powinien być bezwzględnie zaopatrzony w wyżej wymienioną” – hahaha, no coś w tym jest, u mnie sprzedają tylko brązową :/
„— No to będziesz miał dzisiaj szansę. Zrób mu igłą kilka dziur na wylot, najlepiej wzdłuż, w jednym rzędzie, tak jak we flecie. Później przeciągniesz przez nie drut” – Boże… to się wymyka spod kontroli…
Ok, końcówka cudna, jest zabawnie i… przerażająco.
Gwiazdów aż 5!
Mam często tak, źe po takim komemtarzu nie wiem, co napisać, żeby nie zapsuć wrażenia po komentarzu. Bo ten komentarz jest bombą energetyczną, jak zresztą większość Twoich. Pomyślę o tym "i".
Potężne dzięki za multum wrażeń.
Pozdrawiaki ;)
Oooo żesz... ależ końcówka.... gratuluje wyobraźni brrr...
ok, lecimy dalej....
PS. Że fenomenalnie piszesz, to żci nie będę pisać, dyć wiadomo... ;))
Szkoda, że wydawcy tak nie myślą ;)) Dziękuję w każdym razie.
Ok. Zrobiło się dziwnie. Stella niby pozornie taka delikatna, niewinna, a tu proszę. Diabelskie nasionko. Kolczykowanie ekstremalne, heh :-)
Stella... Miało jej nie być. Ale pomyślałem, źe przyda się przeciwwaga dla Anny. Akurat tutaj Stella jest bardziej ankowata niż Anka. Może ciut przesadziłem, ale w końcu to wszystko opowieść Kuby, nie moja :)
Pozdrawiam wieczornie ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania