Fuzja – Część II (9)

15.

Fred. Tak naprawdę to Alfred. Niewysoki, nieprawdopodobnie wkurzający facet. Sztucznie napompowany chemią...

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (29)

  • Justyska 30.06.2018
    "wyglądałby ja Indianin " - jak
    "Co grozi nieletniemu za umyślne zabójstwo? Stella, powiedz coś." Nie jestem pewna, czy tu kresek dialogowych brakuje? Czy to jego myśli?
    "ale ie to było teraz najważniejsze."- nie

    Już myślałam sobie, ze pójdzie na tą siłownię załatwi go i tyle. Ale końcówka to zaskoczenie. Nie będę pisać, ze mi sie podoba, bo wiesz.:)
    Pozdrwka!
  • Adam T 30.06.2018
    Hej. Żadnych kresek dialogowych nie brakuje. To cały czas narracja. Te inne drobiazgi oczywiście poprawiłem, bardzo dziękuję. Zawsze mnie podkusi po publikacji coś dorzucić, drobiazg, myśl, i zawsze coś wtedy zjem ;) Zamiast dać juź "przerobiony" tekst, muszę go jeszcze upiększąć. No i potem, ciach! Tu nie ma literki, tam nie ma literki.
    Raz jeszcze dzięki za pomoc.
    Pozdrawiaki ;)
  • pasja 30.06.2018
    Witam
    Świetny opis Alfreda. Anka zawsze lokuje uczucia w nieodpowiednim związku.
    Akcja Stelli i Kuby przeprowadzona doskonale.
    Zakończenie ze znakiem drogowym jest w punkt.
    Pozdrawiam
    drobne sugestie?
    kanapek z kurczakiem i żytnim chlebem. - kanapek z żytniego chleba z kurczakiem?
    — A mnie nie widzi mnie żadna kamera.- — A mnie nie widzi żadna kamera.
  • Adam T 30.06.2018
    Ja nie mogę, serio dałem dwa razy "mnie"?! To znaczy, że jest gorzej niż źle. To znaczy, że już nie widzę własnych błędów, a naprawiam cudze - to się nazywa hipokryzja.
    Tak, kanapki w Twojej wersji brzmią poprawnie, ale ja nie chcę, żeby Kuba mówił podręcznikowo, dlatego czasem składa po swojemu, bo to on opowiada.
    Wielki dzięki za pomoc i obecność.
    Pozdrawiam ;)
  • Justyska 01.07.2018
    Adam T żadna hipokryzja. To oznacza, ze jesteś człowiekiem :)))
  • Adam T 01.07.2018
    Od razu mi się przypomina "Przepisz kod z ramki, chcemy wiedzieć, czy nie jesteś robotem" (czy jakoś tak).
  • Keraj 30.06.2018
    Fajnie się czytało, czekam na dalszy ciąg. 5
  • Adam T 30.06.2018
    Hej. Fajnie, że jesteś. Pozdrawiam ;)
  • Nie ma jak to z rana kawałek Fuzji przed śniadaniem :)
    Sobie wciągnąłem jednym tchem.
    Tym razem uzupełniam gwiazdozbiór :)
    Pozdrawiam!!!
  • Adam T 01.07.2018
    Dzięki, Maurycy. Smacznego ;)
  • Bożena Joanna 01.07.2018
    Umiesz zaskakiwać czytelnika. Coraz ciekawsze wątki i niesamowite postacie. Pozdrowienia!
  • Adam T 01.07.2018
    Powitać. Chciałbym przynajmniej, żeby było tak, jak piszesz. Też mam wrażenie, że w drugiej części dzieje się więcej, chociaż powstała wcześniej. Naturalnie akcja nabiera tempa. Niechcący, ale wygląda, że wyszło.
    Pozdrawiam ;)
  • Adam T 01.07.2018
    Oczywiście, bardzo dziękuję za odwiedziny ;)
  • Okropny 04.07.2018
    Aż prychnąłem z tej końcówki. Podobał mi się ten odcinek, głównie z uwagi na kooperację S&K, ale również przez te końcówkę, dowcipnie i z przytupkiem. Miodzio.
  • Adam T 04.07.2018
    No, jak "miodzio", to i ja nie mam pytań.
    Dzięki wielkie :)
  • Szudracz 04.07.2018
    Znak drogowy, umiesz zbić z tropu. :)
  • Adam T 04.07.2018
    Ale skok, z czwartego na dziewiąte ;) Pędzisz.
  • Canulas 14.07.2018
    "Co grozi nieletniemu za umyślne zabójstwo? Stella, powiedz coś." - się zastanawiam nad tym. Niby dialog, a jak dialog nie zapisany. Z drugiej strony może być to celowe. Profilaktycznie wyjmuję,

    Kurde, z Fredem coś tam pamiętałem, ale z tym znakiem już nie. Czy było i tylko słaba pamieć, czy nie było? No nic. Ich relacja nadal magiczna, ale Stellę też lubię.
    Pozdroxix
  • Adam T 14.07.2018
    Nie zapisany jak dialog, bo to nie dialog. To myśli. Cała część, która dzieje się po wyjściu z siłowni jest nowa. Kurcze, przypomniałeś mi niechcący, że nie zmieniłem Stelli fryzury.
    Dzięki;)
    Pozdrawiaki ;)
  • Canulas 14.07.2018
    Adam T, no proszę. Tak coś czułem, że nowa, bo nie pamiętałem nic.
    Fajnie tak kroczyć po pół omacku. Niby coś pamiętasz, ale pewności nie masz. Ciekawe doznanie.
  • Elorence 01.08.2018
    Nie wiem, kim jest Stella. W sensie, wiem skąd się wzięła, ale nie znam jej tak naprawdę, bo niewiele o niej wiadomo. Na dodatek rozjeżdżające się wersje Szymona i Anki, wcale nie pomagają. Albo próbuje się wkupić w łaski Kuby, albo sama nie wiem. W każdym razie, lubię ją bardziej niż Ankę. Anka to taka wybuchowa lala, co chciałaby mieć wszystko. Chyba nie pasuje jej, że jest Stella. O dziwo, nie zamienia się w szalonego mordercę, jak jej brat.
    No właśnie, bo chyba nie dokończyłam myśli w poprzednim komentarzu: Kuba sprawiał wrażenie ciapy, fajtłapy, a potem nagle ta-dam i stał się rasowym mordercą, który bez mrugnięcia okiem bije, torturuje i zabija. No jak nic, to muszą być te eksperymenty... :D
    Dobra, lecę dalej.
    Aaa, ta końcówka troszkę mnie wybiła. Myślałam, że coś się stało, a to był znak. Hmm, zaraz mi się przypomniało, że kiedyś też weszłam w znak. A miałam okulary. Nie wiem, jakim cudem go nie zauważyłam...
    Ale dobra, dobra, trzeba lecieć dalej!
    Pozdrawiam :)
  • Adam T 01.08.2018
    Tak, Anka i Stella nie lubiły się od początku. O Stelli i jej "genezie" jeszcze będzie. Z tymi wizjami obrałaś słuszny kierunek, tak jak i z eksperymentami, ale końcówka jeszcze może trochę wywrócić do góry nagami Twoje przemyślenia. A może nie? Sama zobaczysz.
    POzdrawiam.
  • Ritha 17.09.2018
    Dzień dobry :)
    Możesz mię ukrzyżować… :D Przepraszam, ciągle gdzieś w chaosie pomiędzy tw, Pogromem, nieograrnięciem itp..
    Wracam do Fuzji. Zanim zacznę czytać – pamiętam, że: Kuba jest super, Anka nie (zbezcześciła szafę!), stary, co interesy z Beznogim robił, umarnął, matka pali papierosy, pocieszana przez obleśną koleżankę, była też Stella i Szymon i… Naszbuk!
    Oks, jadymy.

    „Miał nawet klientów, czego w żaden sposób nie potrafiłem zrozumieć” – dobra puenta akapitu :)

    Już zapomniałam jak się czyta Twoje teksty. Samo się czyta. Estetyczne, dopieszczone, wciągające. Patrząc na publikacje, dwa miesiące bez tekstó :(, to nawet się cieszę, że sobie tę Fuzję zostawiłam ;)

    „Nie musiała dwa razy powtarzać, Doskoczyłem do Frusia” – doskoczyłem*

    Przemyślenia Kuby jak zawsze urocze, na przykład tu (nawiasy cudne):
    „Kiedy po cichutku wychodziliśmy, siostra nadal spała w fotelu. Ona też dostała karę. Nie robi się najbliższym (czyli mnie) takich numerów. Nie zdradza się ich (czyli mnie) z kimś tylko dlatego, że ma na imię Alfred. Stella zgodziła się ze mną bez słowa”

    Cały ten fragment:
    „Rześkie, jeszcze nie rozgrzane słońcem, powietrze dodawało nam sił. Pilnowaliśmy się, żeby nie biec(…) Wystarczy nie zdawać sobie sprawy z prędkości przekazu i natężenia wibracji powietrza. Co grozi nieletniemu za umyślne zabójstwo? Stella, powiedz coś” – bardzo na tak

    Potem Anka… Nie, nie lubię jej! Chcę, żeby Kuba + Stella = <3
    Anka kaput.

    „spytałem, kładąc na nim na szczęście chodną dłoń” – chłodną*

    Ok, u Ciebie zawsze interesująco, zawsze płynnie, zawsze naturalne dialogi, zawsze na poziomie, nie masz nudnych części, fajnie było wejść w tę historię znowu.
    Pozdrawiam :)
  • Ritha 17.09.2018
    bez tekstu* (nie tekstó xd)
  • Adam T 18.09.2018
    Shit, ludziom poprawiam teksty, a puszczam sobie literówkę. Nie głupi powiedział, że u siebie widać najmniej.
    Cieszę się, że wróciłaś ;) Tzn do Fuzji. Cieszę się z komentarza, bardzo budujący.
    Pozdrawiaki ;)
  • Agnieszka Gu 28.09.2018
    Kuźwa, no jak można .... walnął w zwykły znak drogowy... ehhh ty...
    ok mistrzostwo. lecim dalej...
  • Adam T 28.09.2018
    Zakochany ;))
  • Adelajda 08.11.2018
    Śmiechłam na koniec. Co to miłość taka czy inna robi z człowiekiem ;-) Zacne opisy.
  • Adam T 09.11.2018
    Hormony, hormony, hormony... i łup!!
    Dobrze, że Cię rozbawiło. Znaczy - udał się zamysł.
    Pozdrawiam ;)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania