Poprzednie części: Fuzja – bez cenzury, bez cięć, bez litości (1)*
Fuzja – bez cenzury, bez cięć, bez litości (12)
10.
— Kuba! Kuba!
Jakbym miał w uszach watę – wszystkie dźwięki były nieostre. Rozpoznałem głos siostry, ale było w nim straszne napięcie, nawet strach...
Komentarze (36)
Veni, vidi, akcja się zagęszcza. Nie będę pisał, że bohaterowie docierają do czegoś, bo to przecież wiadomo. Bardziej mnie ciekawi, co z tym zrobią. Czekam cierpliwie. Dodawajże częściej! ;]
Specjalnie zwolniłem, żeby nie było, że jakaś sraczka mnie dopadła czy coś. Ale nie ma sprawy. Będzie gęściej.
Pozdrawiaki ;)
Adam T nie jesteś boguslawem, wrzucasz quality content, dwa dziennie! <3
A co jeśli się okaże, że to jednak nie ich ojciec? A może on też padł ofiarą eksperymentu.
Trzymają się razem, a w tym jest siła i przewaga nad tym co się tam wyczynia. :)
Sami wsród dziwności. A, że się wyczynia, to fakt.
Pozdrawiaki ;)
Postać ojca podejrzana, kazirodcza miłość kwitnie. Ktoś tu ładnie miesza.
Zobaczymy co dalej, dodam, że przeczytałam przed śniadaniem :)
Pozdrawiam i miłej niedzieli:)
Miło Cię o poranku zabaczyć. Powiem tylko, że będą części, które lepiej czytać z pustym żołądkiem, a broń Boże podzas jedzenia.
Dziękuję i upalnie pozdrawiam ;)
Adam T nie mogę się tych części doczekać!
Dobra ja mam swoje podejrzenia, które Ty pewnie w kolejnej części wywrócisz do góry nogami. Cóż poczekam na koleją odsłonę :))
Będzie kilka podejść do "wywrotki", różne zmyłki, ale nie będzie aż tak źle.
Dziękuję, że zawitałeś.
Pozdrawiam:)
Zaczynam się zastanawiać, czy Kuba i Anna są naprawdę rodzeństwem. czy znajdują się w rodzinie zastępczej. Prawdziwi rodzice nie eksperymentowaliby tak na dzieciach. A może to siła wyższa? Cd oczekiwany! Pozdrowienia!
To, co napisałaś wiele by wyjaśniało i upraszczało, ale czy lubię upraszczać? Chyba nie;))
Pozdrowienia słoneczne ;)
Jedynki, jedynki, jedynki! Ja wszystkie was, Jedynki!
Dzień dobry
Rodzeństwo i ojciec są pierwszoplanowymi postaciami i częściowo Beznogi. Natomiast matka pozostaje z boku. Czy ona też jest faszerowana środkami. Wierzę, że Anka wywęszy co jest grane. Ojciec, do czego prowadzi jego eksperyment.
Pozdrawiam i miłego wieczoru:)
Witaj, pasjo. Matka nie gra tu głównych skrzypiec. Czy wywęszy? Hm...
Dziękuję, że śledzisz ;)
Upalnie pozdrawiam ;)
cd.
Psychodela mi się jawi. Już nie wiadomo co jest prawdziwe a co stanowi wytwór wyobraźni...
"— To jakie fajki palił bezsiury?
— Eee... — Zabiła mnie tym pytaniem.
Jej oczy zabłysły przewrotnym, złośliwym triumfem.
— No widzisz? — Pokiwała głową absolutnie pewna swoich racji. — Nie wszystko wiemy, a to źle." — genialny dialog. Anka jest bardzo inteligentna.
"Jakie ona miała piękne oczy, kiedy to mówiła! Jak one jaśniały! Gdybym kiedykolwiek miał zgubić się w labiryncie wewnątrz piramidy czy w innym upiornym miejscu bez nawigacji i zasięgu, to tylko z nią. " — bardzo ładnie skomponowane zdania. Choć to rodzeństwo i trochę hm... odczucia powoduje mieszane.
Manipulacja umysłami robi swoje.
Również czytelników ;))
Dobrze, że poczytałaś to ciągiem, bo czytane wyrywkowo moźe faktycznie zwiększyć poczucie zagubienia.
"Anna podsunęła mi pod nos swoją ukochaną, kwadratową szklankę z rysunkiem czarnego kota (zrobiłem dla niej na urodziny permanentnym markerem)" - słodkie
"A dzisiaj, w szkole, też coś czułam, ale jak się chciałam skupić, to gdzieś uciekało. Ale, kuźwa, czułam, że coś ci się dzieje. Że tobie, nie że w ogóle. Wróciłam, zobaczyłam uchylone drzwi, wiesz, tam. Od razu weszłam. Potknęłam się o twoje stopy. A ty, jakbyś z kimś gadał i jednocześnie odpowiadał. Nie. Bardziej jakbyś coś czytał, rozmowę w książce, coś takiego. Przestraszyłeś mnie. Wyciągnęłam cię za nogi, zawlokłam tutaj. Cuciłam, ty dalej ruszałeś ustami. Miałam już dzwonić do matulki albo do ojczulka. W końcu dobrze, że nie zadzwoniłam. Zwłaszcza do niego" - cały ten fragment, raz że interesujący, dwa że dobrze przedstawiony - pociachane mysli, lubię
"— Tyle że ja nie widziałem w tym nic podejrzanego.
— Bo to tak zawsze jest. Tego najbardziej podejrzanego nigdy nie widać." - i tu git
Ok, relacja poszła o krok naprzód, Anka cudnie skwitowała, że ona też i generalnie rusz tyłek ;D Kuba jest bardzo spoczi. Ojczulek, hm... może on jest ze matrycy już? Dialogi naturalne, adekwatne do wieku postaci (tak bardzo różne od rozmowy telefonicznej dwóch, hm, zbirów).
Oczywiście pięć gwiazd, Adamie.
Pozdrawiam :)
Dziękuję, Ritha. Na więcej dziś mnie nie stać, ale symaptycznego komentarza bez odpowiedzi zostawić nie podobna.
Pozdrawiaki.
Mamy jakieś domysły rodzeństwa na temat całego tego szaleństwa. Najlepsza w tym wszystkim jest mamuśka, która wciąż wydaje się być nieświadoma niczego. A może to tylko takie złudzenie? Fajnie, czytam dalej.
Z czasem trochę zacznie się rozjaśniać, chociaż ci, co czytają, twierdzą, że lubię mieszać i gmatwać ;)
Truskawki - cholery jedne - a tak je lubili :(
Anka jest dobra :) Stanowcza i nieugięta, podoba mi się :)
Kuba na ten moment ma jeszcze mętlik w głowie, ale ochłonie i wtedy będzie pewnie analizował bardziej szczegółowo.
5 wstawione :)
Sam lubię truskawki, czekoladę z truskawkami też, ale białej niekoniecznie. Natomiast marki bardzo.
Do analizy jeszcze chwila.
No dobra.
Se obiecałem, że jak wszystko wokół siebie ogarnę, to w końću przysiądę.Wszystko teoretycznie uprzątnięte, to i jestem.
"— Nie wiem jeszcze kiedy — powiedziała po chwili ciszy, kiedy już zdążyła się nacieszyć kolejną wygraną" - tylko to jedno mnie ukuło. Dwukrotne użycie słowa kiedy blisko siebie. Być może drugie zamieniłbym na "gdy", ale jak mówię, to duperel i wyciągam go tylko dlatego, że... no, błędów chyba ni ma.
Część komponująca się z poprzednimi. Nieco zwalniajaca. Zbliżająca bohaterów. Im więcej o nich, im więcej kątów patrzenia, detali, tym bardziej zapadną w pamięć. Będą dla czytelnika istotni.
Dobra, misternie tkana, robota.
Idę dalej.
Widzisz, czytanie w kawałkach ma tę złą stronę, że klimat w diabły ucieka, tak samo z tempem. Tutaj dałem rozluźnienie po pewnym szoku w ciemnym mieszkaniu, Kuba ocknął się z czegoś, czego nie ogarnia, próbuje sam to sobie jakoś poukładać, tempa nie będzie.
Zresztą czytam ostatnio Kim (Clarise) i powiedziałem sobie, w dupie tam tempo, w czym innym jest kunszt. Oczywiscie tempo czasem trzeba podkręcić, ale to nie sens sam w sobie.
Dzięki za obecność (nie myl z filmem ;))
Pozdrawiaki ;)
Adam T, tak, lepiej nie robić długich przerw. Niestety chwilowo byłem nieobecny, a jak byłem, to też tak jedną nogą tu, jedną gdzie indziej.
A co jak co, ale akurat ten tekst wolę czytać w skupieniu, więc musiałem poukładać pewne kwestie.
Tera już jestem, a klimat od razu wrócił.
Can, bo zapomniałem dodać, to "kiedy" ogarnąłem, rzeczywiście po oczach za bardzo dawało.
Adam T, a spoko. No ja jestem trochę przewrażliwiony. Oczywiście u kogoś, bo u siebie nie widzę.
Pozdroxix
Can, ja też u kogoś ;) U siebie - sam widziałeś ;))
Dobra, teraz to już w ogóle w głowie mam mętlik. Oni nie są pewni czy to ich ojciec, a ja nie jestem pewna czy to rodzeństwo - takiej z tej samej krwi. Anka daje jeden wzorzec, Kuba daje ich kilka. I to mi teraz strasznie nie gra. Zresztą, nawet sam fakt, że wszystko przed Kubą ukrywali (teraz już nie jestem pewna, czy to jego wina, że nic nie wiedział - tak jak sądziłam wcześniej).
I nie wiem, czy Anka zdaje sobie sprawę, że wyznanie miłości przez Kubę to coś więcej niż miłość brata.
Dobra, teraz to już muszę skończyć fuzję, bo potrzebuję całkiem sporo odpowiedzi :)
Pozdrawiam! :)
E tam, odpwiedzi. Wystarczy poddać się szaleństwu i ich nie oczekiwać. Same przyjdą.
Bardzo Ci dziękuję za poranną wizytę.
Mój syn też już się obudził.
Pozdrawiaki ;)
Czekam na moment, gdy moje dziecko przestanie robić mi pobudki o 6 rano i przestawi się na 9 :)
Jestem i tu.
Wreszcie coś się zaczyna wyjaśniać. Błędów żadnych nie znalazłam. Lecę do następnej części.
Witaj ;) Wbrew pozorom to ważna część dla ogarnięcia akcji w części drugiej. Ale więcej nie napiszę, bo się wyda za dużo.
Pozdrawiam ,;)
Ładnie, ładnie. Płynę dalej z Anną i Kubą do Błędnego Miasta :)
To chyba najsłabsza część. Najwięcej jest w niej błędów i rzeczy do poprawy. Tu już zostanie jak jest. Poszło w świat.
Pozdrawiam ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania