LBnD 27 – Sprawy wielkiej wagi

– Tato! Poczytasz mi bajkę? – zapytał synek.

– Teraz nie mogę, jestem zajęty – odparł ojciec.

 

*

 

– Tato! Pograsz ze mną w piłkę?

– Teraz nie mogę, jestem zajęty – odparł ojciec.

 

*

 

– Tato! Pomożesz mi z lekcjami?

– Teraz nie mogę, jestem zajęty – odparł ojciec.

 

*

 

– Tato! Pouczysz mnie jeździć samochodem?

– Teraz nie mogę, jestem zajęty – odparł ojciec.

 

*

 

Schorowany mężczyzna leżał przykuty do łóżka. Miał raka, który kompletnie go wyniszczył...

W pewnym momencie poczuł, że zaschło mu w gardle. Poprosił więc słabym głosem:

– Synu, podasz mi szklankę wody?

Usłyszał wtedy słowa:

– Teraz nie mogę, jestem zajęty.

 

Zapłakał...

 

Sprawiły mu one ból większy niż choroba...

 

gdyż w końcu zrozumiał...

Średnia ocena: 4.1  Głosów: 14

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (65)

  • Wertyt 4 dni temu
    Nistety, odnoszę wrażenie, że to czytanka z morałem dla dzieci. Zbyt łopatologicznie.
    Pozdrawiam.
  • Shogun 4 dni temu
    Ano, bywa i tak :)

    Również pozdrawiam :)
  • LBnDrabble 4 dni temu
    Witamy w Bitwie i fajnej zabawy ze stu słówkami życzymy.

    Literkowa
  • Shogun 4 dni temu
    Dziękuję bardzo :)
  • JamCi 4 dni temu
    Hmmm... Inspiracja memem z internetu? Podobałoby mi się, gdybym tego nie znała.
  • Shogun 4 dni temu
    Memem? Chyba go nie znam, bo nie wiem o co chodzi.
  • JamCi 4 dni temu
    Shogun a jak nie widziałeś to nie wiem. Ale coś takiego chodzi po ynternetach.
  • Zapraszamy do Bitwy na Rymy!!!
    Tematy to:
    1 Strach
    2 Miłość
    Można pisać na dwa lub na jeden. Zaznaczamy, że tylko jeden wiersz wrzucamy do puli.
    Piszemy do 08 maja 2021 /północ/
    Liczymy na Ciebie!!!
    Wszystko znajdziesz tutaj: https://www.opowi.pl/konkursy/
    A zasady konkursu tutaj: https://www.opowi.pl/profil/literkowa-bitwa-na-rymy/opis
    Jesli nie zdążysz - przedłużymy!
    Literkowa
  • Shogun 4 dni temu
    Ojojoj, dziękuję za zaproszenie, ale do bitwy na rymy, to ja chyba za cienki w uszach jestem 😉🤣
  • pansowa 4 dni temu
    Trochę brzmi jak przypowieść chrystusowa.
    Zbytnia łopatologia z nadmierną emfazą w puencie.
    Nie tym razem Sho.
  • Shogun 4 dni temu
    Raz za trudno, raz za prosto 🤣
    Zdarza się 🤣
  • pansowa 4 dni temu
    Shogun W środek widelcu, w środek! :)
  • Shogun 4 dni temu
    pansowa no tak, w środek :) Czasem trudno w niego trafić, nawet widelcem ;)
  • pansowa 4 dni temu
    Shogun :)))
    A niby Shogun...
  • Shogun 4 dni temu
    pansowa na emeryturze, a na emeryturze wzrok już nie ten... ;)
  • pansowa 4 dni temu
    Shogun Rączki pewnie też drżą, po tym zdefraudowanym rumie.
  • Shogun 4 dni temu
    pansowa jaki zdefraudowane, prosto z Czech sprowadzany... a może to jednak rzeczywiście był metanol...? 🤣
  • pansowa 4 dni temu
    Shogun Uczestniczyłem w tej imprezie na łajbie, a jednak widzę.
    Kręcisz widelcu, boś zdefraudował!
  • Shogun 4 dni temu
    pansowa w końcu kapitanem lajby byłem, to i piracić musiałem! 🤣
  • pansowa 4 dni temu
    Shogun Na swoich?!
    To nam jęzory do podniebienia przysychały następnego dnia, a Ty po cichu z rureczki...
    Wstyd.
  • Shogun 3 dni temu
    pansowa jak to?! Toż dla Was piraciłem! ;)
  • pansowa 3 dni temu
    Shogun I na nas (jak się okazuje).
  • Shogun 3 dni temu
    pansowa toż to zwyczajne pomówienia... ;)))
  • pansowa 3 dni temu
    Shogun Nieraz się przyznałeś do zakamuflowania beczułki!
  • Shogun 3 dni temu
    pansowa dla wyższego dobra! 🤣
  • pansowa 3 dni temu
    Shogun Własnego dobra!
    Nie tylko Ty miewasz kaca.
  • Shogun 3 dni temu
    pansowa jak się nie przestaje pić, to kac nie łapie ;)
  • pansowa 3 dni temu
    Shogun Musiałem, bo jak bym na Twój rum liczył...
  • Shogun 3 dni temu
    pansowa że za słaby? Toć pierwszorzędny ;)
  • Morus 4 dni temu
    Dobre na wypracowanie do czwartej podstawówki. Solidne 4z plusem.
  • Shogun 4 dni temu
    Tak, dzieci z pewnością zrozumieją :)
  • laura123 4 dni temu
    Shogun, nie jest źle, ale ja bym zakończyła na słowach syna ''Teraz nie mogę, jestem zajęty'' , coś by wtedy, jakieś wnioski zostały w domyśle czytelnika. Tutaj wszystko powiedziałeś, zastosowałeś ''kawę na ławę'', a przecież na ogół tego nie robisz, często trzeba natrudzić się, żeby wyciągnąć ukryty sens.
    Pozdrawiam.
  • Shogun 4 dni temu
    Ano widzisz, jak napiszę "trudniej" to za trudno, jak napiszę "łatwiej" to za łatwo 🤣
    Czasem trudno wstrzelić się w złoty środek.
    A co do zakończenia, to myślałem właśnie o takim, ale z jakiegoś powodu nie wydało mi się ono właściwe.
    Również pozdrawiam :)
  • Onyx 4 dni temu
    Szczerze? Uważam, że to Twoje najlepsze drabble. Zrobiło na mnie ogromne wrażenie, emocje są bardzo dobrze ukryte w zaledwie 100 słowach. Dałabym dyszkę, ale nie mogę, więc dam pół dyszki ;)
  • Shogun 4 dni temu
    Nie, zdecydowanie nie, ale cóż, różni różnie widzą, bo w końcu są różni 😉
  • pasja 4 dni temu
    Jak często pędzimy autostrada życia nie zatrzymując się na przystankach, by złapać te chwile, które nie powrócą już. Kiedy, to zrozumiemy jest zwykle za późno. Poruszyłeś najcieńsze struny trzewi. Ale warto jest czekać na takie chwile. Pewnie umiera się lżej, bo nic cię nie dusi.

    Pozdrawiam i miłego dnia życzę
  • Shogun 4 dni temu
    Dokładnie tak, pędzimy, pędzimy i nie widzimy, że uciekają nam bezpowrotnie piękne chwile, piękne wspomnienia.
    A czasem wystarczy się zatrzymać i rozejrzeć, czy nikt nas nie woła.

    Dziękuję, również życzę miłego dnia, a przede wszystkim chyba udanej pogody :)
    Pozdrawiam serdecznie :)
  • Opalony Ernest 4 dni temu
    Moja babka by to lepiej napisała.
  • pansowa 4 dni temu
    Pewnie nie żyje.
  • Opalony Ernest 3 dni temu
    pansowa Na pogrzebie byłam, ale niewykluczone, że franca z mogiły wylazła. Jej pierworodny mawiał, że jak by jej uciupać łeb - to tydzień będzie latać.
    Urodę i charakter mam po niej.
  • Shogun 3 dni temu
    Moja z pewnością też.
  • pansowa 3 dni temu
    Shogun Jedna z moich to dopiero był egzemplarz...
    Jakich mało.
    Ernest, jak pamiętasz w którymś z opek (Chyba "Kołonotatnik") wplotłem ją nieco, choć większość była zaczerpnięta z drugiej babki.
  • Shogun 3 dni temu
    pansowa zaryzykuję stwierdzenie, że każda, to na swój sposób unikatowy egzemplarz :)
  • pansowa 3 dni temu
    Shogun Ale babka Zośka to był ewenement!
    Chyba to nie było w tym opku (dość dokładnie opisałem u niej wizytę), ale już nie pamiętam tytułu.
  • Shogun 3 dni temu
    pansowa aj, szkoda, czytnęło by się :)
  • Trzy Cztery 4 dni temu
    Zgadzam się z pansową i Laurą, bo rzeczywiście - trochę jak biblijna przypowieść, i - rzeczywiście, mógłbyś zrezygnować z trzech ostatnich zdań (dopowiedzenie). Jednak temat konkursowy, "Mała wielka prośba", jest wykorzystany jak należy, chyba najlepiej jak można.
    Po przeczytaniu pomyślałam też, że w większości przypadków ta szklanka z wodą jest jednak podawana. Wiele rzeczy wybaczamy właśnie rodzicom, chociaż to trudne.
  • Shogun 3 dni temu
    Biblijnej przypowieści tutaj nie widzę, no chyba, że ostatnio się formuła zmieniła, w co jednak wątpię.
    Wszystkim się nie dogodzi, niestety.
    Ano, wiele się wybacza, wiele, ale są rzeczy, których czasem po prostu nie jest się w stanie i nie ma znaczenia w stosunku do kogo miałoby być kierowane.
  • Pan Buczybór 3 dni temu
    Początek jak z kampanii społecznych, koniec to często wyśmiewany (nie bez powodu) stereotyp, a końcówka to utwierdzenie czytelnika w przekonaniu, które wyrobił sobie wcześniej. Uznałbym, że trochę to zbyt proste i gładziutkie.
    Pozdrawiam
  • Shogun 3 dni temu
    Czasem taki się przydają, zwłaszcza, że za zwyczaj niezbyt zrozumiałe lub przekombinowane ;)
    Pozdrawiam również :)
  • Dekaos Dondi 3 dni temu
    Shogunie↔A ja z innej strony, podejdę do tekstu Twego:)
    Zastanowiłem się, jak by się ojciec zachowywał, gdyby jego syn, leżał ciężko chory w łóżku.
    Czy też by odmawiał? Tego się nie dowiemy.
    Chodzi mi o to, że ta druga sytuacja, gdy syn odmówił, jednak była... inna.
    Zdaniem mym, gdyby syn nie odmówił, to by okazał właśnie swoją siłę. Wzniósł się ponad ustaloną jakby, konwencję.
    No dobra. Kończę:)↔Pozdrawiam:)↔$
  • Shogun 3 dni temu
    Mądrze rzekłeś DD. Właśnie, tego nie wiemy i się chyba nie dowiemy. Wiemy tylko tyle, że syn raczej nie wybaczył zważywszy na te wszystkie lata próśb, które spotykały się tylko z jednym.
    Czasem uraza nie daje człekowi możliwości, aby wznieść się ponad to, gdyż jest zbyt głęboka.
    Jednak masz rację, może gdyby to uczynił, stałby się silniejszy?
    Również pozdrawiam :)
  • Trzy Cztery 3 dni temu
    Mądre słowa Dekaosa. Tak się zdarza, że ojciec naprawdę jest zajęty. Być może ojcostwo nie jest jego misją, planem na życie? Jednak pozostaje na zawsze ojcem. Rozmawiałam kiedyś na ten temat z poetą Tomaszem Jastrunem, synem Mieczysława. O Mieczysławie Jastrunie można przeczytać: "polski poeta, prezentujący lirykę refleksyjno-filozoficzną i moralistyczną, tłumacz poezji francuskiej, rosyjskiej i niemieckiej". Wiersze Mieczysława Jastruna są w podręcznikach do j.pol. A co o poecie, swoim ojcu, powiedział Tomasz? Że jego ojciec nigdy nie miał dla niego czasu. Miał swój pokój, w którym pracował i nie można mu było przeszkadzać. Zaglądało się do niego przez szparę pod drzwiami, tuż przy podłodze. Po śmierci ojca T.J. pisał o odciśniętym w podłodze, w tym pokoju, śladzie po nodze od krzesła stojącego przy biurku. Taka pamiątka... Czasem ojcowie są przez całe życie dalecy. Ale to nie znaczy, że gdy odchodzą, nie zasługują na żaden gest.

    Przepisałam teraz ręcznie wiersz Tomasza Jastruna z książki "Miłość-niemiłość", wiersz poświęcony ojcu. Ojciec w tym wierszu siedzi z książką na tarasie Pałacu Obory - Domu Pracy Twórczej im. Bolesława Prusa. Nie opowiada bajki, nie gra w piłkę, nie uczy jazdy samochodem. Jest jak pomnik. Lecz mimo to widać w tym wierszu tęsknotę:

    Pałac w Oborach

    Na tym białym tarasie
    Już nie siedzi mój ojciec
    Przeoczył to staw z nieruchomą rzęsą
    Nie słyszą tego głuche uszy łopianów
    A przecież siedział tu
    Na słonecznym tarasie
    Z koroną siwych włosów
    Z książką na kolanie
    Zbliżam się do tego miejsca
    Na palcach jakbym chciał zaskoczyć
    Jego nieobecność i udowodnić
    Że nie jest ostateczna
    A przecież wiem że jeśli nawet
    Ktoś otworzy tam drzwi
    To tylko po to by rzec
    - Nie ma -
    I by dodać po chwili wahania
    (Co on mawiał często)
    - To wszystko nie ma sensu -
    I co właśnie się unaocznia
    Na białym tarasie z koroną drzew
    Z promieniami słońca które rozcina
    Ostatnią kartkę
  • Shogun 3 dni temu
    Tak, może być różnie, bo życie jak to życie bywa różne. Dużo też zależy od reakcji i podejścia dzieci do tego właśnie "braku".
    Tęsknota jest zawsze, bo tak jak powiedziałaś ojciec to zawsze ojciec. Możemy złorzeczyć, mieć pretensje o to, że go "nie ma", ale gdy w końcu odejdzie na dobre, wtedy dopiero doceniamy to, że "był".
    Bo nie ważne kto odchodzi i jaki był. Ból po odejściu towarzyszy zawsze.
    I kto wie, może to spotka również bohatera tekstu, że mimo wszystko po odejściu ojca będzie tęsknił, choć mu nie wybaczył, a może właśnie wtedy mu wybaczy.
  • Kocwiaczek 3 dni temu
    Jedno słowo: atencja. Powinna działać w obie strony. Niestety czasy są jakie są, ale prawdziwego zainteresowania nie powinno zabraknąć. Drabble bardzo dobre, bo chociaż przykre to okropnie prawdziwe. Pozdrowienia!
  • Shogun 3 dni temu
    O właśnie, dobrze powiedziane. Atencja. Cóż, im dalej w "czas" tym go mniej, o ironio.
    No właśnie, można być zajętym, ale takie to prawdziwe zainteresowanie, które zawsze powinno być, powinno mieć miejsce.
    Ano, przykre niestety. A chciałoby się nie...

    Pozdrowienia! ;D
  • kigja 3 dni temu
    Za JamCi Liseczku, przepraszam; ale dobrze, że o tym piszesz, bardzo dobrze.

    Serdecznie pozdrawiam :)))
  • Shogun 3 dni temu
    Witaj Kigja :)

    Aż chyba będę musiał tego mema znaleźć :)

    Ano tak, takie rzeczy się zdarzają, dość często niestety...

    Pozdrawiam również ;)
  • łoizok 3 dni temu
    Faktycznie wszystko wprost, łopatologicznie powiedziane, aleee ile razy to trzeba coś tak powiedzieć żeby wreszcie dotarło, także jestem za i zostawiam 5 :)
  • Shogun 3 dni temu
    Też prawda. Kto wie, może za tym setnym czy milionowym razem w końcu dotrze, oby. Bo wtedy chociaż choć trochę smutku będzie mniej.
  • A. Hope.S 2 dni temu
    Jakież to prawdziwe.
  • Shogun 2 dni temu
    Witam witam :) Dawno Hope u mnie nie było ;)

    Ano niestety, niby takie życie, ale i tak szkoda...
  • A. Hope.S 2 dni temu
    Shogun Witam, witam :D Oj jestem, tylko nie zawsze komentuję.
    Tekst - " Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie"
  • Shogun 2 dni temu
    A. Hope.S Wim ;)

    Trafne porównanie :)
  • Vincent Vega 2 dni temu
    Człowiek próbuje uwznioślać swoją naturę sztuką, stara się wykształcić w sobie wzmożone pokłady współczucia, empatii, wznoszenia się ponad zło, nawet jak sam zła doświadczy, to stara się przebaczyć, ale jak tylko przydarzy się okazja wraca do wpisanej w jego naturę zasady "oko za oko, ząb, za ząb". Może zrozumiałem tekst trochę na opak i na pewno generalizuje, lecz to moja osobista interpretacja. Pozdrawiam serdecznie :)
  • Shogun wczoraj o 12:21
    Bardzo dobrze to opisałeś. Niestety, muszę się z tym zgodzić, człowiek może być niewiadomo jak uduchowiony, empatyczny, ale gdy przychodzi co do czego, jakiś trudny moment, to pierwotne instynkty i "prawa natury" biorą górę.

    Pozdrawiam również :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania