sympatyczne i zabawne :)
Świetnie napisane opowiadanie! Intrygujące bardzo, zostawia czytelniczkę z niedosytem, zastanawiam się, o co chodzi i co będzie dalej.
Bardzo obrazowe i przejmujące. Opłakiwanie tej wersji siebie, której już nie ma, tak to rozumiem. Osoby, którą się było, przeszłości.
a ja tu widzę jakąś przewrotność, w tym przepisie na żonę zwłaszcza. I rozpad, rozkład. Kwiaty pochowane, zupa skwaśniała, motyle posiwiały. Trafia do wyobraźni.
podobają mi się obrazy rodem z natury: rzeka, ognisko, skarpa.
Hogwart mnie rozbawił :) Ale rozumiem i zgadzam się, też mnie to drażni, jak się ludzie podpierają papierkami i dyplomami, żeby udowodnić swoją wartość. Chociaż jakby ktoś rzeczywiście...
Te chwile pod koniec takie cenne, najcenniejsze. Trzeba się cieszyć każdą.
"wyprute flaki moich lęków" robią mocne wrażenie
Rozumiem aż za dobrze tę potrzebę wtapiania się w ścianę... Niezły wiersz :)
dziękuję, cieszę się jak nie wiem co :)
Dziwne i ciekawe
Tak, to jest to
Ech, złe życie.... Współgra to z moim obecnym nastrojem, niestety. Dobry tekst.
niby "jakoś leci", a tak naprawdę historia z frontu.
To jest na pewno bardzo dobrze napisany tekst, widać sprawne pióro i swobodę erudyty. Ale mocny, pełen nawiązań i świetnie napisany początek rozmywa się w niepotrzebnym jojczeniu, z którego...
epitafium na dobranoc?
a który to temat właściwie?
zrozumiano!
bardzom rada :)
:)
nic z tego nie kumam. kto tu jest czyją muzą? a kto poetą? i czy ktoś wpada pod ten pociąg?
fajnie, wiersz o abonamencie. się uśmiechnęłam :)
w moim poczuciu pokoju też panuje niepokój.
brawo, kelner!
Zmęczony i zmielony! Melony! Makarony!
niby nic się nie dzieje, a i tak jest zabawnie ;)
Zaskakujące, momentami subtelnie zabawne i całkiem przyjemnie się czyta.
Aż się musiałam otrząsnąć. Bardzo mocne, obrazowe i niewygodne. Jak wspomnienie z poprzedniego życia.
To jest świetne. Podoba mi się Twój makabryczny humor.
W sumie to się nie chciałam skarżyć, tak jakoś samo wyszło :) Jestem na takim etapie życia, że po rożnych zawirowaniach bezpieczeństwo etatu jest mi chyba potrzebne bardziej niż wszystko...