Poprzednie części: przebłyski... (letnie koncerty)
przebłyski... (okno mansardy)
okno mansardy
żar w pomiętej pościeli
wstydzi świtanie
***
pełnia księżyca
kradnąc ogień z alkowy
niknie z przesytu
***
już wschodzi słońce
spóźnieni kochankowie
staje wahadło
Komentarze (11)
Haikowate sylabością.
W nocy wstyd jest mniejszy i zahamowań mniej, ale nie tylko jeśli idzie o miłosne tego tam, czyli można i obok zbrodni się obudzić - co do jeden.
Dwójka, jednak jakby uznać za kontynuację, zdaje się bardziej wskazywać na miłość, niż zbrodnię .
Trzecie tym bardziej o sprawach namiętnych - jak to w moim umyśle.. - no dobra jest o miłości.
pewnie i tak jest qmpletnie o czym innym.
A wahadło - no dobra staje w zegarze, nie zegarowi.
Tak sylabowość się zgadza. Ciekawy rozbiór i dwuznaczność wahadła. Dziekuję i pozdrawiam
Aha, to wahadło budzi erotyczne skojarzenia, fajoskie pestki ?
Dziekuję Szpilko za skojarzenia i fajowskie. O to chodzi!
Miłego dnia
Dobre utwory. Każdy coraz lepszy. Pozdrawiam 5
Dziękuje pięknie za obecność. Pozdrawiam
Milusi utwór 5
Dzięki za milusi :) Miłego dnia
Rozwijasz pasjo swój warsztat haiku.
A jest co rozwijać, bo gra słów i melodyjność skojarzeń jest dobra.
E tam nawet koło haiku nie stało. Takie zabawy ze słowem. Dziękuję i pozdrawiam
pasja Ty wiesz, że ja jestem oszczędny w pochwałach, to się nie kryguj :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania