Poprzednie częściprzebłyski... (letnie koncerty)

przebłyski... (atramentowo)

atramentowo

srebrny pył spada w śnienie

takie wciąż młode

 

***

 

zdążyć przed burzą

złamany w pół cień biegnie

błyski na murze

 

***

 

kroplami z lipy

wspomnienie lata słodzę

za oknem mniej dnia

 

***

 

zatrzymany bieg

mroźny wiew wiatru skuwa

na wskroś dwa brzegi

 

***

 

dzban cierpki od win

postawię u zmierzchu dnia

gaszę sumienie

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • Lotos 11.12.2020

    Ładne, najbardziej przedostatni.

  • Pasja 13.12.2020

    Dziękuję za spojrzenie.
    Pozdrawiam

  • Szpilka 11.12.2020

    O dzbanie (ciekawa dwuznaczność) i lipie najbardziej mi się podobuje, pozostałe też fajoskie ?

  • Pasja 13.12.2020

    Dzięki piękne za dzban i miód w nim.
    Pozdrówka

  • Bożena Joanna 11.12.2020

    Bardzo znaczące czwarte i to mi się najbardziej podobało. Świetnie!

  • Pasja 13.12.2020

    Dziękuję za zatrzymanie się i podobanie.
    Miłego wieczoru

  • MarBe 13.12.2020

    Lipowym miodem moje życie słodzę,
    wytrawnym winem równowagę zachowuję,
    lecz o jednym pamiętam.
    Moje ciało, już nie takie młode.
    Pozdrawiam

  • Pasja 14.12.2020

    Dzięki za słowa o sobie. Takie oczywiste.
    Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania