Poprzednie części: przebłyski... (letnie koncerty)
przebłyski...(grudniowy ranek)
grudniowy ranek
z ostrym zimowym słońcem
wdziera się w dom
***
krajobraz zmienia
jesienny czar na bardziej
wzniosłą urodę
***
brązowieje wrzos
pod wielką połacią
spranego błękitu
Następne części: przebłyski...(zimowe impresje)
Komentarze (5)
Coś musi umrzeć, by coś powstało.
Gdy piękno barw umiera... Rodzi się piękno zimy. Piękno bieli.
A swoją drogą, czy biel nie jest wszystkimi barwami?
Oczywiście, biel jest początkim czegoś nowego. Ale też kojarzy mi się z dziwną sterylnością i prawdą.
Dzięki za zajrzenie. Pozdrawiam
Pasja zawsze, bo na bieli widać wszystko, nic się nie ukryje. Pozdrówki
Pasja niektórzy próbują się wybielać jednak prawda o nich wychodzi wcześniej lub później.
Zmień nick, nie pasuje !
Bóg jest Jeden tak jak Chrystus Jest Jeden.!
JagVetInte na czarnym też widać białe plamy i też nic się nie ukryje tak się składa że mi Bóg zawsze pokaże w porę co powinnam zobaczyć albo posyła gdzieś w odpowiednim momencie ..kiedy powinnam coś usłyszeć.Nic się nie ukryje...Jestem Bogu za to wdzięczna ale to co wiem o innych jest ciężarem i odpowiedzialnością za prawdę.Wolalabym tyle nie wiedzieć co wiem.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania