Poprzednie części: Banalne wierszyki IV
Banalne wierszyki XIII
**
z nowym nowiem przyjdę do ciebie znowu
wśliznę pod kołdrę chłód moich stóp
szeptem zacznę rozmowę
a ty sennie wciągniesz dym z moich ust
wyciągniesz dym z moich płuc
i tym razem tak zostanę
na zawsze
przez całą godzinę
.
nie zamykaj okna
przychodzę nad ranem razem z rosą
osadzam się, skraplam na parapecie
nie zamykaj okna na noc
bo razem z powietrzem
ucieknę w wierzbową wiecheć
a to nie z nią chcę być sam na sam
Komentarze (6)
Może nie banalne wiersze, a tandetne.
Nie mówimy o Twoich, tylko moich. Twoje mogą być tandetne, moje są banalne
Moje to perełki. Gdybyś docenił ich kunszt.
Ale mnie one wcale nie interesują, liczę na wzajemność
Dementor Biały Widać, że literatura piękna cię nie interesuje.
ultor więc mamy wszystko wyjaśnione, tak? Super
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania