LBnD 04 - Nauczyciel
Naga, przykuta kajdanami do ściany, z całkowitą obojętnością patrzyła na swego związanego i zakneblowanego syna.
On, nie mógł już na nią patrzeć. Obrzydzała go.
- Zdejmij tę, cholerną maskę i pokaż mi je! Pokaż!
Nic, zero reakcji. Tylko pusty wzrok.
- Pora na lekcję człowieczeństwa.
Wziął nóż i podszedł do chłopca. W jego pierś począł wwiercać ostrze.
Usłyszała stłumiony krzyk bólu. Coś w niej pękło. Z oczu popłynęły łzy. Nareszcie zobaczył w nich strach, miłość, życie.
- Tak, tak! Piękne, jesteś piękna!
Dumny z osiągniętego efektu rzekł:
- Zapamiętaj sobie, tylko emocje są prawdziwe. Obojętność, to fałsz - mówiąc te słowa, przebił niewinnemu dziecku serce.
Komentarze (71)
Jakby wyrwane z kontekstu.
Tomku, to drabble, dlatego to tylko krótka scenka, bo więcej wcisnąć w stosłówek nie sposób.
Shogun LBND to literkowa bitwa na drabble?
Tomek tak
Shogun a jakie było przesłanie, sens tego? No bo kobietę i jej syna porwano i zabito, i co w związku z tym?
Tomku sens był taki, aby "nauczyć" kobietę, która większość życia była obojętna na wszystko, i jakby pozbawiona życia, czym są emocje, oraz jak je wyrażać. W uproszczeniu można powiedzieć, leczenie "choroby" metodą szokową.
Shogun hehe no to niezły altruista, ten morderca.
Tomek o tą sprzeczność właśnie również mi chodziło.
Mocne, szczerze, takie, jakie powinno być.
Obojętność to też pewnego rodzaju emocja. Bardzo trudna. Dla jednych jest codziennością, a dla drugich czymś zupełnie niemożliwym.
Świetnie, 5/5
Polubiłem już twoją twórczość :)
Zgodzę się z Tobą. Obojętność jest najgorszą z możliwych do wytrzymania emocji. SShogun, aż chce się tego tentego obedrzeć ze skóry po przeczytaniu. Mocny tekst (mówiłam, że się Ciebie czasem aż boję?). 5!
Poniekąd masz rację, ale czy nie jest to emocja fałszywa? Cóż to kwestia do dyskusji ;D
Dziękuję, i bardzo mi miło, że polubiłeś moją twórczość. To naprawdę motywuję do dalszego tworzenia ;)
Serdecznie pozdrawiam ;)
Wszystko zależy od człowieka, bo i radość może być fałszywa. Tak to już jest niestety. Mimo wszytko, z toą obojętnością w życiu nie warto przesadzać :)
Kocwiaczek o to chodziło. Tekst miał wywoływać takie emocje, a i "Nauczyciel" nie miał zostać poluubiany, choć to już w sumie kwestia indywidualna.
Coś o tym mówiłaś :D, ale spokojnie, jestem najzupełniej normalny, czasem mam tylko takie odpały jak mnie wena najdzie haha
Anubis dokładnie, z niczym nie należy przesadzać. Wszystko z umiarem, choć jest on trudny do osiągnięcia.
Co do radości, to napisałem już kiedyś drabble na ten temat. Właśnie na temat fałszywej radości, a dokładnie fałszywego śmiechu.
Cóż, prawda jest taka, że jak ktoś chce, to wszystko może być fałszywe.
Shogun lubię twoje odpały. Są zaraźliwe ;)
Kocwiaczek w końcu ktoś mnie rozumie haha
Dziękuję Koci ;)
hmmm, zawiodłem się nieco. Puenta odrobinę za słaba, sama scenka niezła, ale zabrakło mi trochę mocniejszego osadzenia i zbudowania klimatu. Tak czy siak całkiem niezłe drabble.
Panie Bucz - tak, zdaje sobie z tego sprawę, że właśnie puenta może być za słaba i klimat skąpy, ale i tak musiałem mocno okroić, bo z początku miałem 130 słów.
Mimo wszystko dzięki za "niezłe drabble" ;)
Czarny tekst... boję się takich... zaczęłam obgryzać paznokcie.
Hopeczku nie masz się czego bać. To tylko jeden z moich odpałów po płynnej wenie haha
Shogun ?
A. Hope.S ;D
A ja się zupełnie nie zgodzę. Obojętność emocjonalna, a w zasadzie nienakręcanie się emocjonalne to czystość umysłowa sama w sobie. Nie pewność siebie jest czymś najdoskonalszym, a właśnie taka obojętność. Ale nie o tym, nie o tym...
Bardzo dobry tekst, gdzie akcja gra główną rolę. Sam napisałem chyba tylko takie 3 drabble - z akcją. Akcja, która wywołuje emocje. Bo mnie wkur...łeś, że zabiłeś na końcu! I dobrze! (Ale juz mi przeszło, hihihi).
Pozdrawiam
Antoni możesz mieć rację. Pozostaje tylko pytanie czy na dłuższą metę jest to słuszna i dobra droga dla człowieka? Ale cóż, to temat rzeka haha.
Dziękuję za tak pozytywny odbiór. Miło słyszeć, że jest akcja i emocje. Dla mnie to jest najważniejsze :D
Oj, przepraszam, nie chciałem aż tak zdenerwować, ale z drugiej strony uznaję to za plus ;)
Dobrze, że ci przeszło, w końcu złość piękności szkodzi ;)
Aha, tylko warto, abyś prze formatował tekst, bo np ostatnia linijka powinna być raczej opisem ostatniej wypowiedzi.
Moim zdaniem taka obojętność to jedynie słuszna droga. Taka jak u dziecka. Ono nie gniewa sie na zawsze na kogoś, nie planuje zemsty, nie czuje urazy, żyje chwilę - to obojętność, o której mówię.
chwilą*
Antoni Grycuk w sumie masz rację, dzięki za spostrzeżenie. Zajmę się tym później ;)
Antoni Grycuk aaa, o to ci chodzi. Teraz rozumiem. Choć nie jest to taka obojętność całkowita, bo dziecko wyraża emocje i potem dopiero obojętnieje. Można więc uznać, że nie można być obojętnym całkowicie i w sposób nieprzerwany i ciągły. A tutaj właśnie o taką obojętność chodziło. Kobieta była taka ciągłe, dopóki nie otrzymała silnego bodźca, wstrząsu, który odblokował, że tak powiem jej emocje.
W religiach wschodu obojętność, spokój i brak emocji wobec świata jest jednak wartością.
Czarno się zrobiło i niepokojąco, choć spodziewałem się puenty w tym kierunku..
Dobrze napisane Sho.
To prawda. No, jak widać wszystko zależy od wielu czynników, kultury, podejścia ludzi i tak dalej.
Cóż, takie natchnienie mnie przyszło po płynnej wenie haha
Dzięki, miło, że ci się podobało ;)
Strach się bać co napiszesz, jak Hoplitka poleje absynt.
Oj, no sam nie wiem haha, ale cuś na pewno :)
Bardzo ciekawe drabble. Mocne, niepokojące - ale z dobrym przesłaniem.
Ludzka obojętność, szczególnie na krzywdę drugiego człowieka, nie zna granicy. Czasem trzeba użyć odpowiedniej terapii szokowej, aby uczulić innych na innych. :)
Dziękuję Leeo. Racja, czasem trzeba użyć takiej terapii szokowej, może nie tak drastycznej, ale trzeba, aby innym w końcu jak to dobrze ujęłaś otworzyć oczy na innych.
Miło, że wpadłaś ;)
Witamy kolejne drablle w Bitwie. Powodzenia.
Literkowa pozdrawia
Bardzo dziękuję i również pozdrawiam ;)
Pozostać nieczułym na krzywdę drugiego człowieka najbardziej przeraża. Emocje potrafią zabić, ale potrafią też wytworzyć skorupę nie do przebicia. Mocne jak cholera.
Pozdrawiam
Dziękuję. Dokładnie tak, doskonałe ujęcie Pasjo.
Również pozdrawiam ;)
Nauka kosztuje, także boli...
Często trzeba dostać dobrze po dupie, żeby głowa zaczęła myśleć, a serce zmiękło. Pomysł dobry, można rzec dogłębnie zapodany... niestety, technicznie do poprawy.
Dzięki Akwa :)
Z tą techniką zapewne masz rację, bo ja to zawsze lepszy byłem w przesłaniu niż w technice :)
A mógłbyś podać jakieś konkrety, abym miał jako taki pogląd, co jest nie tak od strony technicznej i co można by poprawić.
Shogun Pierwsze dwa zdania nie zachęcają, niewiele w nich wprowadzającej dynamiki, która przykuwa czytelnika do tekstu. Proponuję:
„Naga, przykuta kajdanami do ściany, z całkowitą obojętnością patrzyła na swego związanego i zakneblowanego syna.”
„On” – cudzysłowu używa się do wyodrębnienia lub do oznaczania zwrotów i wyrazów, tutaj pozbyłbym się tego znaku. – „On, nie mógł już na nią patrzeć.” – W takim przypadku wystarczające jest podkreślenie „On”.
- „- Zdejmij tę[,] cholerną, maskę” – przecinek.
- „Zero reakcji, nic. Tylko pusty wzrok.” – szyk. – „Nic, zero reakcji. Tylko pusty wzrok.”
- „Począł wwiercać ostrze w jego pierś.” – szyk. – „W jego pierś począł wwiercać ostrze.”
- „- Tak, tak![.] Piękne, jesteś piękna! – kropka.
- „Obojętność[,] to fałsz - mówiąc to, przebił dziecku serce.” – kropka. I powtórzenie „to”, które na dodatek spłaszcza zdanie, więc zamieniłbym na: „ …te słowa, przebił niewinnemu dziecku serce.” – dodałem „niewinnemu”, coby ilość słów się zgadzała ;)
To ty tylko moje spojrzenie, możesz skorzystać albo odrzucić ;)
Akwadar wielkie dzięki :D Z pewnością skorzystam ;)
To, co lubię w takich historiach najbardziej, to rozkminka na temat motywów działania bohatera grającego rolę tego złego. Otóż moim zdaniem ów „on”, mistrz grozy i ceremonii to zdziczały błazen. Jego przodkowie służyli królom na dworach i byli cenieni, natomiast w pewnym momencie monarchie upadły i kolejny z rodu błaznów nie miał co robić. Sił starczyło mu już tylko na spłodzenie syna, bohatera tego tekstu i przekazanie mu pobieżnie jakiegoś spaczonego wychowania. Niestety, na skutek tych działań ukształtował się dziki błazen, który cała swoją rolę pojął tak opacznie, jak to tylko możliwe. Zaczął szukać atencji i pochwały, chciał być komuś przydatny, chciał być zabawny. Nie był. Wtedy pomyślał, że to przez brak wystarczająco mocnej ekspresji. Rozejrzał się po świecie i dostrzegł, że nie tylko on jest jej pozbawiony. Większość ludzi również niczego ciekawego nie pokazywała na ulicach, w sklepach, knajpach czy biurach. Postanowił to zmienić, zauzurpował sobie prawo do zmiany ludzkich postaw. Zapragnął wydobyć z innych emocje na wierzch, czy sobie tego życzą czy nie. Przekształcić świat na swoją modłę.
Spaczenie polegało na tym, że nie dokonał tego przemyślaną, inteligentną sztuką, która pobudza myśli, nie wymyślił żadnej idei, nie poruszył tłumów. Osiągnął to w najprymitywniejszy sposób, czyli przemocą. Ale czego się spodziewać po zdziczałym błaźnie.
Matko Bajko, te twoje interpretacje zawsze mnie zachwycają. Czasem chciałbym wiedzieć, co siedzi w twojej głowie i skąd bierzesz tak ciekawe niestandardowe interpretacje. Cóż mogę rzec, bardzo, ale to bardzo mi się podoba. Mogłoby tak być, bo rzadko kto zna swoje korzenie, aż od czasów monarchii. Cóż, interpretacji nie potwierdzam, ani nie zaprzeczam, ale jest świetna.
Miło widzieć, że mój tekst skłonił cię do takiej "rozkminki" :D
Jak zawsze, dzięki za twoje niekonwencjonalne przemyślenia ;)
Shogun Po prostu czasem zauważam w tekstach coś, czego nawet autor tam nie miał intencji zamieścić, a skojarzenia przychodzą mi do głowy zupełnie nieoczekiwane ;)
Bajkopisarz jakiś czas temu to zauważyłem :D
I bardzo dobrze, o to chodzi. Zawsze lubię czytać twoje przemyślenia, bo dowiaduje się o swoim tekście czegoś, czego nawet sam autor nie wie ;D
Shogun, makabreskowe, ale wzbudza emocje i o to chyba chodzi, piątak ?
Dziękuję. Tak, w swoich tekstach najbardziej stawiam na emocje i ich wzbudzanie u czytelnika.
Dzięki za piątaka ;)
Jeju, dosyć ekstremalne sposoby na walczenie z obojętnością. Mocny, świetny tekst, Shogunie :)
Piąteczka, naturalnie!
Witam Simia :)
Cieszę się, że jest "Moc" :D O to mi właśnie chodziło.
Dziękuję za koment i piąteczkę ;D
Shogunie→No fakt. Emocje są prawdziwe... lecz nie zawsze dobre, dla innych, lub dla nas samych.
Lepiej być nieprawdziwie obojętnym, nie krzywdząc→niż prawdziwą emocją kogoś zranić.
A poza tym, powstrzymanie swoich emocji, w wybranych przypadkach, to też wyraz emocji... w pewnym sensie.
Ale samo drabble, mnie się podoba, bo mówi wiele. Aż za dużo niestety.
Zresztą pojęcie→emocje należy do sformułowań, bez jednoznacznej definicji, bo kążdy człek innym jest.
Pozdrawiam:)↔5
Dekaos Dondi - rzekłeś bardzo mądrze. Dokładnie, emocje to pojęcie bez definicji i temat rzeka, o którym można mówić, mówić i się nie skończy.
Cieszę się, że tekst dużo mówi, to bym jednym z moich celów.
Pozdrawiam :)
Mocne. Choć myślę, że obojętność jest systemem obronnym. Czasem jedynym, którym mamy.
Choć potrafi boleć jak nic innego.
Zapraszamy na Forum:
https://www.opowi.pl/forum/literkowa-bitwa-na-drabble-glosowanie-w1241/
Rozpoczynamy głosowanie. Czytamy, komentujemy i głosujemy plus uzasadniamy - Dlaczego?
Mocny niemal ocierający się o horror tekst.
Pozdrawiam!
Bardzo dziękuję Maurycy.
Również pozdrawiam ;)
Nie wiem, kłuci się ta scena z tym, że matka nie reagowała. Za mało, żeby wyciągnąć wnioski.
Hmm, w sensie, że brak mocniejszego uzasadnienia takiego zachowania?
Shogun Mnie więcej.
00.00 poniekąd jestem w stanie to zrozumieć, jednak starałem się bardziej opisać, że tak powiem "terapię". Mimo wszystko masz rację, może się to wydawać zbyt mało wyeksponowane.
Shogun Terapię? Z którego wieku pochodzą te metody?
Nie wiem o co chodzi z tą matką? Po co to robi ten typ, psełdo nauczyciel.
Psychodeliczne podejście do sytuacji. Nie gniewaj się, może powinnam wejść w rolę tej matki, ale niestety ja bym rozniosła tego typa na strzępy, dopiero zobaczył by emocje.
00.00 absolutnie się nie gniewam, wręcz przeciwnie, dobrze mówisz :D O to właśnie chodziło, aby pokazać tą obojętność, bo przecież normalna osoba wzięła by i dziada wykończyła, a ona nic, kompletna bierność. Dopiero gdy syn zaczął być mordowany i umierał, to coś w niej pękło i pokazał się w niej człowiek. O to również chodziło. A sam "nauczyciel" to chory psychopata, jak zresztą pewnie widać :D
Shogun Tylko dlaczego taka jest, tego zabrakło. Mogę snuć domysły.
00.00 to prawda, zabrakło, ale czy to nie ciekawe. Dlaczego taka jest? Co było Twoją pierwszą myślą? :D
Shogun Znak zapytania. ? Niewiarygodność zdarzeń, taki punkt odniesienia przyjęłam. Podejrzewam, że reakcje obojętności mógł wywołać silny stres i lęk, jeśli była ofiarą wcześniejszej długotrwałej przemocy. To są tylko domysły.
00.00 i bardzo dobrze, że znak zapytania, jak i domysły. Może być wszystko, co sobie tylko czytelnik wyobrazi, a wyobraźni mu raczej nie brakuje. I o to właśnie chodzi, bo w sumie po co podawać wszystko na tacy? Niech czytelnik zastanowi się trochę, dopowie sobie, sam coś wyobrazi. To też jest ciekawe, tak dowolność, w rozumieniu, w interpretacji. Widzisz, pomyślałaś, że była, lub jest ofiarą długotrwałej przemocy i może być, bo czemu nie? :D
Shogun Tylko w drabblach wolę być mimo wszystko zaskoczona, a tym razem byłam zdezorientowana.
00.00 rozumiem, mam nadzieję, że w następnym drabbelku Cię zaskoczę ;D
Choć możesz zajrzeć do mojego najnowszego drabble i sprawdzić, czy zaskoczenie będzie czy nie ;)
Niezłe. Aczkolwiek puenta nie wyszła
Dziękuję :)
Czy nie wyszła? W sumie nie wiem, kwestia subiektywna raczej. Pasowała do mojego "planu", a raczej planu "nauczyciela", więc taką sobie "napisał" haha ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania