LBnD 18 Nakaz serca
Wiesz, co jest najtrudniejsze? Bezsilność! Pewnie jesteś głodny i spragniony. A jeżeli ktoś Cię skrzywdził? Nie daj Boże! Jeśli umierasz — zupełnie sam, w chłodzie, pośród dalekich pól? Cierpisz, a ja nawet nie mogę Ci pomóc, bo nie wiem, gdzie jesteś!
Zawsze, gdy słyszę poszczekiwanie, wydaje mi się, że to właśnie Ty. Hasasz beztrosko, tuż przy domu i zaraz do mnie przybiegniesz. Tak było przez trzynaście lat! Zamerdasz radośnie ogonem, położysz mi łeb na kolanach, przytulisz się i świat nagle nabierze piękniejszych barw. Nic podobnego! Twe odejście wybudza duszę z błogiego snu. Stale nasłuchuję, wyglądam, szukam… Inni zapewniają: „Już nie wróci”. Serce każe cierpliwie czekać...
Komentarze (21)
Ocalić Myśl↔Niby takie ''proste'' słowa, ale wcale nie takie jednoznaczne.
Szczególnie koniec. Mimo wszystko, daje nadzieję→zdaniem mym.
Gdy człek może zrobić cokolwiek, to zawsze lżej, a jeżeli nic...
Pozdrawiam:)↔5
Dekaosie, dziękuję bardzo! :) Czasem nadzieja jest jedynym pocieszeniem, które człowiekowi pozostaje... Serdecznie pozdrawiam. ;)
Skoro serce nakazuje czekać, to widocznie jest na co. Najwyraźniej nie ma stwierdzonego aktu zgonu.
A może po prostu poszedł w Ostatni Tan, żeby zrealizować jeszcze wszystko to, czego nie zrobił przez całe dotychczasowe życie i teraz mu się przypomniało? Może właśnie na ostatniej prostej, zamiast zmierzać do mety, zboczył z trasy, by sprawdzić to, czego nigdy nie doświadczył, by posmakować, by nie być grzecznym, posłusznym i zawsze na posterunku, by nie być wiernym zawsze, ale raz dać sobie luz i zrobić coś, do czego został powołany, a o czym zapomniał?
I może po latach wiernej służby i przyjaźni właśnie robi wreszcie cos tylko dla siebie?
No fajne. W sumie i smutne i pocieszające.
Bajkopisarzu, dziękuję za odwiedziny. Jestem bardzo wdzięczna za cenne refleksje i wielość przypuszczeń. Czy powstanie dalszy tej historii? Zobaczymy... Pozdrawiam. :)
Chciałabym, żeby ludzie tak właśnie rozpaczali za ludźmi, którzy odchodzą...
Lauro, dziękuję za ważny komentarz. Poruszył zakamarki mojej duszy. Moim zdaniem, stara człowieka, zwłaszcza bliskiej osoby, to bardzo trudny temat. Już na samą myśl, robi mi się smutno. Rozpacz, niezgoda, pustka, której nie można już nigdy zapełnić...Nie sposób tego wyliczyć i ująć słowami. Czas wcale nie przynosi ukojenia...
Okazuje się, że strata zwierzęcia, również może budzić najróżniejsze emocje. Długo nie zdawałam sobie z sprawy...
No, ten tekst jest trochę dwuznaczny. Bo czy zdechł piesek, czy zaginął? Pierwsza część każe myśleć, że zaginął, a jednak końcówka chyba mówi co innego.
Niedawno zdechła mi kotka po 16 latach. Smutek. I bezsilność.
Dobry tekst.
Pozdrawiam.
Antoni, dziękuję za odwiedziny i komentarz.
Współczuję straty kotki. Kiedyś nie pomyślałabym, że strata zwierzęcia może aż tak boleć. Do czasu, kiedy przyszło mi się z tym zmierzyć.
Pozdrawiam serdecznie. :)
Hej, gdy serce mówi, trzeba go słuchać. Mój pies zawsze wracał, ale po jego śmierci jeszcze długo odkładałam smaczne kęski na brzeg talerza...
A co do tekstu to coś mi zgrzyta. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że był dłuższy i powycinałaś, żeby liczba słów się zgadzała. Mam sugestię, ale to oczywiście tylko moja subiektywna opinia.
"Zawsze, gdy słyszę poszczekiwanie, wydaje mi się, że to właśnie Ty. Hasasz beztrosko, tuż przy domu i zaraz do mnie przybiegniesz. Tak było przez trzynaście lat! Zamerdasz radośnie ogonem, położysz mi łeb na kolanach, przytulisz się i świat nagle nabierze piękniejszych barw."
A gdyby tak napisać:
Zawsze, gdy słyszę poszczekiwanie, wydaje mi się, że to właśnie ty hasasz beztrosko, tuż przy domu i zaraz do mnie przybiegniesz, zamerdasz radośnie ogonem, położysz łeb na kolanie, przytulisz się, a świat znów nabierze piękniejszych barw. Tak było przez trzynaście lat!
To tak pod rozwagę:)
Pozdrawiam serdecznie:)
Hej Justyska, dziękuję za odwiedziny i komentarz. :)
Miałam pewien zamysł w tym układzie zdań, ale Twoja wersja też mi się podoba i teraz mam dylemat. :)
Doceniam Twoją opinię. :)
Pozdrawiam serdecznie. :)
Witamy w Bitwie i powodzenia
Pozdrawiamy
Żal za wiernym przyjacielem musi być bolesny. Ładne Drabble.
Pozdrowienia!
Bożeno Joanno, jestem bardzo wdzięczna za cenny komentarz i odwiedziny. Pozdrawiam serdecznie. :)
Rozpoczynamy głosowanie!
Zapraszamy na Forum: https://www.opowi.pl/forum/literkowa-bitwa-na-drabble-glosowanie-w1241/
Aby zagłosować trzeba przeczytać, skomentować i obdarować punktami najlepsze drabble.
Pozdrawiamy
Tak bardzo przyzwyczajamy się do swoich czworonogów, że są jak członek rodziny. I kiedy odejdzie to nie możemy się pogodzić. Każda strata bliskich osób i zwierząt niesie ze sobą smutek i pustkę. Tekst nie przynosi jednoznacznej odpowiedzi: Czy odszedł czy gdzieś zaginął. Czekasz i celebrujesz wspomnienia i to jest najważniejsze.
Pozdrawiam
Pasjo, bardzo dziękuję za piękny komentarz i cieszę się z odwiedzin.
Pozdrawiam serdecznie. :)
Już tylko godziny pozostały do zagłosowania na najlepsze Drabble. Zapraszamy ma Forum; https://www.opowi.pl/forum/literkowa-bitwa-na-drabble-glosowanie-w1241/
Literkowa
Tekst dający po emocjach. Tak, często nie możemy się pogodzić z odejściem i czekamy i wierzymy.
Cóż, mam nadzieję, że w tym przypadku, nie na próżno...
Pozdrawiam :)
Shogunie, dziękuję bardzo za cenny komentarz i odwiedziny. :)
Pozdrawiam serdecznie. :)
Zwroty grzeczniościowe niepotrzebnie z dużej litery...
Całkiem spoko. I człowiek, i zwierzę... Tęsknota jest zawsze.
Dziękuję bardzo. Jestem wdzięczna za odwiedziny i komentarz. :)
Pozdrawiam. :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania