LBnD 23 Trzy ćwierci do... Śmierdzi!

Na długo przed pojawieniem się ludzkiego szkodnika, żył na tym świecie — ostatni diplodok. Najsilniejszy z rodu! Babcia byłaby z niego dumna. Zawsze powtarzała: „Nigdy się nie poddawaj, mój malutki!”

Przez wiele lat dinozaur radził sobie świetnie. Tym razem jednak — przeczuwał najgorsze. Nasz wielki bohater całkowicie utracił sens życia. Tęsknił za bliskimi. Martwił się przeogromnie: „Pamięć już nie ta. Apetytu brak. I samotność trawi me serce.”

Nie wiedział dokładnie, czy jeszcze egzystuje, czy już nastąpił jego koniec… Wydawało mu się, że widzi uchylone drzwi — do raju.

Nagle… coś zaśmierdziało. Potężny odór pozbawił go wszelkich wątpliwości... Poczuł, że jednak żyje, uśmiechnął się serdecznie i zyskał siłę na kolejne lata.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (12)

  • LBnDrabble ponad rok temu
    Witamy w Bitwie i życzymy fajnej zabawy. Jeszcze prosimy o link!

    Literkowa
  • Ocalić Myśl ponad rok temu
    Literkowa, dziękuję i pozdrawiam. :)
  • Dekaos Dondi ponad rok temu
    Osalić Myśl↔Ciekawie to przedstawiłaś. Co do zakończenia, to mnie odór też by wzmocnił w takiej sytuacji.
    Mógłbym domniemywać, że jednak nie jestem sam, lub skojarzyć, że odór to rozkład, rozkład to śmierć, a śmierć to powtórne spotkanie z rodzinnymi dinozaurami i mam na co czekać... wiem, dziwne zrozumienie:)↔Pozdrawiam:)↔5
    P.S↔Szkodnik, skądinąd mnie się miło kojarzy:))
  • Ocalić Myśl ponad rok temu
    Dekaosie, bardzo dziękuję za Twój komentarz i ciekawe interpretacje. Pozdrawiam serdecznie. :)
  • Pasja ponad rok temu
    Bardzo ciekawe trzy ćwierci i ten dech... najważniejszy. Ciekawe co diplodok spożywał?

    Pozdrawiam
  • Ocalić Myśl ponad rok temu
    Pasjo, też chciałabym wiedzieć, co on jadł. :)) Czy te rośliny były skażone? A może się pomylił i przez przypadek chapnął coś innego? :) Dziękuję za odwiedziny i komentarz. :) Pozdrawiam.
  • Bajkopisarz ponad rok temu
    Przyjmując, że zapis nie jest przypadkowy, tylko dokładnie przemyślany, smród musiał dolecieć do nozdrzy diplodoka z niedomkniętych drzwi raju. Otrzeźwienie przyszło natychmiast. Zatem albo coś co zobaczył/wyczuł w raju sprawiło, iż nie miał ochoty tam wchodzić i wolał pozostać na tym łez padole, jako miejscu daleko lepszym od wszystkiego, albo… Albo raj nie był rajem, a niedomknięte drzwi prowadziły do jakiegoś locum secretum. Skoro zaś stamtąd śmierdziało, to niezbyty dowód że pomieszczenie było użytkowane. A skoro tak, to diplodok już nie był tak całkiem sam i być może uświadomiwszy sobie ten fakt poczuł siłę ?
  • Ocalić Myśl ponad rok temu
    Bajkopisarzu, bardzo miło Cię tu widzieć. :) Jestem wdzięczna Twoje interpretacje. :) Dziękuję i pozdrawiam.
  • Ocalić Myśl ponad rok temu
    Korekta. Jestem wdzięczna za Twoje interpretacje. :)
  • LBnDrabble ponad rok temu
    Rozpoczynamy głosowanie. Siedem drabbli i tylko 700 słów do czytania.
    Czytamy, komentujemy i głosujemy według zasady: 3 - 2 - 1 - plus uzasadniamy dlaczego?
    Głosujemy do 07 luty /niedziela/ godz. 23.59L
    Liczymy na Autorów i na obowiązkowe czytanie i pozostawienie komentarzy.

    Literkowa pozdrawia
  • Stanisław Kwiatkowski ponad rok temu
    Ocalić myśli,

    tak, zapachy mają niesamowitą moc, szczególnie te piękne. Dzięki zapachowi poznałem wspaniałą kobietę :)

    I z miejsca w którym stałem, wywaliłem za okno dwa tomy z pesymizmem Schopenhauera. Świat przestał być moim przedstawieniem, ponieważ moja wola przestała istnieć. Od tamtej chwili istniał tylko zapach za którym podążałem :)

    Bardzo fajny tekst w Twoim wykonaniu.
  • Ocalić Myśl ponad rok temu
    Stanisławie, bardzo dziękuję. Jestem wdzięczna za Twój komentarz, szczególnie za filozoficzny akcencik. :)

    Bardzo mi miło, jeśli tekst się spodobał. Mam nadzieję, że poprawił Ci humor. :)

    Pozdrawiam serdecznie. :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania