Fuzja – bez cenzury, bez cięć, bez litości (6)

5.

— Nienawidzę miasta! — Rozpacz w głosie siostry była prawie namacalna.

Siedzieliśmy w aucie, zerkając co chwila, jak ojciec męczy się z pakowaniem bagaży...

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 14

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Okropny dwa lata temu
    Przeczytałem, nie wiem, co sądzić. Część przejściowa, ciekawość (co oni tam montują i po co?) i irytacja (ten małolat i jego gry...) wzrasta.

    Małolat, hm. Każdy z nas jakimś był, jak ten czas, jego mać, leci.
  • Adam T dwa lata temu
    Dokladnie, przejściówka, zatrzymanie akcji, trochę obyczajówki. Dlatego dałem ją szybciej.
    Co do małolata, mam wrażenie, że najlepsze pomysły na pisanie miałem w technikum ;)
    Dzięki, że zajrzałeś ;)
  • Szudracz dwa lata temu
    Znalazłam dwa błędy. Nie wiem czy nie powinno być ,,przewinień'', ,,że powiedział''.
    Poza tym to coś to tylko alarm? ,,Zamarznięte zwłoki'' boskie podsumowanie tej nieokiełznanej fascynacji. :)
    Dawaj dalej, bo wciąga coraz bardziej. :)
  • Adam T dwa lata temu
    Hej, Szu. Drugie znalazłem i poprawiłem, ale pierwszego nijak nie mogę. Dziękuję za te błędy. Ale czy Ty byś mogła w chwili wolnej kontekst tego pierwszego skopiować. Będzie mi łatwiej namierzyć.
    Tutaj jest obyczajowo. Kuba się cieszy, bo Anka mu wybaczyła i o tym jest ta część.
    Dalej niebawem.
    Pozdrawiaki ;)
  • Szudracz dwa lata temu
    ,,I przyznał się do wszelkich przewin.'' Proszę sam zobacz. :)
  • Szudracz dwa lata temu
    A nie sorry, już szukam ,,że''. :)
  • Szudracz dwa lata temu
    Szudracz Jestem rozkojarzona, już załapałam. Pierwsze miało być. :) Zamieszanie Ci tylko zrobiła. Wybacz. :)
  • Adam T dwa lata temu
    Szu, z tym "wszelkich przewin" jest dobrze. Chodziło mi tu o słówko "przewina" nie "przewinienia". Kiedyś mi to słówko ("przewina") wpadło w oko w jakimś wierszu St. Sojki, no i sobie je wykorzystałem.
    Ale wielkie dzięki za czujność ;)
  • Justyska dwa lata temu
    "ja pierdzielę" jakbym moją przyjaciółkę słyszała, tylko, że ta już nastolatką nie jesthaha :) Lubię bardzo jak prowadzisz tą narrację, prawdziwe, żywe dialogi. Jestem bardzo na tak.
    Pozdrawiam serdecznie
  • Adam T dwa lata temu
    Zależy mi na naturalności nawet kosztem gramatyki. A narracja w pierwszej osobie daje ogromne pole.
    Buduje mnie Twój entuzjazm ;)
    Pozdrawiaki.
  • Maurycy Lesniewski dwa lata temu
    Jak dla mnie bardzo fajna część, świetnie naświetlone relacje panujące w rodzinie, oraz przemycone kilka szczegółów odnośnie głowy domu.
    No dobra czekamy na kolejną odsłonę :)
    Rzucam garść gwiazdek i pozdrawiam :)
  • Adam T dwa lata temu
    Chciałem te relacje pokazać, żeby nie atakować cały czas fajerwerkam, żeby była ta normalność w kontraście do dziwności, bo one się nieuchronnie zbliżają.
    Bardzo Ci dziękuję.
    Kolejna niebawem ;)
  • Maurycy Lesniewski dwa lata temu
    Adam T i bardzo dobrze, że dajesz chwile oddechu, a po drugie takimi opisami jak wyżej budujesz więź czytelnika z bohaterami. Wyszło to bardzo naturalnie.
  • Canulas dwa lata temu
    Piękna cześć. Przerywnikowa, owszem, ale napisana tak, że się płynie.
    Świetny styl. Tak samo jak Dark Souls III
    Pozdroxix
  • Adam T dwa lata temu
    He, wahałem się, czy może dać tu Dziki Gon ;)
    Ale za to, żeś dostrzegł tu piękno, pokłon niski ode mnie.
    Pozdrawiak ;)
  • pasja dwa lata temu
    Dobry dzień
    Ta część lekka i przyjemnie się słuchało dialogów rodzinnych. Matka obraz smutny i całkiem odbiegający od kobiety nie pięknej, ale w miarę ładnej. Ojciec zapracowany, pewnie ma jakieś zebrane interesy.
    Za to rodzeństwo przebija wszystkich.
    Przypomina mi trochę rodzinę z filmu Trzy billboardy za Ebbing, Missouri. Tylko już w późniejszym okresie, kiedy dzieci będą starsze.
    Pozdrawiam serdecznie
  • Adam T dwa lata temu
    Film widziałem, kapitalny. Zwłaszcza z powodu Harrelsona i Rockwella.
    Dziękuję za odwiedziny.
    Pozdrawiaki ;))
  • Agnieszka Gu dwa lata temu
    Jestem i tu...

    "Widocznie zbyt już był umęczon, a może i nawet psychicznie oraz fizycznie pogrzebion. " — świetne zdanie ;)
    Skaczesz z jednego wątku na drugi, pozornie nie związany z poprzednim, z klimatu na klimat. Ciekawe...
    Zobaczymy co dalej..
  • Adam T dwa lata temu
    No, tak. Za dużo naoglądałem się "Pulp fiction", stąd takie skoki ;)
    Podziękowania i pozdrowienia ;)
  • KarolaKorman dwa lata temu
    Anka jest świetna :) Kuba zatraca się w niej, ale gier nie odpuszcza. Jeszcze :) No i te mordercze myśli ich obojga, tortury - widać, że to rodzeństwo :)
    5 wstawione, pozdrawiam :)
  • Adam T dwa lata temu
    Hej, Karola. Dobrze Cię widzieć. Tak, ich więź jest bardzo silna, a nawet jeszcze bardziej.
    Pozdrawiaki ;))
  • Ritha dwa lata temu
    „Majowe popołudnie chłodziło przyjemnie rześkim wiatrem wnętrze naszej wiśniowej Mazdy” – zastanawia mnie czy marka samochodu z dużej...

    „W jej głosie słychać było narastającą histerię, której wybuch jak zwykle pewnie miał mnie wprasować w tapicerkę. Nie dbałem o to. W duchu skakałem z radości na bungee, bo siedziała przy mnie, mówiła do mnie, jej oczy lśniły łzami, a w zaciśniętej dłoni ściskała szminkę od ojca. Do tego założyła zwiewną, białą bluzkę z dekoltem. No, szok. Pomyślałem, że mogę rzygać choćby i tydzień, byleby znów dotknęły mnie te białe usta” – z racji bycia babom nie sposób jest mi przejść obojętnie obok takich fragmentów

    „ Ty się, chłopaku, weź ogarnij, bo ku wielkim bezdrożom zmierzasz” :D
    „po... terabajtokroć tak!” :D

    „że ty wiesz wszystko. — chciałem być miły” – kropa jest, więc z dużej

    „Ojczulek się śmiał i mówił, że mi nie pozwoli więcej oglądać dorosłych filmów. Ale się śmiał, rozumiesz? Widziałeś go, żeby się kiedyś przy nas zaśmiał?” – to mi się podoba, taki niuans, sugerujący, że dzieciaki i stary w dwóch zupełnie innych światach popylają i jak ona weszła na chwilę w jego świat, popuścił z tonu. Tak to widzę, nawet jak jest inaczej, to widzą mi się niuanse trakowe, relacje naświetlające.

    „Jak się kłócą, to się chata trzęsie, ale jak rozmawiają, tu szeptu-szeptu, mruku-mruku, po wielkiemu cichu!” – i to fajne, absurd codzienności

    „— Cmoknęła mnie kiedyś w policzek. — Byłem śmiertelnie poważny. Nie odrywałem od niej wzroku. Pomyślałem, że jeśli oderwę, to będzie tak, jakbym przegrał ważną bitwę. I przyznał się do wszelkich przewin” – lubię tego chłopaka

    Nie ma akcji – nie potrzebna (!) Relacja Kuby i siostry ze szminko na równi mnie wciąga. Stary i matka z petem też dają radę, charakterna rodzinka, osobowości zbudowane wyraźnie, trzask drzwi, gdy wsiadł – usłyszałam.
    Błyszczą gwiazdy.
    Pozdrawiam :)
  • Adam T dwa lata temu
    Masz rację, mazda małą. Gdyby było "naszego wiśniowego samochodu marki Mazda", to inna sprawa, ale takie zdanie brzmi co najmniej reklamowo.
    Ten komentarz też źle, moja wina.
    Dobrze, źe zajrzałaś, bo dalej źyłbym sobie w beztroskiej niewiedzy, a tak "gugl" pomógł, a inaczej by nie mógł.
    Dzięki ogromne.
    Pozdrowienia ;))
  • Adam T dwa lata temu
    Chociaż w sumie "chciałem być miły" dotyczy mówienia. Kuba chciał być miły, mówiąc, więc na dobrą sprawę jednak mała. Tak myślę. Zostanie mała. Ale dzięki wielkie za bystrość oczu ;)
  • Kim dwa lata temu
    Dotarłam i tutaj. Nie znalazłam błędów, może poprzednicy mnie wyprzedzili. Narracja z perspektywy Kuby jak zwykle obezwładniająco śmieszna. Matka jakby faktycznie chciała nie dostrzegać tego, co gra w głowach dzieci. Hm. Piąteczka już świeci. Pozdrawiam!
  • Adam T dwa lata temu
    Piąteczka to pikuś. To, co napisałaś jest dużo cenniejsze.
    Wielkie dzięki.
    Pozdrawiaki ;)
  • Elorence dwa lata temu
    Dla młodego tylko konsola i gry. Tutaj idealnie jego osobowość zazębia się z moim bratem. Nastolatkowie tacy są. Jak on wytrzyma te 3 tygodnie bez grania? Jezu, apokalipsa :D
    Naturalność pierwsza klasa - lubię!
    Pozdrawiam :)
  • Adam T dwa lata temu
    Niebawem zmienią mu się oriorytety.
    Lubię jak jest naturalnie, i tak się staram pisać, szczególnie dialogi, ale nie tylko. Czasem mam wrażenie, że Kuba jest trochę zbyt dorosły w tym, jak opowiada.
    Również pozdrawiam ;)
  • Enchanteuse dwa lata temu
    Witam :)

    "Razem z tym bezsiurym." - jak już stosujesz z dużej, to konsekwentnie. Zwłaszcza, że to pełni rolę nazwy.

    "Nie, co ty?! " - myślę, że znak zapytania spokojnie wystarczy.

    "Do szkoły nie jest daleko, góra trzy przystanki." - tutaj sugeruję przecinek zastąpić średnikiem.

    Uwielbiam to, w jaki sposób nakreślasz napięcie między siostrą a bratem. To jest perwersja, ale przy dobrym warsztacie wszystko przechodzi gładko. Wiesz, mi biała szminka już zawsze będzie kojarzyć się z tym opowiadaniem :D

    Pomarudziłam Ci trochę tam na górze, widze, że poprzednicy też. Alors, na sile nie bede szukac, chyba to wszystko.

    Pozdrowionka :)
  • Adam T dwa lata temu
    Hej. Cieszę się, że zajrzałaś.
    Powiedz mi, dlaczego "bezsiury" dużą? To przezwisko, równie dobrze Anka mogłaby powiedzieć "palant" czy coś, nie jest to ksywka Beznogiego, tylko złośliwość Anny.
    "Nie, co ty?!" nie jest do konca pytaniem, a raczej w ogóle nim nie jest. To zaprzeczenie. Zastanawiałem się, pisząc, czy nie zostawić samego wykrzyknika.
    Ze średnikiem przemyślę sprawę.
    Każde marudzenie sprawia, że tekst staje się doskonalszy. Marudź więc dowolnie.
    Wielkie dzięki.
    Pozdrawiaki ;)
  • Enchanteuse dwa lata temu
    1. To było bardzo osobiste odczucie, nie poparte żadnym słownikiem. W sumie zależy, jak potraktujesz to przezwisko. Dla mnie to wygląda tak, że ona go nazywa "Bezsiurym", jako pseudonimem, z którym można go identyfikować. A nie po prostu przezwisko typu "debil".
    2. Masz racje, sam wykrzyknik pasuje bardziej. W gruncie rzeczy chodziło mi o to, że oba te znaki to taka jakby nadekspresja, więc lepieej wyeliminować jeden.

    Cieszę sie, że się przyczyniłam do poprawy tekstu wobec tego :)

    Miłego dnia życzę!
  • Adelajda dwa lata temu
    "Nie wiem tylko, dlaczego mój cały sprzęt musi tu zastać?" - zostać
    Ładnie dopracowane szczegóły i im dalej czytam, tym bardziej zatapiam się w tym świecie od samych stóp po uszy.
  • Adam T dwa lata temu
    Poprawki naniosę już w oryginale. A może nawet już naniosłem, bo niedawno mordowałem Fuzję raz jeszcze po kątem poprawek.
    Sprawdzę dla pewności. Za oko wnikliwe dziękuję. Za wizytę i komentarz także.
    Pozdrawiam ;)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania