Średnia ocena: 5.0  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Justyska dwa lata temu
    "wyglądałby ja Indianin " - jak
    "Co grozi nieletniemu za umyślne zabójstwo? Stella, powiedz coś." Nie jestem pewna, czy tu kresek dialogowych brakuje? Czy to jego myśli?
    "ale ie to było teraz najważniejsze."- nie

    Już myślałam sobie, ze pójdzie na tą siłownię załatwi go i tyle. Ale końcówka to zaskoczenie. Nie będę pisać, ze mi sie podoba, bo wiesz.:)
    Pozdrwka!
  • Adam T dwa lata temu
    Hej. Żadnych kresek dialogowych nie brakuje. To cały czas narracja. Te inne drobiazgi oczywiście poprawiłem, bardzo dziękuję. Zawsze mnie podkusi po publikacji coś dorzucić, drobiazg, myśl, i zawsze coś wtedy zjem ;) Zamiast dać juź "przerobiony" tekst, muszę go jeszcze upiększąć. No i potem, ciach! Tu nie ma literki, tam nie ma literki.
    Raz jeszcze dzięki za pomoc.
    Pozdrawiaki ;)
  • pasja dwa lata temu
    Witam
    Świetny opis Alfreda. Anka zawsze lokuje uczucia w nieodpowiednim związku.
    Akcja Stelli i Kuby przeprowadzona doskonale.
    Zakończenie ze znakiem drogowym jest w punkt.
    Pozdrawiam
    drobne sugestie?
    kanapek z kurczakiem i żytnim chlebem. - kanapek z żytniego chleba z kurczakiem?
    — A mnie nie widzi mnie żadna kamera.- — A mnie nie widzi żadna kamera.
  • Adam T dwa lata temu
    Ja nie mogę, serio dałem dwa razy "mnie"?! To znaczy, że jest gorzej niż źle. To znaczy, że już nie widzę własnych błędów, a naprawiam cudze - to się nazywa hipokryzja.
    Tak, kanapki w Twojej wersji brzmią poprawnie, ale ja nie chcę, żeby Kuba mówił podręcznikowo, dlatego czasem składa po swojemu, bo to on opowiada.
    Wielki dzięki za pomoc i obecność.
    Pozdrawiam ;)
  • Justyska dwa lata temu
    Adam T żadna hipokryzja. To oznacza, ze jesteś człowiekiem :)))
  • Adam T dwa lata temu
    Od razu mi się przypomina "Przepisz kod z ramki, chcemy wiedzieć, czy nie jesteś robotem" (czy jakoś tak).
  • Keraj dwa lata temu
    Fajnie się czytało, czekam na dalszy ciąg. 5
  • Adam T dwa lata temu
    Hej. Fajnie, że jesteś. Pozdrawiam ;)
  • Maurycy Lesniewski dwa lata temu
    Nie ma jak to z rana kawałek Fuzji przed śniadaniem :)
    Sobie wciągnąłem jednym tchem.
    Tym razem uzupełniam gwiazdozbiór :)
    Pozdrawiam!!!
  • Adam T dwa lata temu
    Dzięki, Maurycy. Smacznego ;)
  • Bożena Joanna dwa lata temu
    Umiesz zaskakiwać czytelnika. Coraz ciekawsze wątki i niesamowite postacie. Pozdrowienia!
  • Adam T dwa lata temu
    Powitać. Chciałbym przynajmniej, żeby było tak, jak piszesz. Też mam wrażenie, że w drugiej części dzieje się więcej, chociaż powstała wcześniej. Naturalnie akcja nabiera tempa. Niechcący, ale wygląda, że wyszło.
    Pozdrawiam ;)
  • Adam T dwa lata temu
    Oczywiście, bardzo dziękuję za odwiedziny ;)
  • Okropny dwa lata temu
    Aż prychnąłem z tej końcówki. Podobał mi się ten odcinek, głównie z uwagi na kooperację S&K, ale również przez te końcówkę, dowcipnie i z przytupkiem. Miodzio.
  • Adam T dwa lata temu
    No, jak "miodzio", to i ja nie mam pytań.
    Dzięki wielkie :)
  • Szudracz dwa lata temu
    Znak drogowy, umiesz zbić z tropu. :)
  • Adam T dwa lata temu
    Ale skok, z czwartego na dziewiąte ;) Pędzisz.
  • Canulas dwa lata temu
    "Co grozi nieletniemu za umyślne zabójstwo? Stella, powiedz coś." - się zastanawiam nad tym. Niby dialog, a jak dialog nie zapisany. Z drugiej strony może być to celowe. Profilaktycznie wyjmuję,

    Kurde, z Fredem coś tam pamiętałem, ale z tym znakiem już nie. Czy było i tylko słaba pamieć, czy nie było? No nic. Ich relacja nadal magiczna, ale Stellę też lubię.
    Pozdroxix
  • Adam T dwa lata temu
    Nie zapisany jak dialog, bo to nie dialog. To myśli. Cała część, która dzieje się po wyjściu z siłowni jest nowa. Kurcze, przypomniałeś mi niechcący, że nie zmieniłem Stelli fryzury.
    Dzięki;)
    Pozdrawiaki ;)
  • Canulas dwa lata temu
    Adam T, no proszę. Tak coś czułem, że nowa, bo nie pamiętałem nic.
    Fajnie tak kroczyć po pół omacku. Niby coś pamiętasz, ale pewności nie masz. Ciekawe doznanie.
  • Elorence dwa lata temu
    Nie wiem, kim jest Stella. W sensie, wiem skąd się wzięła, ale nie znam jej tak naprawdę, bo niewiele o niej wiadomo. Na dodatek rozjeżdżające się wersje Szymona i Anki, wcale nie pomagają. Albo próbuje się wkupić w łaski Kuby, albo sama nie wiem. W każdym razie, lubię ją bardziej niż Ankę. Anka to taka wybuchowa lala, co chciałaby mieć wszystko. Chyba nie pasuje jej, że jest Stella. O dziwo, nie zamienia się w szalonego mordercę, jak jej brat.
    No właśnie, bo chyba nie dokończyłam myśli w poprzednim komentarzu: Kuba sprawiał wrażenie ciapy, fajtłapy, a potem nagle ta-dam i stał się rasowym mordercą, który bez mrugnięcia okiem bije, torturuje i zabija. No jak nic, to muszą być te eksperymenty... :D
    Dobra, lecę dalej.
    Aaa, ta końcówka troszkę mnie wybiła. Myślałam, że coś się stało, a to był znak. Hmm, zaraz mi się przypomniało, że kiedyś też weszłam w znak. A miałam okulary. Nie wiem, jakim cudem go nie zauważyłam...
    Ale dobra, dobra, trzeba lecieć dalej!
    Pozdrawiam :)
  • Adam T dwa lata temu
    Tak, Anka i Stella nie lubiły się od początku. O Stelli i jej "genezie" jeszcze będzie. Z tymi wizjami obrałaś słuszny kierunek, tak jak i z eksperymentami, ale końcówka jeszcze może trochę wywrócić do góry nagami Twoje przemyślenia. A może nie? Sama zobaczysz.
    POzdrawiam.
  • Ritha dwa lata temu
    Dzień dobry :)
    Możesz mię ukrzyżować… :D Przepraszam, ciągle gdzieś w chaosie pomiędzy tw, Pogromem, nieograrnięciem itp..
    Wracam do Fuzji. Zanim zacznę czytać – pamiętam, że: Kuba jest super, Anka nie (zbezcześciła szafę!), stary, co interesy z Beznogim robił, umarnął, matka pali papierosy, pocieszana przez obleśną koleżankę, była też Stella i Szymon i… Naszbuk!
    Oks, jadymy.

    „Miał nawet klientów, czego w żaden sposób nie potrafiłem zrozumieć” – dobra puenta akapitu :)

    Już zapomniałam jak się czyta Twoje teksty. Samo się czyta. Estetyczne, dopieszczone, wciągające. Patrząc na publikacje, dwa miesiące bez tekstó :(, to nawet się cieszę, że sobie tę Fuzję zostawiłam ;)

    „Nie musiała dwa razy powtarzać, Doskoczyłem do Frusia” – doskoczyłem*

    Przemyślenia Kuby jak zawsze urocze, na przykład tu (nawiasy cudne):
    „Kiedy po cichutku wychodziliśmy, siostra nadal spała w fotelu. Ona też dostała karę. Nie robi się najbliższym (czyli mnie) takich numerów. Nie zdradza się ich (czyli mnie) z kimś tylko dlatego, że ma na imię Alfred. Stella zgodziła się ze mną bez słowa”

    Cały ten fragment:
    „Rześkie, jeszcze nie rozgrzane słońcem, powietrze dodawało nam sił. Pilnowaliśmy się, żeby nie biec(…) Wystarczy nie zdawać sobie sprawy z prędkości przekazu i natężenia wibracji powietrza. Co grozi nieletniemu za umyślne zabójstwo? Stella, powiedz coś” – bardzo na tak

    Potem Anka… Nie, nie lubię jej! Chcę, żeby Kuba + Stella = <3
    Anka kaput.

    „spytałem, kładąc na nim na szczęście chodną dłoń” – chłodną*

    Ok, u Ciebie zawsze interesująco, zawsze płynnie, zawsze naturalne dialogi, zawsze na poziomie, nie masz nudnych części, fajnie było wejść w tę historię znowu.
    Pozdrawiam :)
  • Ritha dwa lata temu
    bez tekstu* (nie tekstó xd)
  • Adam T dwa lata temu
    Shit, ludziom poprawiam teksty, a puszczam sobie literówkę. Nie głupi powiedział, że u siebie widać najmniej.
    Cieszę się, że wróciłaś ;) Tzn do Fuzji. Cieszę się z komentarza, bardzo budujący.
    Pozdrawiaki ;)
  • Agnieszka Gu dwa lata temu
    Kuźwa, no jak można .... walnął w zwykły znak drogowy... ehhh ty...
    ok mistrzostwo. lecim dalej...
  • Adam T dwa lata temu
    Zakochany ;))
  • Adelajda dwa lata temu
    Śmiechłam na koniec. Co to miłość taka czy inna robi z człowiekiem ;-) Zacne opisy.
  • Adam T dwa lata temu
    Hormony, hormony, hormony... i łup!!
    Dobrze, że Cię rozbawiło. Znaczy - udał się zamysł.
    Pozdrawiam ;)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania