Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Fuzja – bez cenzury, bez cięć, bez litości (3)

3.

"Całe moje życie to ona, siostra, moja Anka. Gdyby jej nie było, nie byłoby mnie...

 

https://www.e-bookowo.pl/proza/fuzja.html

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4885802/fuzja

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 14

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Canulas dwa lata temu
    Eh, no. Skill wręcz porażający. Jedno z moich ukochanych opowiadań, tak dopracowane i nie śpiesznie serwowane.

    "Żeby tylko nikt nie zapukał i nie wszedł. Dziwnie bym wyglądał, stojąc w lepkich majtach, z nabrzmiałym ptakiem." - tu mam wątpliwość, bo wyżej napisałeś: efekt nie noszenia gatek do dresów. Więc w końcu ma gacie czy nie?
    Całość boska.
    Czekam dalej.
    Pozdoxix
  • Adam T dwa lata temu
    Tak, już napisałem Karoli, te majty zabrzmiały niefortunnie, a potem w toalecie to już dałem ciała. Dzięmi za oko czujne. To bardzo ważne. Diabeł tkwi w szczegółach. Całość jednak nieboska, bo są kiksy brzydkie.
    Ogromne dzięki.
    Pozdrawiam ;)
  • KarolaKorman dwa lata temu
    ,,– efekt nie noszenia gatek pod dresy.'' - a później piszesz: ,,Dziwnie bym wyglądał, stojąc w lepkich majtach,'' i tu: ,,A ja w samych gaciach i rzygam.''
    bardzo fajny kawałek :)
    Tak, przypominam sobie mamę w kuchni z fajką i zaborczego, zazdrosnego Jakuba z dalszych (wcześniejszych) części :) No, ale przecież od czegoś musiało się zacząć i mam jasność od czego :)
    5 wstawione :)
    Pozdrawiam :)
  • Adam T dwa lata temu
    Słusznie, w miejscu "majty" lepiej zabrzmiałyby spodnie, bo przecież zdjął jedną nogawkę dopiero, no ale w ubikacji, to już mój niedopał. Bardzo dziękuję, takie nieścisłości nie powinny mieć miejsca.
    Dzięjki wielkie ;)
  • Justyska dwa lata temu
    Piszesz z ogromna lekkością, pierwsze zdanie i bum już muszę doczytać do końca. Początkowo zaskoczyło mnie, że brat określa usta siostry jako namiętne, ale już wszystko jasne.
    Pozdrawiam :)5
  • Adam T dwa lata temu
    No, tak. Ich relacje mają tu bardzo duźe znaczenie, ale nie chcę spoilerować.
    Miło czytać taki komentarz ;)
  • Justyska dwa lata temu
    Domyślam się, że to ważny element, bo nieprzeciętny. Poczekamy i poczytamy.
  • Agnieszka Gu dwa lata temu
    No to jestem... Brrr ostro...
    Wyczekuję cd.
    Pozdrowionka :)
  • Adam T dwa lata temu
    Nie będzie litości ;)
    Ciepło pozdrawiam ;)
  • Maurycy Lesniewski dwa lata temu
    Tak po trzeciej części wygląda to opowiadanie jak szkic obrazu malarza. Niby kreski w różnych częściach płótna rzucane bez większego składu, ale po wprawnej ręce widać, że wszystko się w końcu zazębi i powstanie obraz... No właśnie jaki?:)
    Czekam na kolejne "kreski" :)
  • Adam T dwa lata temu
    Przynajmniej mam taką nadzieję. W sensie, że się zazębi, bo te zazębienia są najgorsze do ogarnięcia.
    Bardzo dziękuję za wizytę. Ja z kolei czekam na kolejne Piekarnie ;)
    Pozdrawiam porannie ;)
  • Okropny dwa lata temu
    Piękne. Niziurski zniknął. Dawno nid widziałem słowa "obły", ani nie czytałem fantazji z gatunku incest - mam wyszukane gusta i rzadko kiedy trafiam w ten temat. Świetna akcja, super opis matki. Czemu Kubek chciał się poheftać?

    "Żeby nie mamulka, dostałbym paskiem, a akurat bolał mnie tyłek, bo Anka tworzyła kolejne poduszki." - piękne zdanie. Ja dałbym "gdyby", bo żeby brzmi mi jakoś tak regionalnie czy nieprawidłowo. Ale bez przesady, zmieniać nie trzeba. Ot, luźna uwaga.

    Obły obłęd :)
  • Adam T dwa lata temu
    Ja myślę, że ten temat jest w Polsce omijany świadomie, tak mi się wydaje.
    Jest narracja poerwszoosobowa, naleciałości, kolokwializmy, inne cuda dozwolone. Rzeczywiście, "gdyby" jest bardziej poprawne, ale, pisząc, lecę na żywioł. Tak weszło.
    Pytania o Kubka nie rozumiem. On się porzygał przecież, wcale tego nie chciał.
    Fajnie, że zajrzałeś. Bardzo dziękuję ;)
  • Okropny dwa lata temu
    Adam T zainspirowałeś mnie do drabbla, skończę-wrzucam. Zobaczymy, trafię czy nie? ;)

    Lubię ten temat, klimat. Dobrze, że go poruszasz.
  • Szudracz dwa lata temu
    Adam Wirtuozie słowny, z tą igłą istny horror. Też mi kiedyś taki numer wykręcili, musiałam usiąść na krześle ze szpilkami. Pomysły młodzi ludzie mają nieokiełzane. Nie zniosła bym regularnego kłucia tyłka.
    Świetna część, zakrawająca o osobliwość. :)
  • Adam T dwa lata temu
    Witaj, Szu. Z tym wirtuozem, to tak spokojnie. Coś tam się uda czasem stuknąć, jak każdemu. Spokojnie, przed nami jeszcze 152 części ;)
    Nie, bez przesady, nie wiem, ile wyjdzie, myslę, że około 40, zależy jeszcze jak niektóre podzielę, bo w całości są za długie na szybkie posiedzenie.
    Budują mnie Twoje dobre słowa.
    Ogromne dzięki ;)
  • Bożena Joanna dwa lata temu
    Zastanawia mnie ta szminka. Wydaje mi się, że coś się za tym kryje, ale nie potrafię odgadnąć. Dosyć mocny tekst o relacjach siostra-brat, w których dominuje dziewczyna. Postać matki też nieco zagadkowa.
    Fantastyczne zdanie "Zrozumiałem, że niechcący postawiłem stopę na cienkim lodzie i czas na natychmiastową ewakuację". Pozdrowienia!
  • Adam T dwa lata temu
    Witaj, Bożeno. Pomyślałem sobie, że jeśli dam ciała w temacie intrygi, to przynajmniej obronię opowieść mocnymi postaciami ;)) Choć intryga będzie prosta. Chyba że dam ciała i tu i tu. Różnie być może.
    Dziękuję za odwiedziny ;))
  • pasja dwa lata temu
    Dzień dobry
    Rodzeństwo zawsze ma zwariowane pomysły. Siostra jest super, ale ojciec z tą pomarańczową szminką zyskał u córki mega plus. Smak truskawek i trujący bluszcz ma moc.
    Kubusiowi zabuzowalo na wszystkich zmysłach.

    Czarująca rodzinka.
    Pozdrawiam i miłego dzionka.
  • Adam T dwa lata temu
    Witaj. Cieszę się, że towarzyszysz im w pogiętej codzienności. I mnie w jej pokazywaniu.
    Dzięki ogromne.
    Pozdrawiaki ;)
  • Ritha dwa lata temu
    Dzień dobry Panu :)

    Miałam kopiować, ale musiałabym wycinać całe fragmenty dialogu i opisów, które są mało, że świetne, momentami zabawne, to jeszcze w jakiś przejmujący sposób dające do myślenia.
    No a potem, kurde, Ciebie trza czytać jak cisnienie leci, już któryś raz się budzę na Twoim tekście.

    "Matka zawsze czujna. A ja bez gaci i do tego rzygam. Niefart!" - ja pierniczę :D
    Mocno, konkretnie, bez pierdzielenia, niepokojąco, zarazem... ładnie - te truskawki wszędzie, aż czuć ich zapach i smak.

    Kurde, lepsze niż Grzęzawisko, lepsze niż Dragonfly (tak chyba się nazywało to z akrobatami i życiomiarem).
    Duże pięć. Lubię Twoj styl, i to bym rzekła - coraz bardziej.
  • Ritha dwa lata temu
    A! Błędziczków nie znalazłam (a szukałam!)
  • Adam T dwa lata temu
    Grzęzawisko będzie tu czasem pobłyskiwać (nie wiem, czy jest takie słowo), ale sama najlepiej to zobaczysz.
    Ogromne dzięki za strzał motywacji.
    Pozdrawiaki ;)
  • Enchanteuse dwa lata temu
    "(...)ganiała mnie z igłą po całym domu dotąd, aż wreszcie wbiła ją w mój tyłek."
    - nie wiem, ale jakoś ten drugi człon zdania źle mi brzmi. Może tak będzie lepiej:

    "(...)ganiała mnie z igłą po całym domu dotąd, aż wreszcie wbiła mi ją w tyłek".

    "Nigdy, moim zdaniem, do niej nie pasował, ani do jasno-niebieskich oczu, ani do kasztanowych, krótkich, starannie potarganych włosów z grzywką na bok, ani do pełnych, namiętnych ust. "

    Po słowie "pasował" dałabym dwukropek. Bo wyliczasz i wiesz, jakoś tak dwukropek wydaje się być nawet lepszy od tego przecinka; bardziej precyzyjny.

    "Rude, siwiejące w kilku miejscach włosy, związane miała w koński ogon, do tego – jak zwykle – jakaś byle jaka, jednobarwna bluzka z „ciucha”, ..."

    Drugi przecinek chyba niepotrzebny. Zamiast następnego przecinka dałabym średnik, choć to akurat jest bardzo subiektywna uwaga.

    Raany, co za część. Relacja brata z siostrą ociera się wręcz o patologię. A działanie szminki znowuż graniczy z jakimś zjawiskiem paranormalnym. Brzmi strasznie głupio, wiem, ale takie miałam odczucie przy czytaniu. Zresztą, która normalna dziołcha użyje pomarańczowej szminki xD
    Dla mnie zawsze to były takie wymysły. Już nawet czarna lepsza ;)
    Ale ad rem. Bardzo realistycznie opisana scena; reakcja chłopaka wiarygodna, siostrunia ciut szalona, ale równie wiarygodna, słowem: jestem na tak.
  • Adam T dwa lata temu
    Witaj ;)
    Znalazłaś ciekawe rzeczy. Pierwsze (z igłą)... nie wiem. Zdanie w całości jest dość długie, a podmiotem jest w nim siostra z igłą, która goni brata dotąd (moźe lepiej zabrzmi to z "tak długo"), aż wbije ją w jego tyłek. A inaczej:
    "ganiała mnie z igłą po całym domu tak długo, aż wreszcie wbiła ją w mój tyłek"?
    Chyba wersja z "tak długo" lepsza.

    Ten dwukropek jest ciekawy i wykorzystam go rzeczywiście. Bo faktycznie, czytając to zdanie, ma się wrażenie, źe to "ani do jasno-niebieskich oczu..." nie dotyczy już siostry tylko jakichś tam oczu. Dwukropek uściśli, kogo sotyczy opis.

    Tak, drugi przecinek jest bez sensu. Co do średnika, pomyślę.

    Szczerze dziękuję za te uwagi. To wszystko buduje warsztat i pewność językową w pisaniu.

    Szminka w sumie miała na ustach kolor biały, widziałem kiedyś modelki modelki na pokazie z takimi ustami. Stąd wziął się pomysł. Chodzi zresztą bardziej o to, co "robi" ta szminka.

    Pozdrawiam i cieszę się, że jesteś na tak ;)
  • Enchanteuse dwa lata temu
    Adam T poprawiłam swoje. Biorąc przykład z Cana, melduję, albowiem doceniam włożony trud wyłuskania błędów. Przyznaję, że pauzy dialogowe wyglądają dalece schludniej, aniżeli pauzy. Dywizy tak samo, nie wyglądają najlepiej, o ile nie stoją jako łączniki w słowach.
    Teraz znacznie lepiej się na to patrzy.

    A szminka była biała? A obudowa pomarańczowa?
    Biały to insza inszość. Biały est chic ;)
  • Adam T dwa lata temu
    Enchanteuse, ta szminka, jako wytwór mojej wyobraźni, miała kolor pomarańczowy, a malowała na biało. Taki prezent od ojca.
  • Enchanteuse dwa lata temu
    Adam T no widzę poprawki. I średnik jednak zastosowany ;)
  • Adam T dwa lata temu
    Enchanteuse, tak, konstrukcja zdania po średniku jest trochę inna niź wcześniej, średnik wyszedł tu na zdrowie. Dzięki ;)
  • Kim dwa lata temu
    "Gusta siostry nie podlegały dyskusji, pomarańcz był kolorem absolutnie fantastycznym." - kochany brat <3

    Jak zwykle śmiesznie, wciągająco i do tego płynnie się czyta. Bardzo dobre to to. Oj tak.
  • Adam T dwa lata temu
    Miło słyszeć (czyli czytać ;)
  • Elorence dwa lata temu
    Ciekawa relacja... między bratem i siostrą. Pozostał lekki niesmak, ale hmm... daję szansę, bo może w całości będzie to miało lepszy sens niż teraz mi się wydaje. No i ciekawe, z czego została wykonana ta szminka.
    Bajerujesz słowem - piękne to jest :)
    Pozdrawiam :)
  • Adam T dwa lata temu
    Ta relacja, to podstawa tutaj, myślę, że z czasem można się do takiej sytuacji przyzwyczaić.
    A czy bajeruję? Ciesze się, że tak to odbierasz, bo nie jest to kalkulacja.
    Pozdrawiam ;)
  • Adelajda dwa lata temu
    No w ciągu dalszym zaskakuje przebieg wydarzeń, coraz bardziej te zawiłości wciągają. Ostatnio takie zawiłości wciągneły mnie w książkach u Clare, tam również zakazana miłość, jednak okazało się później, że nie są rodzeństwem. Dobrze się czytało, oczywiście poczytam później.
  • Adam T dwa lata temu
    Anna i Kuba są. Powiem szczerze, oboje są ciut z życia wzięci. Znam rodzeństwo, gdzie brat dziwnie reaguje na siostrę, często mam wrażenie, że rozmawia ze swoją dziewczyną (albo sam udaje dziewczynę). Wygląda to ciekawie, niepokojąco i to przez nich wszystko się stało. Oliwy dolał Irving i "Hotel New Hampshire".
    Dziękuję po raz drugi.
    Pozdrawiam ;)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania