Formy krótkie #40 WSPOMNIENIE [...]
Wspominam…
Wczoraj, na wielkiej drodze, pod księżycem, rozstając się z Panią i trzymając Pani chłodną dłoń w swojej, miałem szaloną ochotę pocałować Panią i jeżeli tego nie zrobiłem, to tylko dlatego, że księżyc był - zbyt duży!
Moja ukochana przyjaciółko, przyjaciółko niespodziewana, nieoczekiwana, miła, obca kobieto, która stałaś mi się na wieki bliską. Wczoraj pod księżycem w drodze do domu myślałem (ścieżka biegła pod nogami, księżyc biegł za plecami) - „Dzięki Bogu, chwała mądrym bogom za to, że ja tą śliczną, niebezpieczną, obcą dziewczynę - nie kocham! Gdybym ją kochał nie oderwałbym się od niej – nie jestem graczem, moją stawką – moja dusza! – od razu zgubiłbym te stawkę. Niech ona kocha innego – wszystkich! – i niech ja inne – mocy ciemności! – tak ona w lepszych chwilach duszy swojej – na zawsze moja...”
Jeszcze o wielu sprawach myślałem.
____________
Przyjaciółko, dzisiejszego ranka otrzymałem list. Przyjedzie Pani – przeczyta Pani. Jestem głęboko-szczęśliwy, po raz pierwszy od miesiąca, oddycham. (Nie, wczoraj, pod dużym księżycem, trzymając Pani rękę, też oddychałem, chociaż nie tak spokojnie!) Proszę cieszyć się teraz przypadkową grą: przez cały miesiąc, prawie codziennie milczałem, żyłem z zaciśniętymi ustami i zębami i trzeba było ostatniego dnia, w ostatniej chwili ... coś pchnęło mnie do Pani. Była Pani mądrą i dobrą, słuchała jak stara a uśmiechała się jak młodziutka. Za ten wieczór mam do Pani ogromną czułość i wdzięczność na wieki.
_____________
Teraz Przyjaciółko, stojąc nad Pani grobem, mam prośbę: w najtrudniejszej i rozpaczliwej chwili mojej duszy – proszę iść ku mnie. Niech to nie obrazi Pani godności; wiem, że jest Pani silna – i JAKŻE silna! – lecz na różne siły – odpowiedni czas. I oto w tę chwilę, której, ja kochając Panią, Pani nie życzę, i której, kochając Panią, jednak życzę, i której życzę lub nie – mimo wszystko różnie może być, wszędzie gdzie Pani dusza będzie i cokolwiek by się działo w moim życiu – proszę zawołać: odezwę się.
_______________
To nie patos, to po prostu moje uczucia, które są zawsze WIĘKSZE od moich słów.
Bądź duszą zawsze ze mną […]
Komentarze (16)
Dziękuję za anonimowe 5 :D
Nie ciesz się, ktoś się pomylił, nie trafił w jedynkę XD
Żartuję :D
Gdzie ty byłeś, jak Cię nie było?:)
Neurotyk Cały czas byłem, to Ty gdzieś zniknąłeś :D
TeodorMaj, to znaczy: minęliśmy się :)
Neurotyk Jakoś tak wyszło ;)
Ostatnio pochłonęła mnie praca nad portalem i doba stała się za krótka...
Teo jak widzisz anonimowa piątkę to byłam ja :D a komka nie zostawiam bo pisze z wami w :D
Kociara :D
Twoje teksty są niesamowicie emocjonalne :) Myślę, że dużą rolę odgrywają tutaj wtrącenia, myślniki i duże litery. Przyjemny tekst, zapowiadał się radośnie, jednak zakończenie znów przywiodło nutkę goryczy. Podoba mi się bardzo, 5 :)
Bardzo dziękuję :)
PS. Wyjątkowo ta seria tylko. Inne leżą i kwiczą :D
Ależ to ładne i emocjonalne niesłychanie - takie pisanie o miłości to nawet mnie się podoba, chociaż nie wiem właściwie, dlaczego. A mnie akurat dziś naszła refleksja, że księżyc taki duży (choć wcale nie w pełni), jakby miał spaść... Za te emocje solidna 5. ;)
Dziękuję :)
Piękny tekst, 5 :)
Zapraszamy do wzięcia udziału w głosowaniu: http://www.opowi.pl/forum/glosowanie-literkowa-bitwa-na-rymy-bez-w478/
:-)
Bardzo mi się podobało. Czyżby napisane jakby w stylu ,,Cierpienia Młodego Wertera"?
''I oto w tę chwilę, której, ja kochając Panią, Pani nie życzę, i której, kochając Panią, jednak życzę, i której życzę lub nie – mimo wszystko różnie może być, ''
uwielbiam takie figury xd.
Jakże wykwintnie napisane.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania