Pobóg Welebor Moi znajomi menele tego nie znają, bo w Caritasie dostają jedzenie i ubranie. Zbierają kasę tylko na alko. W Twoim mieście też jest jakaś wydawalnia żarcia?
P.W↔No. Robi się coraz ciekawiej. W sensie opisowym zaiste, też.Tym bardziej, że o wieży Kościeja stoi, a jego mieszkaniec zapewne z Weleborem, sytuacje mieć będzie? Jeno→dziennikarze– mnie trapią współczesnością nazwy.
Skrybomedia→albo jakoś tak? ↔To wszakże zadnie me.
Zoczać tekst dalej będę, gdyż jakieś tam przerwy zaznawszy, rad jestem.
Bez nich jednakowoż, też. ↔Pozdrawiam?:)
Dziennikarze, też się wahałem, ale to rodzime słowo, dlatego zdecydowałem, że będą. Bo to po prostu ci, co piszą dzienniki ?
Dzięki, pozdrawiam również ?
Dzięki. Pewnie masz rację, że nierealne, ale dawne religie nie przetrwały, nie wiadomo... A moje miasto rozrastało się powoli, być może są mniej płodni, albo jakaś kontrola urodzin jest, jeszcze nie wiem. W Chinach są miliony nielegalnych dzieci, to one pracują za tę miskę ryżu...
Pozdrawiam ?
Komentarze (10)
Dobre, zwłaszcza o tych wycinanych lasach i roślinożernych mieszczanach. Było spotkanie z królem, teraz z Kościejem. Czekamy:)
Dzięki. Na razie Welebor ma większy problem, niż Kościej: głód ?
Pozdrawiam ?
Pobóg Welebor Moi znajomi menele tego nie znają, bo w Caritasie dostają jedzenie i ubranie. Zbierają kasę tylko na alko. W Twoim mieście też jest jakaś wydawalnia żarcia?
Marek Żak, nie sądzę, bo to prywatnie ktoś musiałby robić. Żebrać muszą i jeść resztki. Myślę, że obdarci chodzą, tak jak trzeba.
Wędrówka z Weleborem przez miasto i wgląd w jego myśli daje czystą przyjemność czytania.5. Pozdrawiam ?
Bardzo mnie to cieszy ?
Pozdrawiam również ?
P.W↔No. Robi się coraz ciekawiej. W sensie opisowym zaiste, też.Tym bardziej, że o wieży Kościeja stoi, a jego mieszkaniec zapewne z Weleborem, sytuacje mieć będzie? Jeno→dziennikarze– mnie trapią współczesnością nazwy.
Skrybomedia→albo jakoś tak? ↔To wszakże zadnie me.
Zoczać tekst dalej będę, gdyż jakieś tam przerwy zaznawszy, rad jestem.
Bez nich jednakowoż, też. ↔Pozdrawiam?:)
Dziennikarze, też się wahałem, ale to rodzime słowo, dlatego zdecydowałem, że będą. Bo to po prostu ci, co piszą dzienniki ?
Dzięki, pozdrawiam również ?
Tak właśnie trochę podejrzewałem tego dziada, że to on te pieniądze pożyczył...
Wycinanie drzew bez ostatniego - piękne. Szkoda, że nierealne...
Dzięki. Pewnie masz rację, że nierealne, ale dawne religie nie przetrwały, nie wiadomo... A moje miasto rozrastało się powoli, być może są mniej płodni, albo jakaś kontrola urodzin jest, jeszcze nie wiem. W Chinach są miliony nielegalnych dzieci, to one pracują za tę miskę ryżu...
Pozdrawiam ?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania