Porady literackie (Proza i Poezja)

Nuncjusz
dwa lata temu
Wykaz artykułów
Prosimy zamieszczać linki do nich

BEZ SPAMU I PITOLENIA!
Nuncjusz
dwa lata temu
Ów - zastosowania i odmiana http://www.opowi.pl/ow-zastosowania-i-odmiana-artykul-a36638/

Czego pilnuje stróżka krwi? http://www.opowi.pl/czego-pilnuje-strozka-krwi-artykul-a36699/

Problem nadmiar'ów apostrof'ów http://www.opowi.pl/problem-nadmiarow-apostrofow-artykul-a36835/

Gdy Blondynka i Rudy gubią się w gąszczu synonimów http://www.opowi.pl/gdy-blondynka-i-rudy-gubia-sie-w-gaszczu-a36928/

Bohater od godziny stał w ciemnościach gdy nagle... zaczął oglądać swoje spodnie http://www.opowi.pl/bohater-od-godziny-stal-w-ciemnosciach-a37022/

Dwumetrowy ork odważył dwa deko http://www.opowi.pl/dwumetrowy-ork-odwazyl-dwa-deko-artykul-a37121/

Warzny problem http://www.opowi.pl/warzny-problem-artykul-a37254/

Po jakiemu oni mówią? http://www.opowi.pl/po-jakiemu-oni-mowia-artykul-a37345/

Tonąc... w potopie... wielokropków... http://www.opowi.pl/tonac-w-potopie-wielokropkow-artykul-a37510/

Kraina ta była tak wielka... że zabrakło mi miejsca na akcję http://www.opowi.pl/kraina-ta-byla-tak-wielka-ze-zabraklo-mi-a37645/

Swój sobie na swoje http://www.opowi.pl/swoj-sobie-na-swoje-artykul-a37858/

Czy można ubrać spodnie? http://www.opowi.pl/czy-mozna-ubrac-spodnie-artykul-a38433/

– Mówię ci to – powiedział do niego. http://www.opowi.pl/mowie-ci-to-powiedzial-do-niego-a38671/

Czym pan płacisz? http://www.opowi.pl/czym-pan-placisz-artykul-a39034/

Jak się nie powtarzać się http://www.opowi.pl/jak-sie-nie-powtarzac-sie-artykul-a39261/

Co z dialogami? - zapytał narrator. http://www.opowi.pl/co-z-dialogami-zapytal-narrator-a40036/

– powiedział bohater. Albo i nie. http://www.opowi.pl/powiedzial-bohater-albo-i-nie-artykul-a41054/

Sknocone kryminały http://www.opowi.pl/sknocone-kryminaly-artykul-a43004/



***

Iluśtamzgłoskowiec, czyli o formie wiersza http://www.opowi.pl/ilustamzgloskowiec-czyli-o-formie-a41350/
Nuncjusz
dwa lata temu
Enchanteuse
dwa lata temu
<3
Something
dwa lata temu
Zieeew
Zaciekawiony
dwa lata temu
TECHNIKA POEZJI – AWANGARDA VS IGNORANCJA
http://www.opowi.pl/artykul-technika-poezji-awangarda-vs-a25468/

Ekspozycja, czyli nie umiem w narrację
http://www.opowi.pl/artykul-ekspozycja-czyli-nie-umiem-w-a25551/

Tu rządzi imperatyw
http://www.opowi.pl/artykul-tu-rzadzi-imperatyw-historia-a26272/

ZDANIE PO ZDANIU – PISANIE PROZY
http://www.opowi.pl/artykul-zdanie-po-zdaniu-pisanie-prozy-a32110/

PRZEGLĄD ZASAD – KOMPENDIUM WIEDZY STARYCH WYJADACZY DLA ŚWIEŻAKÓW
wspolnymi-silami.blogspot.com/2015/03/przeglad-zasad-literackich-kompendium.html

Kto pyta – nie błądzi, czyli porozmawiajmy o LOGICE
http://wspolnymi-silami.blogspot.com/2015/03/kto-pyta-nie-badzi-czyli-porozmawiajmy.html

Więcej o interpunkcji – zagłębiamy się w przecinki
http://wspolnymi-silami.blogspot.com/2015/03/wiecej-o-interpunkcji-zagebiamy-sie-w.html
Zaciekawiony
dwa lata temu
Przepis na skandynawski kryminał
(dobra charakterystyka popularnego ostatnio stylu)
http://notatki-na-marginesie.blogspot.com/2015/01/przepis-na-skandynawski-krymina.html
Aisak
dwa lata temu
Zaciekawiony, mógłbyś napisać w miarę zrozumiałą tezę dla limeryków.
Bo 5 wersów rymowanych a a b b a, to stanowczo za mała wiedza.
I czy mógłbyś napisać limeryk, jako przykład, na podstawie którego opiszesz, jakich błędów nie popełniać.
Wydajesz się być najodpowiedniejszą osobą do tego zadania.

Dziękuję.
Karawan
dwa lata temu
Nuncjuszo ! Chwała Ci za topic! Dzięki serdeczne w imieniu moim własnym, moich wszystkich słabości związanych z pisaniem, ale i w imieniu nawet tych co tego czytać nie zechcą lub, jak większość Polaków< wiedza lepiej. Dziękuję Dobry Człowieku ze stołecznego miasta Leszka Mazana. Pozdrawiam z ukłonem pełnym szacunku. Dziękuję !!
Nuncjusz
dwa lata temu
Artykuły proszę publikowac na swoich profilach, tutaj umieszczajcie tylko linki do nich
Dziękuję
Tjeri
dwa lata temu
Zaciekawiony, ten przepis na skandynawski kryminał, to Twój?
Bo jest piękny :).
Adam T
dwa lata temu
Nuncjusz
dwa lata temu
Starajmy się nie dublować linków
Skoiastel
dwa lata temu
Miło, miło... :)
to ja dodam, że ostatnio popełniłam nowy artykuł, o typach narracji i head-hoppingu. Chyba najbardziej kluczowy mi wyszedł ze wszystkich:

„O takich, co dobrze mówią – kwestie narracji”:
http://wspolnymi-silami.blogspot.com/2015/03/o-takich-co-dobrze-mowia-czyli-narracja.html
Zaciekawiony
dwa lata temu
Te "ostatnio" to jakieś trzy lata temu :)

Warto przypomnieć jeszcze cykl artykułów Arysto o storytellnigu:
http://www.opowi.pl/artykul-storytelling-rozdzial-1-a39627/
http://www.opowi.pl/artykul-storytelling-rozdzial-2-a39655/
http://www.opowi.pl/artykul-storytelling-rozdzial-3-a39689/
http://www.opowi.pl/artykul-storytelling-rozdzial-4-swiat-a39732/
http://www.opowi.pl/artykul-storytelling-rozdzial-5-ostatni-a39985/
http://www.opowi.pl/weny-nie-ma-ale-moze-da-sie-cos-z-tym-a38502/


http://www.opowi.pl/o-postrzeganiu-wspolczesnego-odbiorcy-a37673/
http://www.opowi.pl/artykul-notka-o-kupie-czyli-potraktuj-to-a39140/
Karawan
dwa lata temu
Trochę wyżej z tym ważnym tematem !
Karawan
dwa lata temu
No, przecie mówię; trochę wyżej!
Adam T
dwa lata temu
Tak sobie myślę (bo myślenie i mnie się czasem przydarza), czy to ktokolwiek w ogóle czyta?
Elorence
dwa lata temu
Tak, Adamie. Przeczytałam wiele artykułów Zaciekawionego, jak i Skoiastel :) Nie wiem, jak to się ma do mojego pisania, ale zauważyłam niewielką poprawę.

Ciągnie mnie do pisania wierszy, więc pewnie zanim coś napiszę, poczytam z czym to się je. Bo jak miałam lat 14 to niewiele wiedziałam o wierszach, ale i tak je pisałam. Chociaż to były "wiersze", coś zupełnie innego niż wiersze.
Karawan
dwa lata temu
Po mnie nie widać bym cokolwiek czytał. Żadnych pryszczy. Ale gdyby nie Arysto byłbym o dużo głupszy. A tak odbiłem od dna. Wymieniłem Arysto choć wcześniej była Skoia (dziekuję!) i Zaciekawiony (podejrzewam, że Jej alter ego) również wielkie dzięki!
Ostatni, Autor Ślepca z metra, polecił mi książeczkę, która pomogła trochę wyhamować pismotok i włączyć odrobinę refleksji. Cholernie żałuję, że tak mało i tak rzadko, bo w końcu pisanie to sposób komunikacji między ludźmi, a to od zarania dziejów jest ułomne.

Część postów została ukryta (14)

Zaloguj się, aby przeglądać cały wątek

Aisak
dwa lata temu
Fascynujące...
podoba mi się słońce domu i córki Aegira
Jestem pod wrażeniem.
Karawan
dwa lata temu
Ha, a jam posądzał Zaciekawionego, że jest Skoią, alem błądził - sprawa się w mej głowie rypła;)). Dziękuję za kawałek Sag! ;))
Neurotyk
dwa lata temu
Spojrzenie na poezję.



ADAM ZAGAJEWSKI, O poezji

Poezja jest najmniej techniczną ze sztuk, bierze się nie z warsztatu, nie z teorii, nie z nauki (chociaż, dodajmy, wykształcenie nikomu nie zaszkodzi, nawet poecie), tylko z niedającego się przewidzieć ani zaplanować poruszenia umysłu i serca — kilka lat temu pięknie o tym mówił w tym samym miejscu Leonard Cohen. Dlatego poeci nie znają samych siebie, często żyją w niepewności, czekając cierpliwie na godzinę, kiedy otworzą się bramy języka.

Nie wiemy, czym jest poezja, chociaż napisano o niej tysiące tomów, które możemy znaleźć we wszystkich większych bibliotekach. Każde pokolenie stwarza własną wizję poezji — chociaż zarazem dochowuje wierności pewnym tradycyjnym formom, nie zrywając ciągłości procesu, który zaczął się jeszcze przed Homerem i trwa do naszych czasów, do Antonio Machado i Zbigniewa Herberta, i dalej.

Owidiusz najpiękniejsze swoje wiersze napisał na wygnaniu, w małym miasteczku czy wiosce rybackiej nad Morzem Czarnym, w Tomi. Nie rozumiał miejscowego języka i tylko — gdy patrzył na nieskończoną taflę wody — ciemne fale przypominały mu barwą Morze Tyrreńskie.

(..)

Ciąg dalszy:

http://www.zeszytyliterackie.pl/adam-zagajewski-o-poezji/

Info: Tekst wygłoszony podczas ceremonii wręczenia Adamowi Zagajewskiemu Nagrody Księżnej Asturii, Oviedo, 20 X 2017. Na wieczór autorski laureata zorganizowany 17 X przybyło 2000 czytelników; 19 X w spotkaniu poświęconym twórczości Zagajewskiego wzięło udział 11 hiszpańskich poetów.
Szkic z „Zeszytów Literackich” nr 140

Znany wiersz A. Zagajewskiego Brama

Brama

Czy kochasz słowa tak jak nieśmiały czarodziej kocha chwilę ciszy -
już po występie, kiedy jest sam w pustej szatni, w której
płonie smolistym, tłustym płomieniem żółta świeca?

Jaka miłość dozwoli ci pchnąć ciężką bramę, tak żebyś znowu
poczuł zapach tego drewna i rdzawy smak wody z archaicznej studni,
i żebyś raz jeszcze ujrzał wysoką gruszę, dumną matronę, która w jesieni
arystokratycznie oddawała nam swe doskonałe w kształcie owoce,
poczym niemo pogrążała się w rozpatrywaniu nieszczęść zimy.

Tuż obok dymił obojętny komin fabryki i milczało brzydkie miasto,
ale w ogrodach głęboko pod cegłami pracowała niestrudzona ziemia,
nasza czarna pamięć i przepastna spiżarnia umarłych, dobra ziemia.

Jakiej odwagi trzeba, żeby pchnąć ciężką bramę,
jakiej odwagi, żeby zobaczyć was wszystkich znowu
zebranych w jednym pokoju pod gotycką lampą -
mama nieuważnie czyta gazetę, ćmy uderzają o szybę,
nic się nie dzieje, nic, zaledwie wieczór, modlitwa; czekamy...

Tylko raz żyliśmy.
Enchanteuse
dwa lata temu
W sedno.
Neurotyk
dwa lata temu
ADAM ZAGAJEWSKI, Poezja wywiesza białą flagę. Wykład w Tybindze

gorąco polecam:

http://www.zeszytyliterackie.pl/adam-zagajewski-poezja-wywiesza-biala-flage-wyklad-w-tybindze/
Aisak
dwa lata temu
Enchanteuse:

Sprawa wygląda tak: wiersze rymowane rozczłonkowujesz schematycznie plus ewentualna intepretacja, a białe po prostu próbujesz interpretować idąc za skojarzeniami.

Wiersze "kolorowe" ja rozbieram tak:

1. Rymy. Dokładne/niedokładne (głębokość) np. "łososia - gosposia" to rym dokładny, a niedokładny:
"fortepian - strzepał"
banalne, albo nie. Banalne to wiesz, takie truizmy: nieba - trzeba;
częstochowa, czyli rymy gramatyczne : schował - zeskrobał. Sęk w tym, że w języku polskim odmiany mają stałe końcówki, i, mówiąc delikatnie, piszący jest leniem, jeśli głównie na nich opiera się pisząc (ja sprzed 3 lat ;)) )

2. Rytm. I tutaj masz prostą sprawę: liczysz sylaby. Jest jeszcze sprawa akcentów, które nie zawsze się pokrywają z powyższym, ale to już bardziej na wyczucie.

3. środki stylistyczne, a w szczególności metafora, która dla poety jest tym, czym teleskop dla astronoma :)
poza tym, te najbardziej znane to:

- porównanie
- epitet (białe niebo)
- inwersja (zmieniasz szyk zdania)
- przerzutnie (przerzucasz koniec zdania w następną linijkę, rozczłonkowujesz je)
- refren
- apostrofa (uroczysty zwrot do)
- powtórzenie (na początku wersu: anafora, a na końcu epifora)
- synestezja (niszowe, bardzo niszowe, ale się zdarza. Łączenie wrażeń jednego zmysłu z czynnością związaną z drugim : widzenie zapachów, wąchanie kolorów itd itp)
- oksymoron/antyteza (to pierwsze nazywane inaczej epitetem sprzecznym (kiedyś).
Polega na zestawianiu ze sobą pozornie sprzecznych rzeczy, np: zimny ogień. Do literatury wprowadził je chyba Petrarka, nie jestem pewna, w Sonetach do Laury. Antyteza natomiast różni się od oksymoronu jedynie tym, że to całe wyrażenie, a nie tylko dwa wyrazy, np. : ogień, który ziębi.

- pararelizm składniowy (podobna budowa zdań, znajdziesz to w Biblii.
"I Bóg był dobry. I stworzył On ..."

I wreszcie Ona, czyli Metafora/Przenośnia. Tutaj możesz ją podzielić na personifikację i ożywienie. Choć może być po prostu zwykłą metaforą.
Ożywienie - wiadomo, ożywiasz przedmiot.
Personifikacja - ożywiasz i uczłowieczasz przedmiot bądź zwierzę, bądź cechę, tudzież inny abstrakt.

To chyba tyle z najważniejszych środków stylistycznych.

Tak na szybko, myślę, że wypisałam wszystko, co najważniejsze.

Co do wiersza białego, to teoretycznie jest łatwiej. Szczególnym rodzajem tegoż jest wiersz wolny (wolny od interpunkcji i znaków przestankowych).
Tutaj najczęściej jest albo wiele metafor, albo po prostu jedna, która obejmuje cały tekst.
Zdarzają się też nieraz środki stylistyczne, tudzież stylizacje. Coraz częściej natrafić można na takie, które bawią się językiem (poezja lingwistyczna, którą, notabene, zapoczątkował Miron Białoszewski.) ;
mocno intelektualne (Neurotyk, cokolwiek byś wzięła :)).

Nie wiem, co więcej mogłabym napisać. To tak w olbrzymim skrócie. I to też wszystko truizmy, ale na nich się opierając można wykrzesać coś więcej.
Nuncjusz
dwa lata temu
Jak pisac dialogi - praktyczne porady

http://www.jezykowedylematy.pl/2011/09/jak-pisac-dialogi-praktyczne-porady/
Karawan
dwa lata temu
I do góry jako ważne dla każdego !
Nuncjusz
dwa lata temu
Skoiastel
dwa lata temu
Nowiutki artykuł na WS (wrzucony ze starą datą):

SCENA – http://wspolnymi-silami.blogspot.com/2015/03/scena-jak-ja-rozgryzc.html
Enchanteuse
dwa lata temu
Dzięki za link!
Skoiastel
dwa lata temu
Tym razem o miejscu akcji i opisach:
http://wspolnymi-silami.blogspot.com/2018/09/1-zrobmy-sobie-opis-zadbajmy-o-miejsce.html?m=1
Zaciekawiony
dwa lata temu
riggs
dwa lata temu
Wiecie co...
Jak do cholery można pisać stosując się do porad literackich?
Jak nie masz downa, dys... tych gówien - a nawet jak masz,ale masz talent to jesteś sobą.
Jak zaczniesz wdawać się w regułki to lepiej przerzuć się na matematykę, fizykę, chemię - gdzie regułki są najważniejsze.
Albo pisze się z serca, albo z dupy.
Nunek, zawiodłeś mnie tym wątkiem.
Poczytaj sobie Odę, którą Ci kiedyś zadedykowałem i zejdź z ziemi na niebiosa literackie.
Nie dziadziej proszę.
A te linki kochani to weźcie sobie.... z całą sympatią
Ritha
dwa lata temu
Poniekąd masz rację.
Poniekąd.
Regułki interpunkcyjno-ortograficzne są ok. Reszta... no też nie wiem jak mozna np. tworzyc dialog/opis/bohatera/miejsce pod jakieś tam wytyczne, a nie z serducha.
riggs
dwa lata temu
Droga Ritho te regułki są w podstawówce... Ale ja wiem, że Ty wiesz o co mi chodziło i dziękuję za poparcie. Jak ktoś nie umie pisać to musi znaleźć inne zajęcie. W Idolu byli kosmici... ale oni tego nie widzieli ani siebie nie słyszeli haha
Nuncjusz
dwa lata temu
Riggs
ja te regułki tu chciałem nie dla siebie. Większość regułek i tak mam albo w sobie, albo w trakcie pisania i poszukiwania sam sobie znajdę. Na pewno nie w tym wątku.
Był Głos Ludu, który chciał czegoś takiego, ja go tylko zrealizowałem.
Komuś te porady się przydadzą, tego jestem pewny
Ritha
dwa lata temu
Są, są regulki w podstawówce, ale nie każdy był wówczas zainteresowany nimi ;) Ja sie operować przecinkiem nauczyłam tutaj.
Hm... choć w sumie nie z artykułu, tylko z praktyki głównie. Nie no, miejsce git, Nun zrobil dla ludu, nie mam nic do wątku, ale o drewnianych mądrościach poprę, bo wielokrotnie o tym myślałam.
W sensie - przeczytasz artykuł o tworzeniu sceny i nauczysz sie tworzyc sceny.... Śmiech na sali. Nie ma opcji. Tylko pisac i czytać (powiesci, opowiadania, nie teorię), pisac i czytać.
Skoiastel
dwa lata temu
O, mowa o scenie, więc dopiszę co nieco jako że jestem autorką tego tworka. Artykuły na WS są przygotowane z myślą o autorach, którzy zgłaszają swoje materiały do oceny. Na bazie 150 ocen tekstów w większej mierze amatorskiej widzę, z czym niektórzy mają problemy i w ocenie często się powtarzam, np. pisząc o różnicy między sceną dynamiczną i bierną lub przewagą ekspozycji, o niezdrowym imperatywie narracyjnym czy head-hoppingu, o którym to, okazuje się, część nigdy nigdzie nie słyszała. Może to dziwne, ale jednak po treści niektórych tekstów widać, że autorzy często nie zdają sobie sprawy z tego, że opko składa się ze scen i zastępują owe sceny np. streszczeniami, które dopiero to wyglądają jak wypracowania szkolne. Jeżeli masz dryg i wyczucie, nie musisz korzystać z artykułów pisanych i tak mocno z przymrużeniem oka, ale, wierz mi, nie jesteś jedynym na świecie autorem czy jedyną na świecie autorką. Są też inni, którzy może potrzebują pomocy i nie sztucznej rozpiski: pisz sceny tylko tak i tak. W artykule pojawia się przede wszystkim wyjaśnienie, czym w ogóle scena jest – najważniejszą składową opka – i czym różni się od ekspozycyjnego streszczenia. Ot, tyle z teorii.
Ritha
dwa lata temu
Podałam jedynie przykład, nie musisz sie uruchamiać :)

Albo to (pisanie) czujesz albo nie i zaden artykuł z nikogo pisarza nie zrobi, Riggs ma rację.
Skoiastel
dwa lata temu
Zrobi – może nie wielkiego artystę, ale zrobi rzemieślnika, a czasem i to nie jest gorsze. Efekt końcowy ma być dobry i się sprzedać, porwać ludzi i pokazać wydawnictwu, że to materiał godny wydawki. Takim rzemieślnikiem jest chociażby King, który uczył się pisać praktycznie od podstaw, a potem sam stworzył swój poradnik rzemieślnika. Nie wierzę, tak jak on, w cudowne dzieci. Wierzę natomiast w dryg, ale połączony z ciężką pracą i ciągłym rozwijaniem umiejętności, w tym w szkolenie się. Można całe życie pisać poprawną narracją na czuja, ale można też mieć świetny pomysł na powieść i co kilka akapitów robić podstawowe błędy narracyjne, których się nie widzi. Autorzy świadomi i wydani, wzięci, których się czyta – żaden ci nie powie, że pisanie to wcale nie jest bardzo ciężką praca. Jest mega ciężka, bo potem oddaje się tekst wydawnictwu, by się po prostu sprzedać, i sam talent to często za mało.
Ritha
dwa lata temu
King w tym poradniku wyśmiewa purystów (takich jak, no nie wskaże palcem) i mówi, ze warsztaty nic nie dają, jedynie praktyka (pisać, pisac, pisać) i czytanie (czytać, czytać, czytać).
No tak, Bonda czytała pewnie sporo artykulów, świetnie sie sprzedaje. Zawsze mozna robić cos dla kasy, zeby sie sprzedać, masz rację. To jak seks z milosci vs prostytucja, wiadomo co bardziej oplacalne, a co bliższe sercu.

Ps. Nigdy nie powiedziałam, ze pisanie nie jest ciezka pracą, nie wkladaj mi slow w usta z laski swojej i nie wiem dlaczego wyskoczyłaś, skoro wcale o Tobie nie wspomniałam.
Żegnam, nie nam przyjemnosci z Toba rozmawiac od dawna.
Ritha
dwa lata temu
(I nic się w tej jwestii nie zmieniło).
Ritha
dwa lata temu
kwestii*
Skoiastel
dwa lata temu
O, coś mi się tak teraz skojarzyło. Nie pamiętam już, gdzie to wyczytałam, ale ktoś kiedyś zapisał gdzieś coś na wzór drogi do sukcesu pisarskiego. Coś w stylu „miej ciekawą historię do opowiedzenia -> jeżeli potrafisz, odpowiedz ją, jeżeli nie jesteś dobrym gawędziarzem, naucz się nim być i dopiero opowiedz -> zaskocz ludzi -> zbierz profit (satysfakcję, wypłatę, to, dlaczego odpowiadasz) -> powtórz”. I to ma sens.
Skoiastel
dwa lata temu
King wyśmiewa purystów, ale nie popadajmy w skrajności – jednocześnie opowiada o swoich lepszych i gorszych próbach pisarskich, które musiał wyszlifować, obserwując, jak twierdził, lepszych i słuchając ich. Ucząc się na swój sposób, ale ucząc i rozwijając, a później współpracując z ludźmi i dbając o teksty. I swoim poradnikiem robi to samo. Mówi, by pisać i czytać, ale... zaznacza, że nic nie bierze się znikąd, np. tłumaczy, czym jest... Dynamiczna scena i dlaczego taka zawsze będzie lepsza od innych.
Ritha
dwa lata temu
Ale to jest sucha teoria, ja też moge przeczytac jak zrobić zajebiste risotto, ale to kucharza ze mnie nie uczyni.

Chyba, że zrobię risotto z przepisu z jakiejś dobrej ksiażki, tudzież poleconego od kogos (bo w necie to teraz kazdy kazdemu moze radzic i nikt tego nie kontroluje), zrobie je, spieprzę, wyciagne wnioski, skosztuje risotto innych, zrobie raz jeszcze i raz jeszcze i wtedy szansa jest.
I to jest ciezka praca, jesli chodzi o risotto, wiem bo wybitnie w gotowaniu biała flagą macham i, analogicznie, jesli chodzi o pisanie.

Nie ma sensu nasza dyskusja, najmniejszego. Ja zdania nie zmienie, Ty tez nie.
Milego dnia zatem, bo szkoda mojego i Twojego czasu na rozmowę prowadząca do nikąd.
Skoiastel
dwa lata temu
Nie wrzucam ci nic w usta, nawet nie zwróciłam się nigdzie bezpośrednio do ciebie, tylko próbuję wytłumaczyć swoje podejście do kwestii artykułów. Wiem, że są autorzy, którzy ich potrzebują i którym mogą pomóc, bo potem widzę efekty na becie autora, który napisał po latach pierwszą scenę bez head-hoppingu, wreszcie skumał, o co chodzi, bo w ocence podlinkowałam angielski artykuł, a potem stwierdziłam, że przyda się też po polsku.

A tak zupełnie z innej beczki... Zdziwił mnie trochę zarzut, że te linki można sobie gdzieś wziąć czy – od razu, jak się kojarzy – wsadzić; co jak co, ale że akurat o wątku, ktory może się komuś przydać bardziej niż „pitolenie”...? Wygląda jak kolejna zaczepka, gównomżawka, którą produkuje się na Opowi tak po prostu, bo tak. Potem się np. Towarzysz Karawan dziwi w innych wątkach, że starzy wyjadacze nie pokazują się już w tym grajdołku lub robią to coraz rzadziej. Nie dlatego, że wydają sobie po cichutku książki, tylko dlatego, że Opowi jest bardzo specyficznym miejscem, w którym więcej jest tych faktycznych gównomżawek, które nic de facto nie wnoszą, niż merytoryki, bo jakakolwiek inicjatywa – bitwy, linki do artykułów, szczere komentarze pod twórczością liryczną, odbijające się czkawką w postaci zemsty-jadu pod swoimi pracami, i tak dalej... To jest właśnie Opowi. Zamiast portalu literackiego od dawna robi się tu coś... Nie wiem co, ale coś dość nieprzyjemnego.
Ritha
dwa lata temu
Jest po prostu bardziej swojsko niż kiedyś, mniej kija w dupie ;)
I komentarze tez sa o niebo pomocniejsze. Jak przyszlam na Opowi, za "Waszych" czasow to "fajne 5" bylo najpopularnoejszum zwrotem, a BL byla na takim piedestale, ze mi nawet wzrok tak wysoko nie siega.
Ritha
dwa lata temu
Ps. Okropny nadal czeka na ocenę Akwusa.
Karawan
dwa lata temu
Poszliście ostro, a tymczasem świat pozostał bez zmian. Wątek wbrew riggsowi baardzo potrzebny. Oczywiście nikt czytając zasady gramatyki (a na pewno Karawan!! ) nie nauczył się interpunkcji. Coś jednak w łepie zostało, coś zaprocentuje. To co pisze Ritha i to co pisze Skoia ma wspólny mianownik - czytać, chłonąć i próbować. Padać i wstawać. Podglądać i ćwiczyć. Oczywiście potrzebny motor o którym pisze riggs. Ale to wyłazi z czasem samo, bo albo ma sie wciąż grafomańską potrzebą pisania, albo stwierdza się, że to strata czasu. Dziękuje więc Nunowi za pomysł i wątek. Dobrze jest czasem spojrzeć na doświadczenia i podpowiedzi innych. Nie napisałbym ani jednego opowiadanka ( niezależnie od ich literackiej wartości) gdybym nie czytał innych. Dzięki Panie Nuncjuszu!!
Ritha
dwa lata temu
Ostro? Gaworzę do kawy, kulturalnie, na lajcie.
Ale już musze lecieć tyrać, więc szczerze dnia miłego życzę.
Canulas
dwa lata temu
Dla mnie wątek jak najbardziej potrzebny. I w sumie tyle, bo nie mam prądu na mądre, ciekawe zdanka.
Ozar
dwa lata temu
Karawan napisałeś "czytać, chłonąć i próbować. Padać i wstawać. Podglądać i ćwiczyć - to prawda, choć działa wybiórczo. Dlaczego? Ja tak jak piszesz uczyłem się i nadal uczę pisać o historii. Zaczynałem od bardzo kiepskich tekstów, a z czasem się rozwijałem. Ale w stosunku do prozy to u mnie jakoś nie działa, albo działa dużo wolniej. Moje umiejętności pisarskie są tylko trochę lepsze niż powiedzmy 10 lat temu. Dlaczego tak jest, nie wiem, choć się nad tym zastanawiam coraz częściej z prostego powodu, że wolałbym zamienić obecny mój poziom artykułów na poziom np. fantasy. Tylko kufa się nie da i to mnie boli.
Elorence
dwa lata temu
Dla kogoś, kto nie za bardzo ma smykałkę do pisania, a bardzo chciałby pisać, ten wątek na pewno pomoże. Chociaż trzeba bardzo uważać, żeby nie wpaść w "poprawne bagno" - pozbawione emocji, naturalności i lekkości. Czasami trzeba zrezygnować ze stu procentowej poprawności i osobiście, nie polecam pisać sztywno.
Neurotyk
dwa lata temu
Odtrącona wyobraźnia. Polska poezja zamiast

surrealizmu



Jakub Kornhauser
Neurotyk
dwa lata temu
http://www.polisemia.com.pl/numery-czasopisma/numer-4-2010-4/odtracona-wyobraznia-polska-poezja-zamiast-surrealizmu
Nuncjusz
ponad rok temu
Zaciekawiony
ponad rok temu
Odnośnie wcześniejszej dyskusji - jeśli ktoś nie ma talentu do układania sobie w głowie odpowiednich historii, to pisarzem nie zostanie, najwyżej grafomanem. Jeśli natomiast umie wymyślać ciekawy zbieg wydarzeń, ale brakuje mu warsztatu aby gładko to przekazać, to sukcesu też nie osiągnie. Tego typu porady czy oferowanie w różnych miejscach warsztaty pomagają raczej tym, który już umieją pisać, ale brakuje im opanowania pewnych elementów, niż miałyby służyć zrobieniu pisarza z dowolnej miernoty.
Ritha
ponad rok temu
To właśnie rzekłam, porownując do risotta.
Zaciekawiony
8 miesięcy temu
Coś o rodzajach rymów w rapie:
http://blog.flavah.pl/rodzaje-rymow-w-rapie/
Nuncjusz
7 miesięcy temu
Zaciekawiony
4 miesiące temu
Niezatapialna armada wzięła się za analizę współczesnej poezji dziecięcej. Mój boże, jak oni odnaleźli taką grafomanię:
https://niezatapialna-armada.blogspot.com/2019/10/380-czyz-nie-dobija-sie-pegazow-czyli.html
Pan Buczybór
2 miesiące temu
ekhm
sisi55
miesiąc temu
Czy przed ,,i" może być przecinek?
Pan Buczybór
miesiąc temu
https://www.prosteprzecinki.pl/przecinek-przed-i

Po krótce: pojedynczo nie ma przecinka, gdy "i" się powtarza, np. przy wymienianiu czegoś, przecinek stawiamy. Odsyłam do artykułu
sisi55
miesiąc temu
Dziękuje
sisi55
3 tygodnie temu
Proszę o radę: Lepszy do konkursu ,,Boże, chroń nas przed tymi, co chcą dla nas dobrze, bo przed tymi, co chcą źle, obronimy się sami." będzie mój tekst ,,Stróż" czy ,,Zabiliśmy trochę nudy, co?"? Oba opowiadania są na dwie strony więc nawet szybko się czyta.
Pan Buczybór
3 tygodnie temu
Nie wiem, twoja decyzja
sisi55
3 tygodnie temu
-_-

Zaloguj się, aby wziąć udział w dyskusji