Zamglony port

znowu nie widzę twego głosu

nie słyszę twoich słodkich ust

jesteś ode mnie tak daleko

i nie powrócisz nigdy już

 

w zamglonym porcie tam latarnie

nie świecą dla mnie w szare dni

na oceanie wciąż się błąkam

i tylko fale wierzą mi

 

nigdy och nigdy nie zapomnę

tych przeuroczych zwykłych dni

twego uśmiechu twoich spojrzeń

rozstania gdy kapały łzy

 

jak małe świeczki na choince

świecą wspomnienia tamtych chwil

na kolorowo widzę przestrzeń

a szarość w sercu moim tkwi

 

a może wszystko było tylko

jakimś przedziwnym życia snem

cichutko leżę w mej łódeczce

nie chcę się budzić o tym wiem

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Ktokolwiek 30.10.2017
    Ostatnia linijka mocno psuje całkiem dobrą całość. Wygląda nienaturalnie. Reszta wiersza jest ładna i przyjemna. Błędów nie widziałam.
    Zostawiam 4 i pozdrawiam ;)
  • Dekaos Dondi 30.10.2017
    Faktycznie, psuje.Dzięki. Poprawiłem. Nie wiem, czy lepiej. Pozdrawiam
  • Ktokolwiek 30.10.2017
    Dekaos Dondi jest lepiej ;)
  • colorless_love 30.10.2017
    Czasami brakuje przecinków, ale mi osobiście nie przeszkodziło to w odbiorze :) całość spójna i bardzo fajna ^^ 5
  • Dekaos Dondi 30.10.2017
    Dzięki. colorless_love.Pozdrawiam
  • Hekate 30.10.2017
    Ciekawy wiersz pachnący tęsknotą. Uwielbiam motyw mgły która nadaje klimatu.
  • Dekaos Dondi 30.10.2017
    Dzięki, Hekate.Pozdrawiam
  • Maurycy Lesniewski 30.10.2017
    Bardzo fajny eteryczny wiersz. Tak czy siak wiersz bardzo mi sie podoba, mam mała propozycje do luźnego przemyślenia odnośnie ostatniego wersu. Jakby było tak?
    „nie chcę się budzić dziś o tym wiem”
    5 tak czy inaczej, pozdrawiam
  • Dekaos Dondi 01.11.2017
    Dzięki ML. Pozdrawiam
  • D4wid 01.11.2017
    Coś w moich klimatach. Chyba już wiem od kogo się uczyć
  • Dekaos Dondi 01.11.2017
    Dzięki D4wid. - Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania