Naleśnik miłości

tyś naszą tęsknotą

rulonikiem naleśnika

farszcz z pożądania kryjącym

z domieszką żyletek

odłamków miłości

ostrych jak brzytwa

 

rany w gardle

teraz zabliźnione

czynią kobierzec z kwiatów

wspólnie podlewanych

wzmocnionych

siłą cieplutkich gejzerów

 

apetyczny wygląd

przecina głodnym wzrokiem

smażone gałki oczne

na skwierczącym

tłuszczu

wzajemnej fascynacji

 

biały talerz błyszczy pod nim

deserem współistnienia

wylewa z ego wazonika

pachnące marzenia

przybrane kwiatami

kwitnących pragnień

 

aż ślinka leci

z niecierpliwych języczków

niebawem początek uczty

 

kolorowe baloniki

dodają powabu

srebrne dzwoneczki

dzwonią wesoło

podwieszone do umysłu

pędzących sań apetytu

 

wzmacniają delikatność

buszują w łanach

słonecznych zbóż wyobraźni

przyobleczonej

w błękitną

woalkę świtu

muskaną tęsknotą

podniebienia

 

dozują chwile

oczekiwania

tworzą osobliwość

by zwiększyć spełnienie

wycinają w mózgu bruzdy

robiąc łóżeczka

dla wspomnień

które niebawem

poszybują z talerza

 

zawładną kubeczkami

smakowymi

zaproszą do siebie

subtelny aromat potrawy

niczym czysty strumyczek

roztopionego masełka

 

koronkowy

przezroczysty

zwiewny

 

jak powiew eterycznych

skrzydełek miłości

pękających baniek

mydlanych

na ciepłych

wilgotnych ustach

 

*~

jednak by się przydało

trochę popieprzyć

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Something dwa lata temu
    Przyjemny wierszyk, pełen oczywistej symboliki. Miło się czytało. Pozdrawiam :)
  • Dekaos Dondi dwa lata temu
    Dzięki Something. Pozdrawiam
  • Aisak dwa lata temu
    No, no, no...
    Fiu, fiu, fiu...

    Delikatnie i zmysłowo.
    A dzięki puencie jest hot.
  • Aisak dwa lata temu
    O_o oj, a gdzie pointa?

    :/
  • Dekaos Dondi dwa lata temu
    Miałem trochę inny pomysł, ale w końcu wgrałem to samo.
  • Aisak dwa lata temu
    Jeśli przyszedł ci do głowy inny pomysł, to nie sugeruj się opiniami innych.
    Pisz tak, jak czujesz.
    To jest najważniejsze.
  • Dekaos Dondi dwa lata temu
    Zostawię jak jest, bo przecież chodzi o opieprzenie naleśnika.
  • Aisak dwa lata temu
    A nie o wpieprzenie?!

    :]
  • Dekaos Dondi dwa lata temu
    To już musisz naleśnika po naleśnikowemu zapytać. Teraz jadę rowerem podziwiać świat.
  • Blanka dwa lata temu
    DD, się zastanawiam, czy Twoja wyobraźnia ma jakieś granice:)
    "apetyczny wygląd
    przecina głodnym wzrokiem
    smażone gałki oczne
    na skwierczącym
    tłuszczu
    wzajemnej fascynacji" - nieźle:):):):)
  • Justyska dwa lata temu
    Nie no rewelacja.Podsumowanie świetne. Uwielbiam Twoje skrajności.
    Piąteczka oczywiście:)
  • Agnieszka Gu dwa lata temu
    Witam,
    Taka tu mnogość skojarzeń, że aż nie wiem, od czego zacząć ;)
    Lekko się czyta ten utwór, choć lekki tematycznie nie jest. Przesycenie obrazami o skrajnym ubarwieniu — bardzo przekonujące.
    Pozdrawiam :)
  • Dekaos Dondi dwa lata temu
    Dzięki Agnieszko Gu Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania