Drabblle - LBnD↔59↔Tatusiu. Mogę?
Tekst powtórkowy. Tak mi jakoś przypasował do tematów
Zima tego roku była długa i mroźna. Śnieg padał często i obficie. Puchowe kołderki z niewielkich śnieżynek, delikatnie tuliły otoczenie, niczym kochająca matka, latorośle do snu. Jednak po chwili, białą skorupą, przykrywały świat, taki jakim jest.
***
Komendant obozu, z żoną i siedmioletnim synkiem, mieszka blisko obowiązków.
Myśli pragmatycznie. Nie musi wcześnie wstawać, żeby zdążyć do pracy.
Godzina 13.30.
Wigilia. Szczególny dzień dla rodziny. Pociecha pragnie pozjeżdżać na sankach.
–– Tatusiu! Ale super góra. Mogę?
–– Możesz, synku.
***
Dziecko leży nadziane, na zamarzniętą rękę trupa.
Szkarłatna plama, chrupiąca w dotyku, jest dla niego poduszką.
Myśli komendanta są ciemniejsze, od dymu z komina.
Komentarze (14)
Witamy w Bitwie.Powodzenia!
Literkowa
Literkowa↔Dzięki:)↔Pozdrawiam:)
Brzmi jak początek skandynawskiego kryminału. Jest ciąg dalszy? Jeśli nie, to żałuję, wciągnąłby mnie.
Kinka↔Dzięki:)↔To zamknięta całość. Jednak zmieniłem jeden szczegół:)↔Pozdrawiam:)
Wnoskuję, że drabble są oparte na prawdziwych wydarzeniach. Piękna i bestia - Amon Göth – „Kat z Płaszowa” Po wyjściu z piekła był ciepłym, kochającym mężem i ojcem.
Teren obozu jest miejscem utwardzonym przez kości ludzi.
Pozdrawiam
Pasjo↔Dzięki:)↔Tło jest niestety prawdziwe, lecz treść opka. moim wymysłem.
Pozdrawiam:)
To bardziej:
Chłopiec w pasiastej piżamie
+
Strefa interesów
Słone Paluszki↔Dziękuję za odwiedziny:)↔Pozdrawiam:)
Zatrzeszczało mi w sercu ze zgrozy. Czegoś mi tu jednak brakuje. Po co znalazła się tu informacja że tatuś nieszczęsnego dziecka to komendant obozu? Czyżby chodziło o obóz koncentracyjny? Jeśli tak to ta " wystająca ze śnieżnego puchu zlodowaciała ręka" może być jakimś wyjaśnieniem aczkolwiek zawsze może się zdarzyć jakieś nieszczęście. Niemniej opko robi wrażenie.
Coś odwróciło moją uwagę i nie doczytałem ostatniego zdania, które jakby stawia kropkę nad "i".
Piliery↔Dzięki:)↔Pierwsza wersja była bardziej jednoznaczna. Ta nieco mniej. Chociażby, czy góra to wzniesieniem terenu, czy... a ostatnie zdanie, może być metaforą lub niezupełnie:)
Pozdrawiam:)
Rozpoczynamy głosowanie. Zapraszamy!
Głosujemy według zasady: 3 - 2 - 1 - plus uzasadniamy dlaczego? Komentujemy i zostawiamy ślad.
Głosujemy do 17 luty /sobota/ godz. 23.59
Dziękujemy wszystkim za udział i zapraszamy do zaglosowania na Forum: https://www.opowi.pl/forum/literkowa-bitwa-na-drabble-glosowanie-w1241/
Literkowa
U Ciebie jak zwykle surrealizm :) Czarne myśli jak dym z komina. Zbrodnia i kara? Karma dopada w najmniej oczekiwanym momencie? A zamarznięte trupy powoli wypełzają spod śniegu. Swoją drogą ciekawe, że pozwolił dzieciakowi zjeżdżać na sankach do rowu z trupami. Chyba jak się nie ma szacunku do życia to na całego...
Poncki↔Dzięki:)↔Zależy, co mnie najdzie:)→To akurat, dawny tekst. W moim założeniu, owa góra, to stos ciał przykrytych śniegiem:)↔Pozdrawiam:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania