Drabblle ↔ Żաíɾҽƙ í Ɱմϲհoʍoɾҽƙ - ժҽϲყժմᴊąϲҽ sեɑɾϲíҽ
Żwirka i Muchomorka zeźlił zjawiskowy sen, gdyż nawiedził ich we śnie obcy, ZjadaczemBohaterówBajek, przez proroctwa zwany.
Niestety, po przebudzeniu, wspomniany sen też się przebudził i wszedł na głodniaka do realu. Postanowili temu zaradzić decydującym starciem. Żwirek wygodną do ataku żwirową drogą, a Muchomorek, czerwonym kapeluszem w powabne białe groszki.
Na szczęście nastąpiło przewidywalne. Nieznośny agresor capnął Muchomorka i poczuł ból kiszek. Chociaż Żwirek musiał leczyć epitety podeptania, a Muchomorek wyplucia, to poniewczasie, gdy trucizna zadziałała jak przysłowiowe: tra la lala, wspólnie się radowali, lecz rany wesoło leczyć musieli.
A gdzieś tam dziecko, płakało zawiedzione, gdyż nie było bajki na dobranoc.
Komentarze (17)
Czyli nie skończyło się dobrze, tym razem.
Pozdrawiam ?
Pobóg Welebor↔Dzięki:)↔I tak i nie:)↔Pozdrawiam?:)
No kurde! Jak to bajki nie było? Skandal! Biedne dziecko, choć biedne to puenta bardzo mi się podobuje ?
Szpilka↔Dzięki:)↔Właśnie!↔Fajnie, że chociaż puenta, no!:)↔Pozdrawiam?:)
Dekaos Dondi
Nie smutaj, nie ma takiego autora, którego wszystkie dzieła byłby jednakowo dobre, to wbrew naturze...
człowieka ?
Pamiętam Żwirka i Muchomorka, chyba w czeskiej (wtedy czechosłowackiej) telewizji leciało to często.
Pozdrawiam
Józef Kemilk↔Dzięki:)↔Chyba raczej tak:)↔Pozdrawiam?:)
Bajki powstają, jak widać, z mieszaniny jawy i snu. Pokazałeś jak to się miesza, przenika. Bajkowy Muchomorek to naszkicowany czarną kreską ludzik, ale też grzybek, Żwirek jako animowana postać, ale też drobne kamyczki na drodze, to musi współistnieć.
ZjadaczBohaterowBajek to Obcy! On nam zagraża!
Trzy Cztery↔Dzięki:)↔Ciekawie ów tekst, rozpracowałaś:)↔Pozdrawiam?:)
Trzy Cztery↔Jeżeli z mieszaniny, to wolałbym, by nie zawsze powstawały z mieszaniny mojej jawy, a szczególnie snów:?))↔Dzisiaj mnie się tak dodało:))
Jak dla mnie to żwirek zjadł Muchomorka, bo to przecież grzyb trucizna, po tym jak podeptał po żwirku a na głowę mu nałoźył kapelusz. Żwirka bolał brzuch, bo noga muchomora pochodziła mu po brzuchu, by wypluł kawałek jego kapelusza .. a ten obcy to był ich własny cień, który ze snu się obudził, gdy zobaczył real. Skoro bajki nie było to chyba Żwirek zasypał telewizor żwirkiem albo Muchomorek zasłonił kapeluszem
Atriskel↔Lubię, gdy pokombinuje w sposób, o jakim autor nie pomyślał, bo wtedy nagle wiem, że napisałem więcej, niż myślałem:))↔ Mroczne tajemnica, tekstu:)
Pozdrawiam?:)
Dekaos Dondi W pierszej chwili, gdy to przeczytałam to pomyślałam, że tym obcym jest to dziecko, które nie obejrzało bajki, bo zdeptało Żwirka i Muchomorka
Atriskel↔Hmm... przyjmując, że tak było, to być może owe dziecko nie pamiętało, że stało się realnym wyśnieniem i podeptało bohaterów, a zatem było nagle zawiedzione i się rozpłakało:))
Dekaos Dondi albo dziecko-obcy zjadło muchomora a w szpitalu jak go cucili obudziło się jeszcze raz, bo już było za bramą ... i to co wypluło zwymiotowało, zostało żwirkiem zasypane. Dziecko snu nie pamiiętało, bo miało halucynacje widząc gadającego Muchomora i Żwirek .. albo stał o się brzuchomówcą po spożyciu grzyba a myślano, że to obcy
Atriskel↔No nieźle zakręciłaś. Jak prawdziwa plecionka, jawy i snu?:)
Dekaos Dondi w tej plecionce to raczej Ty jesteś lepszy niż ja, a Twoje super opowiadanie mnie do tego natchnęło :-))
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania