Drabblle – Ɱմs Ƥɾzҽҍɑϲzҽղíɑ
Tekst powtórkowy
Często wracam pamięcią do czasów, kiedy jako dzieci bawiliśmy się w sadzie. Tego pamiętnego roku jabłka wyjątkowo obrodziły. Z naszym sławetnym odmieńcem, mieliśmy istny krzyż pański. Lubił też zrywać niektóre. Później deptał leżące na trawie i się chwalił, że w jego koszyczku są wyjątkowo piękne i pyszne. Częstując nas, powtarzał do znudzenia, że tylko on poznał tajemnicę prawdziwego smaku i wyglądu.
Tego dnia poszliśmy wcześniej, by wyzbierać spady i mieć święty spokój. Nie przyszedł więcej. Podczas naszych porządków asekuracyjnych, już nie żył. Zmarł nagle.
Któreś z dzieci, na różaniec zaplątany w zimnych dłoniach, położyło połowę jabłka. Mieliśmy wtedy mieszane uczucia.
Komentarze (4)
Dekaos Dondi 😃
Pamiętam to opowiadanie. Zabawna gra słów :-). 5, pozdrawiam :-)
Piotrek P.1988↔Dzięki:)↔Ano tak. W dwojakim znaczeniu:)↔Pozdrawiam:)
Dekaośne jak prawie zawsze, ale fajne.
Marian↔Dzięki:)↔No tak już ze mną jest:)↔Pozdrawiam:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania