Poprzednie części: bez tytułu
bez tytułu, na początku diagonali
szare niedziele senne
niespełnionych niepokojów pełne
bezczynnie kołysałem na schodach
w górę w dół w ogrodzie
mrówki na schodach i po mnie
w palcach ściskałem wilgotne
czy kwaśne sprawdzałem końcem języka
nie widywałem się z innym nikim
inni chłopcy też w domach
nie wychodzili na ulicę
potem opowiadali
z niepewnym zachwytem
jak w palcach jak małe zwierzątka
nie mogli się powstrzymać
czy kwaśne na końcu języka
Następne części: bez tytułu ale może być gdzieś tam zimą
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania