Poprzednie części:  bez tytułu

bez tytułu

żałuję że

myślę w żalu

tu uwikłany

w życie rżysk i grądów

krajobraz od nieuprzyczynowanej istoty

czy modnego deux ex machina

oznajmiającego ruchami skrzydeł

zaprezentowały nam świat

w dialektycznym napięciu

form materii podobnych

zapomniały czy zaniedbały

spotkać z żywą istotą niebiałkową

skazały doświadczenie i fantazjowanie

na nudne zaprzeczenia znanego

powielanie zdegenerowanych kształtów

myślę z żalem o niewykorzystanym

siedząc tu na zbutwiałym pieńku

miażdżonym moim ciężarem

toczonym przez robactwo

które mogę bez uszczerbku wchłonąć

razem z pieńkiem

tak bardzośmy podobni

a mogłyby unosić się nade mną

zachwycające istoty świetlne

lekko kołysać w powietrzu

byty kamienne

do znudzenia powszechne

nieprzystawanie postrzegania

pewnie i wojny jakie

i tęsknoty

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania