bez tytułu
żałuję że
myślę w żalu
tu uwikłany
w życie rżysk i grądów
krajobraz od nieuprzyczynowanej istoty
czy modnego deux ex machina
oznajmiającego ruchami skrzydeł
zaprezentowały nam świat
w dialektycznym napięciu
form materii podobnych
zapomniały czy zaniedbały
spotkać z żywą istotą niebiałkową
skazały doświadczenie i fantazjowanie
na nudne zaprzeczenia znanego
powielanie zdegenerowanych kształtów
myślę z żalem o niewykorzystanym
siedząc tu na zbutwiałym pieńku
miażdżonym moim ciężarem
toczonym przez robactwo
które mogę bez uszczerbku wchłonąć
razem z pieńkiem
tak bardzośmy podobni
a mogłyby unosić się nade mną
zachwycające istoty świetlne
lekko kołysać w powietrzu
byty kamienne
do znudzenia powszechne
nieprzystawanie postrzegania
pewnie i wojny jakie
i tęsknoty
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania