Poprzednie częścibez tytułu

bez tytułu albo przed

na przedmieściu

domki przy ulicy z piasku

zbełtane kałuże

ogrody zadbane i wcale

zajęte pola

przecina miejska kolejka

między sennymi peronami

zarosłe zardzewiałą trawą

niedziele tu

samobójstwo w dawkach

po sto gram

dzwon przypomina

od urodzenia

kwadrat cela kwatera

faja piwo flacha

w ulicy ciszy

nie ma o czym gadać

można pustą butelką

rzucić niecelnie mniej więcej

w środę nie dalej

potem potoczy się sama

jeśli nie rozbije

tutaj i teraz

Następne częścibez tytułu

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania