Poprzednie części: Wierszee <*> Trzy Wiersze?
Wiersze <*> Koniec po Końcu
stado grzybków bardzo wytrwałe
pragnie dom swój wreszcie odnaleźć
tęsknota błądzi gdzieś w kapeluszach
do wędrowania niebawem zmusza
idą przez krzaki chaszcze straszne
nie wiedzą że las ojczyzną właśnie
nagle ujrzały zaczęły zmykać
grzybiarz zdążył cap do koszyka
pomyślały wtedy przez chwilę
ostatni będzie rodzinny posiłek
gdyż trujące były wszak oba
zatem grzybków i ludzi szkoda
Komentarze (15)
:D szkoda!!!
Kalilka. Przecież chciały uciec:) Dzięki:)
:-) ostatnio jak patrzyłam na moich Rodziców wcinających kanie to się zastanawiałam czy się modlić czy wiać. Szczególnie że mam w rodzinie osobę, która zezarla calutkiego sromotnika. I przeżyła. Cudem. Tak że tak. :-) lubię grzybki zbierać ale nie jeść. :-)
JamCi. Kanie bardo lubię. Nie sposób ich raczej pomylić. Brak kołnierza na dolnej nodze. Chyba że maleństwa.:)
No to czemu zezarla? Ja nie tykam :-) jestem bojuch :-)
Kurki z marchewką i koperkiem mogę :-)
Tylko gąbki jeść!
U mnie dzisiaj właśnie była borowikowa i aż mam chęć sobie odgrzać
Smacznego wszystkim. Cokolwiek jeść będziecie:)
sympatycznie i na czasie
Dzięki Misiek Pozdrawiam:)
Witaj DD
Fajne ;)) a jakie pouczające :)
A ten grzybiarz to taki Kosiarz dla grzybków był ;))
Pod LBnR można by podciągnąć.
Pozdrawiam :))
Aga jednostrzały. Dzięki. Mógł nie gonić:) Pozdrawiam:)
Uf, jak dobrze, że grzybów nie lubię. Znaczy pożyję : )
Wierszyk na medal : )
Pozdrawiam.
Dzięki Angelo. Ja lubię:) Pozdrawiam:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania