Wiersze<*> Mamo, dlaczego wisisz tak nisko ?
–––––––––––//––––––––
mamo
dlaczego wisisz tak cicho?
proszę
powiedz coś do mnie
chcę usłyszeć twe słowa
przecież umiałaś tak zawsze pocieszyć
przytulić
pogłaskać
do snu ucałować
~~~
pamiętasz piosenkę co mi śpiewałaś
tam ludzie dla ludzi byli kochani
lecz też pamiętam smutne twe słowa
zdarzyć się może że ktoś cię zrani
do dziś wspominam spacer wśród kłosów
w górze skowronek zwyczajnie śpiewał
zbierałam dla ciebie modraki błękitne
chciałam ci wręczyć kawałki nieba
słońce świeciło było tak pięknie
wtem usłyszałam słowa niechciane
chociaż bolało naprawdę mocno
wciąż w moim sercu są zachowane
~~~
znowu tu stoję
choć sama nie jestem
nie zapomnę cię ani razu
wielu się o mnie troszczy i kocha
lecz ty spoglądasz
tylko z obrazu
Komentarze (48)
Ałłł
JamCi Dzięki. Tylko nie wiem... zresztą nieważne. Dzięki i już:) Pozdrawiam:)
No bo to łatwe nie jest. To, co piszesz. Boli człowieka, który czuje. Przecie. No.
DD czytany o 6:30 rano w niedzielę.
Czas na mocną kawę.
MTF. Dzięki. Ja też lubię kawę:) Pozdrawiam:)
Mocne i smutne. Odejście i pozostawienie bolesnych wspomnień. I te oczy z wiszącego obrazu są nie do zapomnienia.
Pozdrawiam
Pasjo Dzięki. Tak mnie coś wzięło. Pozdrawiam:)
Bardzo smutny, ale ładny wiersz. Strata rodzica boli chyba do końca życia.
Tytuł przewrotny, spodziewałam się innego zakończenia (że dziecko znalazło mamę po samobójstwie).
Pkropka. Jedno drugiego nie wyklucza. Niestety. Pozdrawiam:)
Robi wrażenie. Ostatnie zdanie, mimo iż wskazuje drogę do interpretacji, nie zamyka wcale tej pierwszej ścieżki. I ten dualizm jest dobry.
Tjeri. Dzięki. Masz racje. Może tu być dualizm, a może nie być. To zależy jak rozumieć.Pozdrawiam:)
Niby jasne, ale roznie mozna... Ty wiesz. Piekny i poruszajacy tekst.
Pozdrawiam
Justysko Dzięki. No można różnie.Pozdrawiam:)
Kolejne do kolekcji z 50 twarzy Dekaosa.
Ładne.
Przybliz w tytule znak zapytania, bo odjechał.
Canulasie. Dzięki. No tak Jeszcze pytajnik zbliżę. Pozdrawiam:)
dobre! no i koniec jest zaskoczeniem
Sensol Dzięki. Pozdrawiam:)
Powiem wprost oczy sie mi spociły.
Tina12. Dzięki. Pozdrawiam:)
Powtórzę za JamCi: Ała. Bardzo smutny, chwytający za serducho wiersz.
Angelo Dzięki. Tak jakoś mi się napisało. Pozdrawiam:)
Wiersz działa na emocje - jest obraz i to przygnębiający. To na plus. Na minus ''twe'' - twoje i jest o niebo lepiej, jeszcze ''słońce świeciło było'' - po co to było? I nie ''cię'' ale ciebie.
Pozdrawiam.
Betti Dzięki. Nie zmienię. Chodzi o rytm. Pozdrawiam:)
Dekaos Dondi to obraz Matki Bożej?
Ja tu wyczuwam złość za śmierć, ale też niepokój. Tylko o co? Może o to, że po tym, jak stosunki z rodzicem były niedobre, dziecko cały czas się czegoś obawia? Nagany, krzyku, lania, a może zwykłej ignorancji? Ja jednak wiem, że można, przy odpowiednio "niesprzyjających" warunkach, dojść do stanu, gdy nawet śmierć jest "na zdrowie", jak to śpiew Jacek Kleyff.
Cholernie dobry tekst, o ile dobrze go rozumie. No, chyba że to moja nadinterpretacja ;)
Pozdrawiam.
Ups. 2 literówki w moim komentarzu... sorry.
Antoni Grycuk Dzięki. Można rozumieć na różne sposoby. Twoja interpretacja też na miejscu.
Ale nie chciałbym tłumaczyć więcej. Pozdrawiam:)
Może i z rytmem do "twe" masz trochę racji, niemniej dwukrotnie powtórzone "twe" nie robi najlepszego wrażenia.
A w kwestii rytmiki to z pewnością zmieniłbym wers:
"zbierałam dla ciebie modraki błękitne" na "rwałam dla ciebie kwiaty błękitne".
Tak byłoby dobrze.
puszczyk, posraj jeszcze plizzz hu hu hu hu :)))))
Puszczyk. Rwać→ mi sie kojarzy z rwą kulszową →a modraki muszą zostać. Coś za coś.
Dekaos Dondi Keine problem na skojarzenia. Mnie zbierać kojarzy się z tacą.
Tylko że tak, jak jest, to brak rytmu.
Niech lepiej sra w swojego pampersa :/
Niech wali w swojej dziupli :D
Wskaż śmierdzielowi drogę, bo stare to to i zniedołężniałe.
Drogie Panie, DD nie zasłużył, żebyście mu pod tekstem sabat czarownic urządzały.
DD PRZEPRASZAM CIĘ!
Nie gniewaj się.
Po prostu niektórzy wzbudzają we mnie chęć satanistycznego mordu.
Rozerwania końmi albo inne takie...
To idę sobie powyobrażać te miłe i przyjemnie sceny.
Czy wam naprawdę nie wstyd, robić tu chlew?
betti, pogorszysz, nie wcinaj się jak można.
A co to za burdy? he?
akwamaryn, moje Ty bóstwo :)))
Halmar, moja ulubiona boginio! :)))
Przepraszam DD :* Ponosi mnie jak jakiś gargulec się wymądrza o poezji, a gdzie indziej rzuca inwektywami :)
To się zastanów nad sugestią DD :)
Maryja - matka Jezusa... Prawdziwie święta.
Prawdziwy wzór cnót, nie żadna hipokrycka pseudobłogosławiona.
Niezależnie od wiary, poglądów itp.
Kontra obraz matki - tej, co każdego z nas urodziła. Z tym wizerunkiem bywa już różnie.
Bardzo dobry wiersz, Dekaos Dondi.
Nie słuchaj złych ludzi.
Helmar. Dzięki. Tłumaczyć co miałem na myśli nie będę i już:) Aczkolwiek... Pozdrawiam:)
Nie widzę Matki Jezusowej.
Widzę Matkę, króra przedwcześnie umarła. Nim jednak odeszła dała dziecku (dzieciom) to, co miała Najcenniejszego.
Z takim podarunkiem można iść w świat.
Bardzo mocny i piękny wiersz.
Dzięki Rudbekia. Ładny awek:) Pozdrawiam:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania