Wiersze <*> Przerwana Miłość
faluj łąko faluj
swym złocistym łonem
tam horyzont
na nim
słońce napalone
tarcza już gorąca
kłos stęskniony każdy
wybuchy
czułości
ptaszek niewyraźny
drzemał i miał pecha
w tej miłości chwale
został
usmażony
namiętności żarem
jam ciebie słoneczko
bliżej w życie ścielę
tyś moja
łąkusio
innej nie rozgrzeję
°
aż razu pewnego
obłok ta zaraza
kulę złotą
zakrył
na pląsy nie zważał
gdzie tyś moja miła
a ty gdzie horyzku
nie mogę
cię dojrzeć
miłość poszła w piz…
och ty mój kochany
nie przeklinaj tutaj
wiem
obłok zawinił
to przez tego fiu…
°•
tak to z tej zgryzoty
słońce już nie wzeszło
siebie wnet wybuchło
skończyło się wszystko
Komentarze (8)
:-) uśmiałeś mnie znowu zdrowo. Co prawda śmiałam się dużo, ale ten śmiech też bardzo potrzebny. Dzięki :-)
JamCi Dzięki:) Pozdrawiam:)
DD!
Nie znałam CIĘ od tej strony!
Bardzo mnie przypadło do gustu.
:)
Dzięki Aisaczku:) Pozdrawiam:)
No nie powiem, że sie nie zaśmiałam.
Tina12 Dzięki Pozdrawiam:)
Bardzo fajny, taki psotny ten wierszyk. Bardzo rytmiczny. Pozdrawiam.
Dzięki Angelo. Pozdrawiam:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania