Drabble # 14 – Szkoła

– Nie będę płacić za obrazki. – Staś nie rozumiał słów mamy, przebierającej w artykułach papierniczych. Wiedział tylko, że niedługo czeka go wielki dzień. Miał nadzieję, że pozna nowych przyjaciół, bo ci z osiedla nie chcieli się z nim bawić.

Pierwszego dnia szkoły siedząc w ławce obserwował skaczące dalmatyńczyki, chichoczące myszki miki, kolorowe kotki i inne śmieszne zwierzątka. Biegały po klasie, chowały się pod ławkami i szeptały. Skacząc wesoło z piórnika na gumkę, z gumki na ołówek, z okładki do tornistra świetnie się bawiły. Nie wiedział, dlaczego ani jeden z tych wesołków nie wskoczył do jego przyborów. Przecież zapraszał ich miłym uśmiechem.

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 16

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Canulas 11.05.2018
    Jeśli chodzi teksty, gdzie motywem wiodącym są dzieci, mój odbiór w jakiś sposób kuleje. Poczekam na kogoś mądrzejszego, kto mi ukierunkuje myśli, bo albo jestem niedospany, albo niedoj... niedospany ;)
    Chwilowo się wstrzymam i poczekam na rozwój wydarzeń.
    Sorru, no. Ja szczerze.
  • Justyska 11.05.2018
    Canulas dzięki, że wpadłeś. Rozumiem i szanuję. U mnie będzie często dzieciowo, stety albo niesety:)
  • Canulas 11.05.2018
    Justyska ,nie, nie. Ok. Wiem, że będzie. Zakładam, że będzie. Nawet na swój sposób - liczę, że będzie.
    Musiałem tylko na szybko w jakiś zmyślny, udający szczyptę intelektu sposób, wymyślić czemu nie rozumiem.

    Nikt nie lubi być przygłupem w przestrzeni publicznej.
    Choć, kurde, jeśli ktoś by to lubił - to ja ;)
  • Justyska 11.05.2018
    Canulas haha dobre. Chętnie bym przybliżyła co mam na myśli, ale jeśli jeszcze ktoś zajrzy to mu odbiór zaburzę.
  • Canulas 11.05.2018
    Justyska, nie no spoko. Lubię nie wiedzieć. Poczekam, poobserwuje.
  • Canulas 11.05.2018
    Eh, autokorekta
  • Adam T 11.05.2018
    Już Ci jakaś Opowijska świnia wsadziła jedynkę po mojej porannej piątce.
    Przy okazji tekstu przypomniało mi się takie powiedzenie: Kiedy wchodzisz między wrony... Wśród dzieci jest to także bardzo widoczne. Odrzucają wszystko (wszystkich) innych pod każdym względem. Uśmiech nic nie daje, kiedy nie ma się innych gadżetów. Czasem warto odżałować kilka zł więcej na coś fajnego. To taka moja osobista intepretacja. Mój syn po wakacjach idzie do pierwszej klasy.
    Pozdrawiaki ;)
  • Justyska 11.05.2018
    Adamie nigdy nie patrzę na gwiazdki tylko na komentarze. Dziękuję, że wpadłeś. Zanim na świecie pojawiły się moje dzieciaki byłam zdania pani z opowiadania. Teraz jednak widzę, jak ważne są te drobiazgi i staram się spełniać te drobne zachcianki. :)
    Powodzenia dla syna:)
  • Adam T 11.05.2018
    Dziękuję. Syn się cieszy, już był w szkole, widział klasy, dzieci podczas lekcji. Już pyta, kiedy pójdzie do szkoły ;)
  • Justyska 11.05.2018
    Adam T to super, przecież to ważne wydarzenie. Moje do szkoły jeszcze nie chodzą., ale starszy już wie, że plecak będzie ze Star Wars:)
  • Blanka 11.05.2018
    Dzień dobry!:) Mało ostatnio czytam, jakoś nie mogę się wyrobić, ale do tych Twoich miniatur ciągnie mnie jak tylko dotknę kubka.:):):):)
    Lubię jak jest o dzieciach, choć własnych nie mam, to dzień w dzień przewijam się między dwudziestoma sztukami;D więc mogę nadinterpretować:) Myślę, że komentarz Adama jest na tyle trafny, że niewiele zostało do napisania:) Piąteczka, Justyska.:)
  • Justyska 11.05.2018
    Dzieki Blanko. Twoje zainteresowanie moimi wypocinami jest budujące.
    Pozdrawiam:)) i milego dnia!
  • Dekaos Dondi 11.05.2018
    Justysko→No więc tak→Na początku ma wmówione,przez mamę, że żadnego tam płacenia za obrazki. To mu zostaje w główce. Nie to nie, myśli sobie rezolutny Staś. Poradzę sobie inaczej. Łaski bez. W pierwszym dniu szkoły, skoro ich nie ma , to sobie je wyobraża. Widzi wyraźnie, że biegają ,skaczą itp. Zaprasza uśmiechem swoich przyjaciół do siebie. Ale nic z tego, gdyż w jego podświadomości zostało, że tam ich nie ma być. Przecież słyszał→''Nie będę płacić za obrazki''→ Tak ja to widzę w wyobraźni. Pokręcone, ale cóż. Pozdrawiam→5
    P.S. Ktoś Ci dał→ ''Majową jutrzenkę'' →To tak z dobroci serca. jakaś romantyczna dusza.
  • Justyska 11.05.2018
    Bardzo lubie Twoje pokrecone interpretacje. To bardzo prawdziwe co piszesz, a co do gwiazdek to się nie przejmuje. Najważniejszy dla mnie jest komentarz, emocje, interpretacja, wytkniecie błędu, a jeśli ktoś anonimowo wstawia jedynkę żeby ego podbudowac to pozostaje mi jedynie życzyć mu powodzenia.:)
    Pozdrawiam
  • Dekaos Dondi 11.05.2018
    Dlatego lubię Twoje→drabble. Nie dosyć, że ładnie napisane, to jeszcze takie→wielowymiarowe →przynajmniej w moim odczuciu.
  • Canulas 11.05.2018
    Mądrzejszy (nieznacznie) powracam i informuję, że tera już widzę jaśniej, co we gwiazdkach stosunkowo oznaczam.
  • Justyska 11.05.2018
    Can to super.cieszy się buzia moja :)
  • Okropny 11.05.2018
    I ja przeczytałem. Do dziś uważam, że to bzdurny pomysł z tymi bajkowymi nadrukami na wszystkim, sam miałem chyba tylko na zeszytach, bo innych nie było-

    Ech. Pozdro.
  • Justyska 11.05.2018
    Okropny no ale tak już jest. Pewnych rzeczy się nie zmieni. Ogólnie chodzi o to, ze dzieci nie lubią się odróżniać. Czas na oryginalność przychodzi później. Miło, ze wpadłeś :)
  • Enchanteuse 11.05.2018
    No cóż ... niby okładka to tylko okładka, a jednak jest w pewien sposób ważna.
    Ta mama to jakbym swoją słyszała xD
    Aha, i tutaj chyba niepotrzebne dwa pierwsze przecinki:

    "Pierwszego dnia szkoły siedząc w ławce, obserwował, skaczące dalmatyńczyki, chichoczące myszki miki, kolorowe kotki i inne śmieszne zwierzątka."
  • Okropny 11.05.2018
    Taa, też to zauważyłem. Do wyciepania.
  • Justyska 11.05.2018
    Dzięki za odwiedziny. Tak racja. Przecinku zaraz wywale.:)
    Pozdrawiam!
  • Justyska 11.05.2018
    Okropny to się gada :)
  • Justyska 11.05.2018
    Enchanteuse napewno obydwa? Nie tylko pierwszy?
  • Okropny 11.05.2018
    Justyska okropny się zamyślił i potem wyleciało
  • Okropny 11.05.2018
    Justyska obydwa.
  • Justyska 11.05.2018
    Okropny dobra wierze na słowo choć po namyśle wywaliłabym drugi, ale ja ułom przecinkowy jestem. dzięki:)
  • Enchanteuse 11.05.2018
    Justyska tak, obydwa. Bo wiesz, tak to wygląda na wtrącenie, ale niepotrzebne; te przecinki zaburzają płynność czytania. Ale że sama wszystkie stawiam na wyczucie, napisałam "chyba".
  • pasja 11.05.2018
    Witam
    Smutny obrazek. Pewnie tamte kolorowe zeszyty były droższe i dlatego mama nie kupiła. Ale dzieci są bezwzględne i nie rozumieją tego.
    Pozdrawiam serdecznie
  • Justyska 11.05.2018
    Dziękuję za refleksję Pasjo. Dziś u mnie najwidoczniej smutno.
    Pozdrawiam
  • Ritha 11.05.2018
    "bo ci z osiedla nie chcieli się z nim bawić" - posmutniałam
    Druga część słodka. Sens mi umknął, ale komentarze rozjaśniły :D
    Zaznaczam, żem była :)
  • Justyska 12.05.2018
    Dziękuję Ritha, obecność odnotowana i doceniona:)
  • Writer'sWife 12.05.2018
    Dlaczego jesteś...fajna, zajebista. Wcisnę wszystko, jak znajdę chwilę. BRAWO TRY!
  • Writer'sWife 12.05.2018
    TY*
  • Justyska 12.05.2018
    Dzięki WW, zapraszam:)
  • Nachszon 16.05.2018
    Sprowokować smutek w odbiorcy z pozoru wcale nie smutnym opowiadaniem, mistrzostwo. Dziecko długo nie potrafi zrozumieć swojego oddzielenia od innych. Czasem ta inność jest "obiektywna" niezależna od działania na przykład rodziców. Zrozumienie przychodzi później. Tu też gwiazdka kilka dni wcześniej (oczywiście od prawej, nie od lewej).
  • Justyska 16.05.2018
    Dzieci to dla mnie bliski temat, jak już pisałam gdzieś w komentarzach, sama jeszcze wewnętrzny dzieciuch jestem:) i tu dziękuję
  • Margerita dwa lata temu
    ach te dzieci oczywiście pięć
  • Justyska dwa lata temu
    Tak.. dzieci:) Dzięki Marg!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania