Drabble # 9 – Azyl

Po cichu, na paluszkach skrada się do drzwi, będących wejściem do azylu. Wchodzi i bierze głęboki oddech. Czuje, jak cisza wypełnia płuca, jak spokój wypiera rozdrażnienie. Wyciąga z kieszeni fartucha kłębiące się myśli. Są niesforne, chcą uciec, dlatego wkłada je do koszyka i wyciągając po kolei, segreguje: złość trafia pod dywanik, niepewność na boczek, radość i miłość z powrotem do kieszonki, aby zachować je blisko. Są jeszcze wygniecione wspomnienia, wygładza je pod zamkniętymi powiekami, równocześnie głaszcząc kulące się w kącie, niespełnione ambicje. Chwila harmonii: wdech, wydech, wdech, wydech…

– Mamo, długo jeszcze? Siku mi się chce!

I znów się wszystko pomieszało.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 18

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Adam T rok temu
    Nie bez powodu mówią "swiątynia dumania"
    Kurcze, fajne. Dobre.
    Kupiony - zatopiny Pozdrawiak ;)
  • Justyska rok temu
    Dziękuję i tu. To taki codzienny epizod z życia matki :D
  • Adam T rok temu
    Ojca też bardzo często ;))
  • Justyska rok temu
    Adam T co prawda to prawda:D
  • Okropny rok temu
    Bardzo ładne. Proste, trochę takie, nie wiem, dziecięce, ale fajne. Styl masz taki, niecyniczny.
    Jako rzecze Adam T: Fajny, dobry tekścik :)
  • Justyska rok temu
    Dzięki, wiesz zdecydowana większość piszących marzy o publikacji. Ja dla dzieci chciałabym kiedyś pisać i może dlatego prosto piszę :)
    Pozdrawiam serdecznie i dzięki, że wpadłeś:)
  • Agnieszka Gu rok temu
    Witam,
    Finezyjny początek, zaskakująca końcówka...
    Fajne to wyszło :)
    Pozdrawiam :))
  • Justyska rok temu
    Agnieszko dziękuję, że wpadłaś:)
  • Kim rok temu
    Hejo.
    Fajny tekst. Trochę te drabble dziwne mi się wydają, bo ledwo się zaczynają, a już się kończą. Ale to taka miniaturka, która ma początek i koniec. Wszystko elegancko przemyślane. No i finalne zaskoczenie. :)
    Pozdrawiam.
  • Justyska rok temu
    Hej, dzięki za odwiedzinki. No 100 słów to 100 tylko. Taki trening dla mnie:) Fajnie, że siadło.
    pozdrawiam niedzielnie:)
  • KarolaKorman rok temu
    To jest po prostu cudne :) Na koniec wyobraźnia zrobiła swoje i dołożyła wzruszający obrazek - coś pięknego, więcej takich :)
    Wielkie 5 :)
    Pozdrawiam :)
  • Justyska rok temu
    Dzięki wielkie Karola! Raduje się serce moje:)
    Pozdrawiam!
  • Dekaos Dondi rok temu
    Świetne to. Najpierw to całe delektowanie..to tu,to tam...a za chwilę..halo, tu ziemia! A poza tym ładnie napisane.
    To tak jak z domkiem z kart. Ktoś układa i układa męczy bardzo ciało swe, aż nagle ktoś wchodzi - O jak ładna karta! Ta pod spodem. Mogę zobaczyć? itd...Pozdrawiam. Z przekonaniem→5
  • Justyska rok temu
    Dokładnie tak to jest jak z tymi kartami. :) pozdrawia!
  • Karawan rok temu
    Bardzo cieplutkie, ba ale tylko pięć, bo więcej nie ma ;c ! Tak więc Duuuże pięć! Brawo!!
  • Justyska rok temu
    Karawanie chyba jesteś pierwszy raz u mnie tym bardziej mi miło. Pozdrawiam :)
  • Karawan rok temu
    Justyska A to ci dopiero! To dlaczego od dawna mam Cię w "śledzonych"?
  • Writer'sWife rok temu
    O żesz! Brawo!
  • Justyska rok temu
    Hej WW fajnie, że wpadłaś dawno Cię nie było:)
  • Writer'sWife rok temu
    Justyska :D
  • Canulas rok temu
    Ten mi podszedł. Jest w Twoim pisaniu jakąś szczerość. Kupuję ją, tylko żeby kolejki nie było przy kasie.
  • Justyska rok temu
    No u mnie bez kolejek:) Dzięki wielkie.
  • To już praktycznie poezja! Bardzo miły, powiedziałbym naturalnie puszysty tekst, z którym może utożsamić się praktycznie każdy. Świetna robota!
  • Justyska rok temu
    No to uśmiech mam na resztę dnia:) dziękuję Maurycy
  • Blanka rok temu
    No, a tutaj już jest boom!:) Cudeńko.
    "...złość trafia pod dywanik, niepewność na boczek, radość i miłość z powrotem do kieszonki, aby zachować je blisko. Są jeszcze wygniecione wspomnienia."- ale ładnie napisane. Brawo, Justynka!
  • Justyska rok temu
    Z rumieńcem, dziękuję:)
  • pasja rok temu
    Witaj
    Urocza scenka i rozważania dziecka przed przerwaniem matce potrzeby.
    Zawsze ciekawe w takich przypadkach jest to, że na jedno hasło wszystkim się wtedy zachciewa.
    Takie fajne codzienne potrzeby.
    Pozdrawiam cieplutko
  • Justyska rok temu
    Samo życie Pasjo. Cała rodzina w łazience :D
  • Ritha rok temu
    "Czuje, jak cisza wypełnia płuca, jak spokój wypiera rozdrażnienie. Wyciąga z kieszeni fartucha kłębiące się myśli. Są niesforne, chcą uciec, dlatego wkłada je do koszyka i wyciągając po kolei, segreguje" - kocham. Serio. Kocham pajęczynę mysi i słów przedstawioną w taki sposób.

    "Są jeszcze wygniecione wspomnienia, wygładza je pod zamkniętymi powiekami, równocześnie głaszcząc kulące się w kącie, niespełnione ambicje" <3

    Jesteś nieoszlifowanym diamencikiem, wyczuwam duży potencjał.
    Choć w końcówkę trudno mi sie wczuć nie bedąc matką, to całe to drabble najbardziej trafia w moje gusta. Pustostanowe.
  • Justyska rok temu
    Miło mi niezmiernie. No ja mam dwójkę więc będzie u mnie nieraz dzieciowo jeszcze będzie:)
  • Ritha rok temu
    Justyska oczywiście, z pewnością są inspiracją :)
  • Nachszon rok temu
    Śliczna. Przepiękna kompozycja pojęć oznaczających stan psychiczny i pojęć przestrzeni fizycznej. Ale... No właśnie. Jako Matka Polka i zdaje się Matka Finka powinnaś Justyska uczynić dziecko elementem harmonii, a nie czynnikiem dezintegrującym. Może być tak w przyszłości, że dziecko przeczyta tego drabbla i zapyta: "Mamo, czy to znaczy, że w czymś Ci przeszkodziłam/przeszkodziłem?". Ale to już uwaga poza tekstem, który jest naprawdę piękny.
  • Justyska rok temu
    Nachszon czy ja wiem. Miłość i radość trzyma blisko. Poza tym nie koniecznie utozsamiam się ze wszystkimi tekstami ni jesli kiedyś któreś z moich dzieci to przeczyta to mam nadzieję, ze będzie miało moje poczucie humoru. :) Pozdrawiam i dzięki, ze sledzisz
  • Margerita 9 miesięcy temu
    jak zawsze przeczytałam z przyjemnością
  • Justyska 9 miesięcy temu
    Dzięki Mar:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania