Drabble # 4 - Zmiany

Gdzieś po drodze wybrałam ciemność, albo to ona wybrała mnie? Jestem tu już tak długo, że przestałam odliczać kroki przed zakrętem do pokoju, nie szukam metek na ubraniach, by dobrze je założyć, a nawet poznaję po ciężarze kubka ile łyków kawy mi pozostało. Jednak bywa niełatwo…

– Mogę zdjąć opaskę jeśli chcesz i będzie po wszystkim.

– Nie, zostaw… Tak jest dobrze. Jest bezpiecznie. Nie borykam się z mgłą, z szarówką ani pochmurnym niebem. Wbrew pozorom życie jeszcze nigdy nie było tak proste i jasne.

– Nie tęsknisz za słońcem?

– Tęsknie, ale wolę o nim marzyć, niż uginać powieki pod naporem wszechmocnych promieni.

Średnia ocena: 4.9  Głosów: 12

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Canulas 2 miesiące temu
    A ja to widzę nieco inaczej. Jako: Lepiej wybrać stabilne-przewidywalne ograniczenie, ale zarazem coś, czego jesteśmy pewni, niż stopniowo tracić na kolorach. Ewentualnie opuszczenie codziennej powtarzalności i marazmu za wszelką cenę.
    "Wbrew".
  • Justyska 2 miesiące temu
    Piekna interpretacja Can, dzieki serdeczne :)
  • Ritha 2 miesiące temu
    Ten mój ulubiony ma tę chwilę! :)
  • Ritha 2 miesiące temu
    na*
  • Justyska 2 miesiące temu
    Ritha super ciesze sie, ze cos siadlo :)
  • Mia123a 2 miesiące temu
    Justyś uwielbiam Twoje drabble. Zmuszają człowieka do tak głębokich refleksji! Niesamowite, że tak krótki tekst pozwala na tyle interpretacji. A wiec, tak se myślę, że osoba, żyje w mroku - w codzienności, która jest bezpieczna, w której nauczyła się już poruszać. I mimo, że czasami pragnie czegoś więcej - chce się wyrwać, że tego znanego otoczenia - doświadczać czegoś. To nie robi tego - boji się porażki. Dlatego woli o tym tylko marzyć. Zastanawiać się, jak mogło by być. Tak ja to widzę, ale pora wczesna więc wiesz. Ale świetne to było i tysz mi się wydaje, że jak dotąd Twoje najlepsze. Pozdrowionka :)
  • Justyska 2 miesiące temu
    Świetna interpretacja Mia, super mieć takich czytelników:))
  • yanko wojownik 2 miesiące temu
    Ciemności jesteśmy przeznaczeni, a ona nam - jeśli w rzeczy nam się przydarza, by ją czcić. No ale potem się rozjaśnia - więc Twa dusza może nie z mrokiem poślubiona (mam nadzieję, że szanowny małżonek akurat tak się nie nazywa przypadkiem, bo głupia wtopa jeśli).
    Poetycznie jest dość.

    Nie znam się na antologiach drabble, nie wiem czy coś takiego funkcjonuje, ale gdyby tak zebrać, np. po 20 - 30 od chętnych i trzasnąć wydawnictwo 100 sztuk po 10 na głowę np. - 9 użytkowników po 10, bo 10 egz. na promo, albo ośmiu a 20 egz. na promo i do bibliotek.
    Jeśli wszystko by załatwić w portalu (można i z antogią wierszy), że korekta - właściwie korekta i zredagowanie najważniejsze, to druk 100egz. w granicach 5 setek. 100, bo od więcej są podatki. Jakby ekipa się kreującą była, to ja spoko też wchodzę - znam troszeczkę ścieżkę, jak to zrobić dalej, jak materiał już gotowy - to poza tematem.
  • Justyska 2 miesiące temu
    Witaj yanko, musiałam dwa razy przeczytać Twój komentarz:) Na szczęscie mój mąż to nie mrok haha, ale kto wie co się wydarzy:p, a co do antologii nie głupi pomysł, już trochę tego natrzaskałam, mogłoby się przydać:) Ale ja trochę organizacyjnie jestem uposledzona... eh
    Pozdrówka!
  • yanko wojownik 2 miesiące temu
    Justyska, No z moimi wypowiedziami, to tak jest, że różnie z odbiorem, czasami ludzie myślą, że ich obrażam.

    Organizacyjnie poniekąd też nie mam pojęcia, choć z drugiej strony, wiem jakby zadziałać w przypadku gdyby mieć budżet - zbieram - daje do korekty, do redakcji, okładka itp. ale to parę tysiaków, to tak nie wypala, materiały gotowe do składu, to już spoko. Może kiedyś... jest zawsze minus takich sytuacji, (ja nie byłem nigdy inicjatorem takowego projektu -tj. w innej bajce, to może się otarłem, ale ktoś schrzanił dostarczoną treść a mnie było głupio, bo ja trochę zebrałem - to dawno, płytko, niezależnie, poza obiegiem oficjalnym), zawsze ktoś na końcu jest niezadowolony - trzeba to mieć wkalkulowane. Ale co będę przynudzał "reportażami" nie na temat.
  • Freya 2 miesiące temu
    "W brew pozorom życie jeszcze nigdy nie było tak proste i jasne." – wbrew – Canulas już wcześniej napisał, ale widzę, że jest nadal
    Tekst daje do myślenia – tak jakby był nieco osobistym odniesieniem...
    W/g tegorocznego raportu ONZ; Suomi ma obecnie palmę pierwszeństwa w kategorii – najszczęśliwszy kraj świata... :) Pozdro
  • Justyska 2 miesiące temu
    Ło matulu nie dosc, ze taki durny błąd to jeszcze nie zaskoczyłam... no kłania sie brak snu. Juz poprawione i naprawione.
    Tak Suomi to szczesliwy kraj, tylko Finowie twierdzą inaczej :), ale oni sie nie znają :))

    Dziękuję Freya i pozdrawiam!
  • Wrotycz 2 miesiące temu
    Można podpiąć niewiedzę pod ciemność a wiedzę pod jasność... i się zastanawiać co per saldo jest lepsze. Albo pod opaską nieświadomość, nad nią świadomość.
    Bardzo uniwersalna i refleksyjna miniatura, warto było zajrzeć.
    5.
    Pozdrawiam serdecznie, Justysko:)
  • Justyska 2 miesiące temu
    Dzieki Wrotycz za ciekawy komentarz, ciesze sie ze bylo warto. Pozdrawiam!
  • Dekaos Dondi 2 miesiące temu
    Justysko→Z pewnych względów jestem spóźniony→Tak już dużo napisano w komciach, że jeno rzeknę, że chyba lepiej→ pewnie dźwigać niepewność, niż niepewnie - pewność→Nie wiem jak bardzo byś się musiała postarać, by napisać coś... nie myślowe. Zawsze jesteś wiatrem, co porusza skrzydła wiatraka. Pozdrawiam→*****
  • Justyska 2 miesiące temu
    Normalnie DD sie zawstydzilam z tym wiatrem... dzieki i pozdrawiam :)
  • kalaallisut 2 miesiące temu
    Ja w ogóle to jeszcze bardziej spóźniona więc jak wyżej. Super Justyś!
  • Justyska 2 miesiące temu
    Dzieki szczere kalaallisut!
  • pkropka 2 miesiące temu
    Trafiłaś w moje dzisiejsze rozmyślania. Boję się realizować marzenia. Nie wiem czy im podołam, czy nie zmienię zdania i czy będzie tak, jak sobie wyobrażam. Byłoby znacznie oddać życie w cudze ręce, niż dźwigać ciężar decyzji.
  • Justyska 2 miesiące temu
    Pkropka ja tez, nawet o nich nie mowie, a jak mowie to bezglosnie. Moze czas na zmiane?
    Dzieki i pozdrawiam ciepło:)
  • Antoni Grycuk 2 miesiące temu
    W ciemności wszystko jest bardziej magiczne, bardziej prowokujące do "odlotów" (czy to pozytywnych, czy negatywnych). To w sercu ciemności (czyli o północy) jest godzina duchów, to nocą grasują wilkołaki, wampiry. Ale też w nocy zapadamy się w siebie, podczas gdy w ciągu dnia zwyczajnie działamy. I w nocy musimy przerzucić swoją "wrażliwość" z "przemęczonego, a może bardziej znudzonego bodźcami" wzroku na inne zmysły. Np. kula nie jest wtedy okrągła, ale obła, a parapet ostry, a nie prostokątny.
    Poza tym mawiają: najlepiej jest, gdzie nas nie ma. I czasem lepiej marzyć o tym lepszym, niż konfrontować marzenia z rzeczywistością. I tylko ostatni wers skłania do tego, że przestać marzyć, to ugiąć się pod tymi silnymi promieniami światła.
    Cholernie dobry tekst. Szczególnie że zawsze marzyłem o alienacji, a nie o integracji. Poza tym z tego tekstu idzie jeszcze jeden przekaz: a dajcie mi wszyscy święty spokój! - to tak moim zdaniem.

    Pozdrawiam.
  • Justyska 2 miesiące temu
    Witaj Antoni, kurczę świetny komentarz w punkt. Bardzo dziękuję:)
  • Adelajda miesiąc temu
    O kurczę. Jest tu coś magicznego. Mrok bardziej bezpieczny i znajomy, niż jasna strona. Bardzo mi się podoba.
  • Justyska miesiąc temu
    Dzieki Adelajdo, fajnie ze sie spodobalo.:)
  • Maurycy Lesniewski miesiąc temu
    Jeśli zabraknie jakiegoś zmysłu organizm wyostrza to co ma „na stanie” i później taki „niepełnowartościowy” człowiek może dostrzec coś czego inni nie maja szansy.
    Pięknie!
  • Justyska miesiąc temu
    Dobrze mowisz Maurycy, dziekuje I pozdrowka!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania