Drabble # 19 – Marzenie o powrocie do domu

#od autora: Może dziwny pomysł, ale zainspirowany sztuką japońskiego artysty Nakashima Kiyoshi. Dla zainteresowanych wrzucam link do galerii na jego stronie: https://www.nakashimakiyoshi.com/gallery-ume/#

 

Na porośniętym suchą trawą pustkowiu falujące na wietrze hebanowe włosy wydawały się jedynym życiem. Drobna postać szła pod prąd przygarbiona, niosąc na plecach ciężki tobołek. Nie podnosiła oczu, wciąż śledząc ścieżkę, a na jej porcelanowej twarzy rysowała się melancholia.

Nagle podleciał do niej motyl, błagając o pomoc. Jego rodzina została schwytana w siatkę. Dziewczynka bez zastanowienia zboczyła ze szlaku. Kiedy dobiegła do celu, spostrzegła martwe owady. Po chwili zauważyła również, że tobołek jest pusty.

– Pogubiłam wszystkie marzenia i nadzieje – stwierdziła ze smutkiem.

– Spójrz za siebie – odparł motylek.

Odwróciła się i ujrzała kwiecistą łąkę, sad pełen owoców oraz upragniony dom rodzinny…

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 15

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Adam T 5 miesięcy temu
    Hej.
    Oglądałem galerię. Zajrzałem też do "gugla". Myślę, że bardzo dobrze udało Ci się oddać klimat tych rysunków. Czytam Twój tekst, wyświetlam sobie w głowie rysunki i wszystko współgra.
    Twoje drabble staną się chyba jednym z filarów Opowi. Idą trochę w stronę przypowieści ;) (choć to może "duże" słowo, ale tak to czuję).
    Tech-aid:
    "...a na jej porcelanowej twarzy rysowała się melancholia. Nie podnosiła oczu, wciąż śledząc ścieżkę." - tu jest oszukany podmiot, bo drugie zdanie dotyczy już dziewczyny, ale w tym miejscu brzmi, jakby dotyczyło... melancholii. Gdyby ostatnie zdanie dać najpierw, czyli: "Nie podnosiła oczu, wciąż śledząc ścieżkę, a na jej porcelanowej twarzy rysowała się melancholia"?
    Całość, choć drobniutka, jest pięknie baśniowa.
    Pozdrawiaki ;)
  • Justyska 5 miesięcy temu
    Adam racja. Poprawialam o 5 rano i ciągle coś mi nie pasowało. Potem edytuje. Dzięki, ze wpadłeś. Do końca wyzwania jeszcze trochę. ..
  • Szudracz 5 miesięcy temu
    Uruchomiłaś we mnie ogromny ładunek emocjonalny. Pięknie. :)
  • Justyska 5 miesięcy temu
    Szu to bardzo się cieszę :)
  • Canulas 5 miesięcy temu
    Kurde, ładne toto. Subtelne. Zastanowiłbym się nad sformułowaniem - do siatki - i zamianą na "w siatkę". Słów tyle samo.
  • Justyska 5 miesięcy temu
    Dobra sugestia Can jak zawsze. Poprawie przy kompie. Dzięki i pozdrawiam!
  • Blanka 5 miesięcy temu
    Bardzo ładnie, Justyś. Jak zwykle:)
  • Justyska 5 miesięcy temu
    Bianka :)
  • Karawan 5 miesięcy temu
    Ktoś tu miał jakieś watpie czy może pisać bajki dla dzieci!! Przeczytaj proszę w okularach dziecka i zechciej zauważyć jak piękna baję stworzyłaś!! Brawo!! Wieelkie pięć! Dziękuję z ukłonem.
  • Karawan 5 miesięcy temu
    "wątpie" - to taki rodzaj stworków
  • Justyska 5 miesięcy temu
    Karawan jeśli kiedyś coś wydam to Cię umieszczę w dedykacji :)
  • Karawan 5 miesięcy temu
    Justyska NIe strasz dzieci! ;))
  • Dekaos Dondi 5 miesięcy temu
    Mały leciutki motylek, udźwignął Jej marzenia i nadzieje, by poszybować z nimi gdzie trzeba i dla niej je tam zostawić. Czasami wystarczy niewiele okazanej dobroci - tyle co waży motyl - by zyskać po stokroć więcej, nawet tego nie oczekując, działając bezinteresownie. myśląc sercem a nie rozumem. Podziwiam Ciebie za takie teksty. Sorry za spóźniony komentarz, ale wcześniej nie mogłem. Pozdrawiam→ ;)→5+
  • Justyska 5 miesięcy temu
    Dekaos jaki spóźniony? Nie ma czego podziwiać to tylko ja... I nie mam pomysłu na jutro... Ale do wieczora jeszcze czas. Kusi mnie pociągnąć ten temat... Dzięki, ze jesteś. Odzdrawiam:)
  • Dekaos Dondi 5 miesięcy temu
    Teraz dopiero mi się skojarzył Twój tekst z moim pt: Decyzje→ wrzuciłem 5.12.17. Jakbyś kiedyś zechciała, to przeczytaj.
  • Justyska 5 miesięcy temu
    Jasne. Chętnie zajrzę :)
  • Dekaos Dondi 5 miesięcy temu
    Sorry Justysko, że tak ''zachwalam'' sam siebie. Gdybyś kiedyś - nie ważne kiedy - Np: Zegarowy cmentarz, Błękitna Kaplica, Rzeka i most. Obiecaj, że..., Na gzymsie→ Jak nie chcesz to nie musisz. Nie obrażę..się < :~)
  • Justyska 5 miesięcy temu
    Dekaos bardzo chętnie, wiesz, że lubię Cię czytać, jak tylko czas pozwoli to będę zaglądać:)
  • Bożena Joanna 5 miesięcy temu
    Dużo tutaj elementów ze sztuki japońskiej: kobieta niosąca tobołek, porcelanowa twarz, motylek, sad, kwiat. Wszystko to się składa na naprawdę piękną opowieść o spełnionych marzeniach. Brawo! Pozdrowienia!
  • Justyska 5 miesięcy temu
    Bożeno, bardzo mi miło Cię gościć. Raduje się serducho moje na Twoje słowa :)
  • Ritha 5 miesięcy temu
    "– Pogubiłam wszystkie marzenia i nadzieje – stwierdziła ze smutkiem." - serduszko mi drgnęło :)
    Kurde, chętnie bym Cię zobaczyła w czymś dłuższym, w jakiejś serii, czym naprawdę długim i dajacym pole pod rozwinięcie skrzydeł. Nie myślałaś o serii?
  • pasja 5 miesięcy temu
    Witam
    Marzenia są wpisane w nasze życie i jeśli się bardzo chce to się spełniają. Tylko często my nie widzimy tych małych rzeczy.
    Dobro zawsze powraca. Trzeba umieć patrzeć.
    Pozdrawiam cieplutko
  • Justyska 5 miesięcy temu
    Tak... też uważam, ze dobro powraca. Dziękuję Pasjo
  • Margerita tydzień temu
    pięć czasem tak jest, że pędzimy za czymś gubiąc po drodze własne marzenia

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania