Drabble # 32 – Podcinanie skrzydeł

Łopatka i gumowy krokodylek to świetny powód, by wybudować zamek na plaży. Wysokie wieże i mury obronne, a wokół fosa zamieszkana przez przeraźliwie groźnego potwora. Ale zaraz! W wieży jest księżniczka, ładna jak mama, pomyślał Wituś i przyozdobił ją muszelkami. Budowla była piękna, niestety zbyt blisko brzegu.

– Mamo, chodź szybko, zobacz! Zanim fala zburzy! Szybko!

Mama szła powoli z myślami zawieszonymi poza horyzontem.

– Nie zdążyłaś… – powiedział, patrząc, jak forteca się rozpływa.

– Zawsze tak jest, przychodzi fala i wszystko zabiera – odpowiedziała, wciąż patrząc w dal. – Chodź, idziemy do domu.

Wituś zmarszczył brwi i powstrzymując płacz, pobiegł za mamą. Nie zabrał krokodyla.

Średnia ocena: 4.9  Głosów: 12

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Antoni Grycuk rok temu
    Tak. Choć w tym tekście mocno mnie myli patrzenie poza horyzont, to ja rozumiem go tak: dorosłość to także nauka, a tym samym wiedza wyniesiona z doświadczeń, a jak każda wiedza bywa nie tylko pozytywna, ale też i negatywna. Taki swoisty "kaganiec" na radość.
    Bardzo dobre.

    Wydaje mi się, że zbędny przecinek przed "ładna jak mama", choć równie dobrze może być, bo wtedy mamy do czynienia z dwiema myślami.

    Pozdrawiam.
  • Antoni Grycuk rok temu
    Ja wiem, że tekst jest ciut o czym innym (i wtedy pasuje patrzenie poza horyzont i zapomniana zabawka), ale każdy ma prawo myśleć po swojemu :)
  • Justyska rok temu
    Antoni Grycuk przecież to właśnie o to chodzi, żeby każdy po swojemu. "Kaganiec na radość" - podoba mi się.
    Pozdrawiam i dziękuję za wizytę:)
  • Canulas rok temu
    Hmmm, a co, gdyby się okazało, że większość Twych drabbli ma wspólny mianownik?
    Że to takie kęsy z wielkiego tortu?
    Ciekawie myśleć o tym w ten sposób. Na pewno niektóre się łączą, ale pytanie, ile detali umyka.
    No nic. Dogoniłem Cię.
    Pozdrox
  • Justyska rok temu
    Witaj Can, cały dzień myślałam nad jutrzejszym ostatnim tekstem. Gdzieś w biegu przeczytałam Twój komentarz i dzięki temu upewniłam się w tym, że ten ostatni będzie właśnie taki jaki powinien być.
    Dzięki piękne, za tę gonitwę:)
  • Tak to już jest, przychodzą fale i niszczą zamki z piasku... Pytanie czy będzie się chciało budować kolejny i czy tamten oprze się falom, które nadciągną, bo przecież zawsze się pojawiają.
    Może mama nie powinna patrzeć aż tak daleko poza horyzont?
    Niby prosty tekst, ale powoduje sporo zamieszania w głowie.
  • Justyska rok temu
    Witaj Maurycy, fajnie by było gdyby jednak zdążyła zobaczyć. Ale mama też człowiek.. tak mówią:)
    Dzięki i pozdrowienia ślę!
  • jesień2018 rok temu
    Ładne! Rzeczywistości matki i dziecka się rozminęły, choć połączyła ich strata. Każde z osobna.
  • Justyska rok temu
    Piękna myśl jesień, dzięki:))
  • Dekaos Dondi rok temu
    Justysko→Subiektywka ma→Nie warto tworzyć budowli z piasku, bo takowe są nie trwałe. Wituś o tym wiedział. Dlatego wołał matkę, żeby szybko przyszła. Matka też o tym wiedziała. Może dlatego szła zamyślona o tym, by starać się w swej rodzinie, takich budowli nie tworzyć. Patrzyła... dalej.
    Synek jednak nie zabrał krokodylka. Może podświadomie chronił księżniczkę - matkę. Nie chciał ''przenosić'' budowli i sytuacji, do rzeczywistego życia.
    Tak jakoś zrozumiałem w skrócie. Nie wiem, czy słusznie? Pozdrawiam* * * * *
    P.S. Jeszcze jeden jeno:( Szkoda i już!
  • Justyska rok temu
    DD Twoje interpretacje niezmiennie mnie zachwycają i dają do myślenia. Dziękuję.
  • ania_marzycielka rok temu
    Super drabble :) Ja rozumiem to tak, że i matka i syn coś stracili w jeden moment. Jeśli chodzi o to dlaczego nie zabrał krokodyla to wydaje mi się ,że po prostu przypominałby mu o tym co się stało.
    Być może się mylę:) Pozdrawiam.
  • Justyska rok temu
    Może stwierdził, że krokodyl nieważny skoro mama nie patrzy... Dzięki Aniu, że zajrzałaś:)
    Pozdrawiam serdecznie!
  • Adam T rok temu
    Tak to jest: pędzi się poprzez Internet, portale, trele-morele, i nagle trafia się na Ciebie. I chcąc, nie chcąc, człowiek musi (no dobra, ja muszę) się zatrzymać. I jeszcze się nie zdarzyło, żebym tego pożałował. Zresztą, sama wiesz najlepiej ;))
    Pozdrawiam.
  • Justyska rok temu
    Adam... dziękuję, wiesz, że cenię Twoje zdanie. Jutro ostatni tekst w cyklu... i urlop od drabbli. Może zajrzysz?:)
    Pozdrawiam!
  • yanko wojownik rok temu
    I nadszedł czas, że nie wiadomo co napisać...
  • Justyska rok temu
    Yanko :) dzieki za obecność
  • pkropka rok temu
    Biedny krokodylek. Teraz mu pewnie smutno :(
    Mama w sumie odpowiedziała mądrze. Trzeba nauczyć się żyć z przemijaniem, a nie porzucać tworzenie. Chociaż ja, będąc dzieckiem, sama burzyłam zamki z piasku. Nie chciałam, żeby kto inny je zniszczył, byłoby mi przykro. Niemiło patrzeć na swoje dzieło starte czyjąś ręką.
  • Justyska rok temu
    Witaj pkropko, chyba każde dziecko burzy, to etap rozwoju. Ale zawsze lepiej jak mama najpierw zobaczy.:)
    Miło, ze zajrzałaś:))
  • Ritha rok temu
    Ja pierniczę, smutne. Matka jakby miała grube troski pod beretem upchane i nie zauważala małych radości bliskiej jej osoby. Wielotorowo smutne.
  • Justyska rok temu
    Dobrze mowisz, nie zauważyła. Dzieki i tu

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania