Drabble # 22 – Klepsydra
Pewien poeta zakupił klepsydrę. Stawiając ją na biurku, zauważył, że w górnej części na piasku stoi domek. Zaczął lustrować budowlę, gdy nagle zza drzwi wyłoniła się postać drobnej kobiety. Spojrzeli sobie głęboko w oczy. Ona spuściła wzrok i oblała się rumieńcem, on delikatnie pogładził zimne szkło. Od tego dnia towarzyszyła mu przy pracy, uśmiechała się, doradzała gestem, a on pisał i odpowiadał jedynie spojrzeniem. Zapomnieli o ziarenkach usypujących się spod jej nóg, aż do dnia, kiedy zostało ich zaledwie kilka. Ona stała pogodzona z losem, on wpadł w panikę. Rozbił klepsydrę. Nie znalazł jednak nic prócz piasku i odłamków szkła.
Komentarze (37)
Jest coś takiego w Twoich dziełkach (nie dziełach, bo te Twoje są takie malutkie, więc dziełka), że człowiek staje "zaniemiały". Miałem napisać, że czasem jest, ale w zasadzie, odkąd Cię czytam w tych malemstwach, to właśnie tak mam. Wczorajsze było dojmująco żywe, dziesiejsze jest baśniowe.
Podtrzymuję tezę o przypowieściach.
Dobrze, że tu jesteś, tworzysz i pokazujesz to nam.
Pozdrawiaki :)
Wyzwanie rzucilam sobie bardziej z głupoty niż z rozsądku... zamieniło się w przygodę. Bardzo dziękuję, ze tu jesteś. :)
Nie, nie. Nie zgadzam się. Z głupoty nie powstają takie teksty.
Masz w tym swoim pisaniu zawsze ukryte drugie albo nawet, trzecie i czwarte dno, dlatego jest takie fajne. Nie wywalasz na tacy wszystkiego, zostawiasz taką „ziemię niczyją”, gdzie czytający ma szansę pokombinować trochę po swojemu.
Znowu świetna robota!
Dziękuję Maurycy
No to jest - w moim odczuciu - wprost krótkie...lecz genialne! - Tak byli zafascynowani sobą, że zapomnieli o upływającym czasie. Ale z drugiej strony, gdy ciągle o nim pamiętali, to by nie przezyli tych pięknych chwil. On z kolei, musiał podświadomie wiedzieć, że to jest świat klepsydry, że tak się stać może. Lecz do swojej świadomości, nie chciał dopuścić, bo by musiał uwierzyć, że ją straci. Mógł klepsydrę wcześniej rozbić...i jeszcze jedno...bardziej filozoficzne→on wleciała przez tę mały otworek na wierzchołek powstałej górki. Znalazła się w...Innym Świecie. Dlatego jej nie znalazł. A odwrócenie klepsydry, by ją całą ''zasypało'', gdyby nie znikła.
Interpretacji może być więcej.
Szkoda, że nie jesteś starsza < :~)..było by więcej...<:~)
Dekaos jeszcze trochę :) przez te drabble czuję się staro haha. Fajnie, ze się spodobało... A od czasu się nie ucieknie. Nie można czekać do ostatniej chwili
Właśnie. Jeszcze jedno - Gdy wpadła przez tą dziurkę, to czas się dla niej zatrzymał...w tej ''części klepsydry'' Nie mógł Jej widzieć. Za szybko przemijał.
Ale z drugiej strony, gdyby ciągle...
Calineczka na ziarnku piasku :)
Sympatyczne, nostalgiczne i urocze.
Aida dziekuje:)
Justysco, czyżbyś planowała drabble o tematyce muzycznej? <:~))
Dekaos Dondi czemu muzyczne?
Napisałaś pod Justyska: Aida dziękuję. A Aida to opera. Stąd moje skojarzenie. <:~)) Nic się nie stało:)
Dekaos Dondi ach słownik zrobił mi psikus
Witam
Miłość i przemijanie. Tęsknota za czymś co odchodzi wyzwala też emocje nie zawsze pozytywne. U dni się godzą, drudzy szukają upustu swojego żalu, złości.
Pozdrawiam serdecznie
Dziękuję Pasji. Niestety czasu nic nie zatrzyma
Skąd w Tobie tyle poezji? Nic więcej nie powiem. Poruszasz mnie swoimi perłami, a ta...Więc skąd w Tobie tyle poezji? Bardzo dziękuję. Bardzo! Już dawno nic mnie tak nie "szarpnęło". Dziękuję, że jesteś , dziękuję, że piszesz. Dotykam piękna - dziękuję!
Karawanie... Dzięki.
Justyska. Udam się na poszukiwania odpowiednich, bardziej oryginalnych słów do wyrażenia tego, co myślę o Twoich tekstach. Póki nie znalazłam - powtórzę raz jeszcze- świetnie się Ciebie czyta.
Blanko, dziękuję po stokroć, że jesteś, to wystarczy
magiczno-romantyczno-smutne drabble. Świetne 5
O i tu też dziękuję!
No, na pewno ciekawe. Kolejne bardzo spoko drabble. Pozdro
Panie Buczybor dziękuję :)
Jak zaczynałaś tu wstawiać, nie pisałaś tak dobrze., Nie wiem, nie twierdzę, że nie miałaś zaplecza, ale albo cykliczne publikowanie coś w Tobie uwolnił, albo progres jest spowodowany czymś innym.
Po mojemu, te drabble to taka Twoja główna ośw tej chwili. Nie, żebym Cię szufladował, ale naprawdę.
Przesuwasz granicę. Kolejny ze ścisłej czołówki. (Nie odważyłbym się ich uszeregować "od-do").
Canulas jeśli jest postęp to tylko dlatego, ze odkąd pisze i wstawiam A nie chowam. Jestem szczesliwsza. Dziękuję Ci za tę słowa to ogromna motywacja do dalszej pracy
Cztery rzeczy w jednym:
- Kot Schrödingera
- Teoria nieoznaczoności Heisenberga
- Fenomenologia Husserla
- Sprzężenie zwrotne
Kot Schrödingera – wkładamy kota do nieprzezroczystego pudełka, w którym umieszczamy mikroładunek nuklearny. Ustawiamy wybuch na określny czas, ale dopóki nie sprawdzimy stanu kota kot jest zarówno żywy jak i martwy, a kiedy już sprawdzamy, jest po sprawie, bo znamy stan po wybuchu, a nie w trakcie.
Tu pudełko jest przezroczyste, ale bariera szkła nie pozwala nam stwierdzić, czy dom i kobieta są rzeczywiste, czy to tylko na przykład gra świateł. Gdy rozbijemy, nie znamy prawdziwego stanu. Być może była prawdziwa.
Teoria nieoznaczoności Heisenberga – akt obserwacji jest zawsze opóźniony względem zjawiska obserwowanego. To jakby kontynuacja Kota Schrödingera. Nie możemy zaobserwować danego zjawiska, w jakiś sposób nie niszcząc, nie ingerując w to zjawisko, ale wtedy staje się już ono czymś zupełnie innym, jak ta kobieta i jak ten dom.
Fenomenologia Husserla – poznajemy tylko, co dane „na zewnątrz”, nie możemy poznać wewnętrznej istoty przedmiotu, jeżeli próbujemy to zrobić, to mamy nadal ten sam przedmiot, ale w mniejszych częściach. Dostępne są tylko fenomena. Próba sięgnięcia do istoty musiała skończyć się porażką; klepsydra, okazuje się być tylko klepsydrą, nawet jeżeli ma jakieś inne wnętrze, inne elementy poza tymi, które służą funkcjonalnościom klepsydry, to są one niedostępne.
Sprzężenie zwrotne – nie utożsamia się podmiotu lirycznego z narratorem, ale tu aż się prosi, aby to zrobić. Klepsydra z piaskiem to czas. I jeszcze kobieta. Dla porównania Autorka Drabbli, czyli kobieta, i też klepsydra, bo przesypują się miniaturki jak piasek, aby ujawnić nam Twój wiek. To ostrzeżenie: „nie wyobrażaj mnie sobie w żaden sposób, bo mogę nie sprostać wyobrażeniom, gdy uda Ci się zobaczyć mnie w rzeczywistości, a to będzie tak, jakby ta kobieta z twoich wyobrażeń znikła”.
Jest jeszcze jedna możliwość najbardziej prawdopodobna: istnieją Twoje drabble, a Ciebie wcale nie ma w rzeczywistości i nigdy nie było, ale to już horror.
Na wszelki wypadek 5. Cholera wie, czym Ty naprawdę jesteś, wolę nie zadzierać.
Ja to ja. Zwykła mama i kura domowa. Dziękuję... komentarz przeanalizuje w domu :)
Justyska niezwykła mama. A 5 to za jakość, niesamowitą jakość miniaturki. Tak na poważnie.
Nachszon ... no to dziękuję, tak z rumieńcem. choć boję się teraz pisać, że kolejne będą dużo gorsze, bo pary mi zabraknie. A co do komentarza, to zacznę przez Ciebie odświeżać wiedzę z filozofii, bo widzę, że w mojej głowie same abstrakcje zostały...
Pozdrawiam serdecznie
Kolejna piękna miniaturka. Jak odbicie w wodzie, rozmywające się szybciej niż zdążysz zaciekawioną dłonią musnąć mokrą powierzchnię.
W jakiś sposób bardzo smutne.
Piszesz coraz piękniej.
Dzięki, że czytasz. To cenne:)
Witam,
Świetne drabble.
PS. I komentarz Nachrzona też ;)
Pozdrowionka :)
Dzięki Agnieszko, to fakt musiałam przeczytać na spokojnie dwa razy :)
Pozdrawiam
Piękny tekst bardzo mi się podobał też bym taką chciała pięć
Dziekuje Marg :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania