Wiiieeersz <*> Bieg Świnek
Tekst powtórkowy, trochę inaczej
biegną świnki do koryta
żadna innej ran nie liże
każdy ryjek jest zawzięty
finał marzeń coraz bliżej
jedna z byka chrząka groźnie
aż z zawiści puszcza pawia
waśnie ogon usztywniają
ta kopytko tej podkłada
wiele szynek pogniecionych
bo się pchają wciąż na hama
są też ładne i ładniejsze
chociaż biegną tak od rana
tam z golonki kość wystaje
skórę przebił cudzy kotlet
kwiczą tupią raciczkami
głośniej z tyłu bo markotne
wyścig trwałby długo jeszcze
do tej bramy każda chętna
lecz przed wejściem przegapiły
wielki napis rzeźnia miejska
no i metka czas finału
wnet minęły kłótnie spory
wyłapano wszystkie do cna
przerobiono na wyroby
biegnie inne stado świnek
do koryta szczęśliwości
zakład świetnie prosperuje
właśnie nowe dziś ugościł
Komentarze (8)
Ciekawie napisany wiersz, który mnie rozśmieszył, bo lubię czarny humor. Zaciekawił mnie fakt, że zamiast wyścigu szczurów pisałeś w zabawny sposób o świnkach (dobrze, że nie morskich). Natomiast moment o rzeźni miejskiej wymiata. Daję zasłużoną 5 😉
Vampire Fangs↔Dzięki:)↔Też lubię taki humor. Nie przeczę wcale:)↔Pozdrawiam😉:)
Idealna melodia wiersza! Biedne świneczki :-D
Fajny wiersz, uśmiechnięta makabra!
Jesień2018↔Dzięki:)↔"Uśmiechnięta makabra"↔Fajny zwrot:)↔Pozdrawiam😉:)
fajne, świetnie napisane. A i nawet trochę makabryczne w tej przewrotnej absurdalności
Zsrrknight↔Dzięki:)↔No fakt. Może troszeczkę, jeno:)↔Pozdrawiam😉:)
W tym utworze jest poniekąd podobnie jak w życiu. Ten dziki wyścig świnek skojarzył się mi ze zjawiskiem tak zwanego "wyścigu szczurów" 🐗 🐁
5, pozdrawiam 😄
Piotrek P.1988↔Dzięki:)↔W sumie... skojarzenie słuszne:)↔Pozdrawiam:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania