Poprzednie częściWiiieeersz <*> Ogród – Wiersze
Pokaż listęUkryj listę

Wiiieeersz <*> Tradescantie

Dawny tekst, ale trochę inaczej

 

 

ciemność zapada bardzo szybko

nagle jestem gdzie indziej

zdążyłem uciec

 

widzę znowu ten sam cień

skrawki mroku szybują między drzewami

by po chwili zniknąć

 

co za piękny sad rześkie powietrze

nasycone zapachem słodkich owoców

pomarańcz śliwek i jabłek

 

tańcują przed oczami

niczym tancerki na łąkowej scenie

uplecionej z porannej mgły

 

oświetlona poświatą

w kształcie pięciolinii z dźwięcznych nut

sama w sobie jest dziełem sztuki

 

pszczoły w kolorowych sukienkach

nakładają łyżeczkami wyrzeźbionymi z wosku

odrobinki miodu do kryształowych kubeczków

wyżłobionych w mroźnych sopelkach

 

strumyk przezroczysty tak bardzo

że widać przez niego myśli ryb

unosi ożywczą wilgotność wstęgi

ukośnie do zielonej falującej trawy

opłukuje drzewa z cuchnącego brudu

koi rany owija migoczącym lśnieniem

 

bystre rybki ocierają srebrzystość

o widmowe kształty snu

 

są też stada piranii

ale rozumiem że to konieczne

do wzmocnienia płynięcia

chociaż okrwawione

kawałki mięsa i skóry pomlaskują

w kryształowej wodzie

 

jestem wewnątrz lecz mogę oddychać

nawet lepiej niż powietrzem

słyszę skowronka

siedzi na fali wznoszącej

dosięga śpiewem daleki brzeg

 

klucz wiolinowy z armią nut

drąży tunel do błękitnego kresu

początku drogi

 

po drugiej stronie horyzontu

widzę następny

muszę sprawdzić co jest za nim

 

pod sklepieniem umysłu krążą niewiadome

obijają ścianki chcianym szelestem

lecz za chwile spłoną

nie będąc pożarem

 

a jednak na krawędzi przebudzenia

zakwitają tradescantie

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (26)

  • Deduś***😘

    W takim wydaniu, to ja jeszcze Cię nie czytałam...
    Dla mnie, to bardzo piękny obrazowy/wręcz namacalny liryk....
    Wszystkie jego opisy w dziwny sposób urzekają...
    Uwielbiam ciemność już w pół jej drogi - obserwować jak nadchodzi...
    Wszystkie Twoje opisy, nawet te piranie, które nijak mają się do zaburzenia nocnych obrazów /jakąś równowaga w przyrodzie musi być przecież zachowana.

    Nie pokuszę się o szczegółowy komentarz do każdej zwrotki, ale wyróżnię :

    "bystre rybki ocierają srebrzystość
    o widmowe kształty snu"

    "strumyk przezroczysty tak bardzo
    że widać przez niego myśli ryb
    unosi ożywczą wilgotność wstęgi
    ukośnie do zielonej falującej trawy"

    "klucz wiolinowy z armią nut
    drąży tunel do błękitnego kresu
    początku drogi" - ten fragment możesz wygumkować, bo już go nie ma = bezczelnie zabieram.

    "pod sklepieniem umysłu krążą niewiadome
    obijają ścianki chcianym szelestem
    ecz za chwile spłoną
    nie będąc pożarem" - ten fragment, też należy już do mnie/bez żadnego ale... 🫠

    A Tradescentią, to załatwiłeś mnie już na cacy ze szlaczkiem, bo to bardzo wdzięczna/nie wymagająca specjalnych zaniegów/ roślina, którą można hodować w każdym domowym pomieszczeniu.
    😘-:3)))~☆~💥♡💥~☆~***
  • Dekaos Dondi rok temu
    Szufladio***🫠↔Dzięki za wybór, Ci. To co prawda, prawie powtórka dawnej dłuższej całości, ale napisana, w nieco innym znaczeniu i co jak często bywa, sam nie potrafię do końca zinterpretować,
    chociaż niezupełnie tak jest. Tytuł→to wiadomo przecież, dlaczego właśnie taki on jest.
    😘-:3)))~☆~💥♡💥~☆~***
  • Dedo🫠
    No chyba muszę zrobić porządek na pięterku/po Twoim remoncie/ i poszukać jakichkolwiek nożyczek... i ciachu - ciachu , po różnych zapętleniach i supełkach, które cudnymi przecież są, ale nie dają się okiełznać
  • Cdn...
    A tak właściwie to możesz zrobić jedynie Pa Pa Pa całej roślince, bo zabrałambją razem z doniczką... no nie mam pewności czy dobrze o nią dbasz/wiele przecież nie potrzebuje/... zobaczysz, jak przyjedziesz do mnie... jak odżyje w odpowiednich warunkach🤣🤣🤣

    😘-:3)))~☆~💥♡💥~☆~***
  • Dekaos Dondi rok temu
    Szufladiu↔🤣"które cudnymi przecież są, ale nie dają się okiełznać"→skąd wiedziałaś?🤣
    Jakoś tak nie wątpię, że odżyje
    Może nawet na spacer, będzie możną ją wyprowadzić
    😘-:3)))~☆~💥♡💥~☆~***
  • Dekaos Dondi 🤣
    Ależ jak najbardziej... do najciemniejszego lasu/tam , gdzie straszy najbardziej... a po drodze nazbieramy ich mutanty i gromadnie/wręcz paradnie...wyprowadzimy je heeen w pole🤣🤣🤣
    😘-:3)))~☆~💥♡💥~☆~***
  • Dekaos Dondi 🤣🤣🤣

    ""które cudnymi przecież są, ale nie dają się okiełznać"→skąd wiedziałaś?🤣"
    ... bo przecież widziałam Cię w pełnym zapętelkosupełkowaniu🤣🤣🤣
  • Dekaos Dondi rok temu
    ... Do szuflady→"zapętelkosupełkowaniu🤣🤣🤣"→zapętliłaś mnie, każąc mi to czytać.
    Mam teraz węzełek gordyjsiowy na języku i trudności w języczeniu myśli🫠
  • Dekaos Dondi 🤣🤣🤣
    A widzisz jak to działa?... a kto mnie dołuje i sprawia że mam depresję jak rów mariański/przynajmniej nie będziesz myślał o głupotach😘-:3)))~☆~💥♡💥~☆~
  • Dekaos Dondi rok temu
    ... Do szuflady↔🤣E tam... spotkałem Mariana, który wyznał, że żadnego rowu nie kopał
    i oskarży nazwę o zniesławienie, czyli przyrównanie jego osoby, to jakieś rowu.
    😘-:3)))~☆~💥♡💥~☆~
  • Dekaos Dondi rok temu
    jakiegoś rowu*
  • Dekaos Dondi 🤣🤣🤣🤣🤣
    Dobrze, że Mariana , a Krysiępanią🙃
    😘-:3)))~☆~💥♡💥~☆~
  • ... bo Ty wiesz, że jestem straszna zazdrośnica... rów murowany🤣🤣🤣🤣🤣
  • Dekaos Dondi rok temu
    Szufladio→😘-:"straszna zazdrośnica... "→e tam, To Twój problem, a nie mój→(:🤣:)
    Chociaż powiem Ci na uspokojenie, że Krysiapani właśnie wpada do rowu,
    a Marian wskakuje za nią. Coś tam brzęczy w czasie lotu, że wycofa oskarżenie🤣
  • Dekaos Dondi 🤣🤣🤣🤣🤣🤣
    Oczy m* s*ę spoc*ły język wręcz skołczał/znaczy zesztywnał po całośc* * ne mogę/z powodu obu tych przypadłośc*... traf*ć na właścwą l*terę * przyp*saną jej kropkę 🤣🤣🤣🤣
  • A jeszcze mnie czeka rozmowa z moimi dziewczynami... nie wiem czy nie dołączę do wesołego rowu🤣🤣🤣🤣🤣
  • Dekaos Dondi rok temu
    ... Do szuflady↔To ja już powstrzymam swoje spekulacje, bo jeszcze strona spłonie.
    🤣🤣🤣
  • Dekaos Dondi rok temu
    Szufladio↔Wierzę, że wreszcie znajdziesz swoją kropkę, by uzupełnić i.
    😘-:3)))~☆~💥♡💥~☆~
  • Dekaos Dondi.
    A może niech w końcu spłonie... zagrajmy w otwarte karty... przecież prędzej czy później wypadałoby przyznać, że już dawno jesteśmy po rozmowie z doradcą małżeńskim i nie potrzebne są nam żadne wzajemne ozdobniki, które drażnią innych... noszę przecież Twoje nazwisko, którego nie chcę dłużej ukrywać/dla ciekawskich Smith
  • A że czasami w dłuższej rozłące... no tak czasami w życiu bywa.
  • Dekaos Dondi rok temu
    ...Do szuflady↔Masz racje. Skoro karty odkryłaś, to niech pozostaną odkryte.
    Lecz pozwól, iż pozostaniemy przy naszych ozdobnikach.
    Niech sobie drażnią→😘-:3)))~☆~💥♡💥~☆~
  • Dekaos Dondi 😘
    Ależ z największą przyjemnością😘-:3)))~☆~💥♡💥~☆~
  • Dekaos Dondi; przypominam sobie, że kiedyś rzeczywiście coś podobnego kiedyś było. Najpierw jest spo-KOI-nie 😄🐟, a potem nagle nadciąga, a dokładniej: nadpływa, niespodzianka 🎁🐠😆. Dzieje się tu dużo różnych rzeczy: tu klucze wiolinowe, tam kwiaty, a jeszcze gdzie indzie: koi, które nagle zostają zaatakowane przez piranie 🐟😱. Co za zakręcone, odlotowe tornado różnych motywów, zjawisk, zdarzeń i emocji!
    🎼🌊🐠🪴🤯😆

    5, pozdrawiam ✨🤩🥳
  • Dekaos Dondi rok temu
    Piotrek P.1988→Dzięki:)↔Najbardziej mnie zawsze cieszy, że... odlotowe.
    Chyba wiem, czemu:)↔Pozdrawiam🎼🌊🐠🪴🤯😆
  • Dekaos Dondi; moim zdaniem słowo "odlotowe" brzmi nostalgicznie, przebojowo i zabawnie, podobnie jak słowa: "odjazdowe", "popłynąć", "polecieć". 😄

    Pozdrawiam 🤩😆🥳🎊✨
  • Dekaos Dondi rok temu
    Piotrek P. 1988↔A juści→słusznie prawisz:)🥳🎊✨

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania