Wiiieeersz <*> Wojna Srojnia
Tekst z 2017
wojna wojna wojna srojna
tak mawiała moja babcia
wróg przebrzydły jak karaluch
oj przywalić jemu z kapcia
jeszcze rusza się psiajucha
tak błagalnie patrzy na mnie
nie uśmiercę jego ducha
ale ciało skończy marnie
ktoś tam słyszy mowę z nieba
siedemdziesiąt siedem wybacz
wróg mi urwał co nie trzeba
wielki stwórco naigrywasz
jaskiniowiec kamień łupie
dla wigoru je korzonki
trochę wroga pływa w zupie
oraz inne jego członki
płacze smutny karabinek
zatroskany wojną rzewnie
ja armaty mały synek
nie zabiją mną tak chętnie
rzecze matka z lufą długą
łzę ociera z magazynku
zło dla ludzi także sługą
tak to jest mój mały synku
wodorowa gdzieś na łące
leży cicho i spokojnie
może ockną się pierdolce
nie zatańczę ja w tej wojnie
mały nożyk pełen trwogi
dynda biedny wnet zapłacze
ciachną żyłę mną u nogi
krew wytryśnie i zachlapie
ciężarówka ledwo żyje
co mam zrobić dzisiaj biedna
tylu ludzi znów zabiję
choć nie jestem taka wredna
już kostucha popatruje
nieuchronne snując plany
małe dziecko bez wyglądu
krwawy brzuszek rozbryzgany
ojciec szuka swego syna
lub co z niego pozostało
świat bez śmierci syn zaczyna
niepotrzebne mu te ciało
Komentarze (7)
Tak sobie nieśmiało rzeknę ja...
Tyś łepetynkę masz wojenną
armatą słów nabita lufa
poczekam na tę jazdę konną
w ich pióropuszach drzemie burza
😘-:3)))~💥~💣~💥~💛~
(mogłabym tak ogniwkować i ogniwkować)🤣
Zatem zgodnie z życzeniem, nie mówię Ci, że nie, albo, że nie pamiętam.
Wiem, że byś mogła→ogniwkować, cokolwiek to znaczy
😘-:3)))~💥~💣~💥~💛~
5, pozdrawiam ✨🍾🤩🎇🎆🤯🥳🪇😆✨
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania