Poprzednie częściWiiieeersz <*> Smutny sad
Pokaż listęUkryj listę

Wiiieeersz <*> Wędrówka

wędrowiec ścieżką podąża

ślady zostawia

głębokie

ciężar co dźwiga osądza

bo trudniej z każdym

 

krokiem

 

zatem przystaje co chwila

zrzuca go z siebie

po trochu

łatwiej wędrówkę zaczynać

wtem dzień utonął

 

w mroku

 

o świcie nic go nie męczy

wielka spotkała

go łaska

zniknął ten ciężar przeklęty

ostatnia tkwi w nim

 

drzazga

 

co w żyle wnet popłynęła

lekka jak w piórko

zaklęta

nie musi dźwigać on teraz

dotarła wreszcie do serca

Średnia ocena: 3.9  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • TseCylia 9 miesięcy temu
    Smutna ta wędrówka drzazgi. Zatrzymujący wiersz.
  • Dekaos Dondi 9 miesięcy temu
    TseCylia↔Oby zatrzymujący, dla dalszej drogi. Pomimo wszystko. A nawet... na przekór:)
    Co dla mnie→nie łatwe:)↔Pozdrawiam:)
  • ireneo 9 miesięcy temu
    Temat dobry, źle się czyta wpadając w wyboje arytmiki.
    To co "w żyle wnet popłynęła" także utyka. Wkrótce to popłynie.
    Początek już zatrzymuje, ale chyba nie o to chodzi. Wystarczy jeśli będzie MU trudniej z każdym krokiem. Potem też podobne dziury wsrto zasypać. Gdyby nie to chętnie towarzyszyloby się do końca podróży. Powko:)
  • Dekaos Dondi 9 miesięcy temu
    Ireneo↔Dzięki za interpretacje:)↔Pozdrawiam:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania