Wiiieeersz <*> Frywolne jedzonka
czekolada ta tabliczka
ciastko gniecie
ściska maca
gdzie jest...
taca
bo tam leży rura z kremem
nie chce innej za cholerę
a więc gorzkie
lico smutne
pragnie wetknąć
kostkę w dziurkę
i tak w tył i w przód i zwrotnie
szczekoladzić ją sromotnie
miękka żwawa z glancem szneka
jakoś nie chce dłużej czekać
i nadziewa się na bułkę
lukrem zasłać chrupką skórkę
a zaś rogal z gładkim makiem
siada na niej swym okrakiem
a tam mały pączek w kącie
pragnie smyrnąć dziś szarlotkę
ale placek z rabarbarem
on ogłady nie ma wcale
choć murzynek jego luba
syczy kremem bo się wkurza
przeszarloczyć chciałby mus
wejść w szarlotkę poczuć chuć
aż się wnerwia słuszny lukier
bezeceństwa tu jest bukiet
nawet sucha kromka chleba
srogo dupką dziś spoziera
lecz szarlotce co się zowie
zwykły placek nie jest w głowie
nie ten poziom tyś wypieku
mej miłości nie oczekuj
ze społecznych jesteś nizin
ja kruszonką sięgam wyżej
aż karmelki i landrynki
mordoklejki całkiem nowe
podnieciła ta wypowiedź
posklejały je andruty
wspólnie liżą słodkie dupy
nawet suchy rogal całkiem
marmoladę zaraz capnie
i wydusi z niej krzywizną
miłość dosie lepką czystą
lecz za pewny był to plan
dostał kosza wewnątrz wpadł
a tabliczka czekolady
kolorowy maca maczek
bo ponętnie i rozkosznie
jej sreberko czule drapie
*
aż tu nagle kromka stara
sfrustrowana ale jara
weszła wszędzie radę dała
i poczuła się znów cudnie
choć zrobiła wokół burdel
Komentarze (11)
5, pozdrawiam 😆
drops z żelką wiotką
a landryna
się rozpuszcza
w czyichś ustach
Dekaos, fajoskie i z jajem :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania