Drabble # 16 – Bajka motywajka
Tomek wrócił z treningu piłki nożnej rozgoryczony. Ojciec pytał, co jest grane, ale chłopiec milczał. Dopiero wieczorem wyjaśnił, że już nie chce trenować, gdyż wszyscy koledzy nie dość, że biegają szybciej, to są wyżsi i łatwiej się uczą, a na dodatek podśmiewają się z niego, że jest ślamazara. Ojciec próbował pocieszać i wyjaśniać, niestety bezskutecznie.
Na drugi dzień, w drodze do domu, znalazł ślimaka. Nie myśląc wiele, zabrał go ze sobą. Na jednym końcu stołu kuchennego położył liść sałaty a na drugim zwierzątko.
– Ojej jaki powolny i malutki – śmiał się chłopiec.
– Tak, ale czy myślisz, że zrezygnuje z pysznej sałaty?
Komentarze (23)
Justyś, ja wszystko rozumiem, ale czemu dodawać teksty o tak spartańsko porannych godzinach? Aaaaa! :)))
Co do tekstu - ten to właśnie z kategorii matczyno-moralizatorskich. Bardzo spoko. Lekki, zwiewny i prosty jak wiosenna spódniczka.
Kim, dlatego w kategorii dla dzieci:) A co do godziny, to mój młodszy wstał dziś o 5:30... poza tym ja w innej strefie czasowej egzystuję, więc jestem godzinę przed Wami:)
Pozdrawiam i dzięki, że wpadłaś:)
Justyska 5.30? Mały zbrodniarz.
Justyska, helloł z rana. Pół godziny atakowała mnie i budziła mucha. Była taka natrętna, że całość nosiła znamię osobistej wręcz krucjaty.
Przed chwilą, w końcu udało mi się utłuc to latające kurwicho, ale całe zmagania na tyle mnie wybudziły, że mimo iż kladlem się w sumie przed chwilą, nie ma co już się kłaść.
Tyle tytułem genezy mojego porannego "do Cię" najazdu.
A sam tekst...
Na pewno sprawdzi się jako życiowa mądrość, którą dziadek (ew. babcia) może zmotywować smutne "wnuczę". Napisany ładnie i starannie.
Z drugiej strony (nie wiem, może taki zamysł) chyba najbardziej łopatologiczny w przesłaniu. Co mnie osobiście cieszy, bo w końcu ze startu coś rozumiem :)
Pozdroxix.
U mnie też ciężki poranek, bo mały wstał o 5:30. A tekst prosty więc w dziale dla dzieci :) pozdrawiam i jak zawsze dzięki za odzew. No i napój się kawy, pomaga :)
Justyska - sześć h temu piłem kawę z 9 łyżek. Na razie lepiej nie. Stary dobry denaturat też pomoże.
Dzień dobry
Dzieci są jak gąbka i pochłaniają wszystko co na drodze. Trzeba bardzo rozsądnie podchodzić do ich pytań, myśli. Tutaj świetny ukazałaś przekaz znaczeniu słowa "ślimaczy"... Czasem powoli idąc do celu dojdziesz szszybciej niż ten co goni na oślep. Tylko nie należy się wyśmiewać z tych marzeń.
Pozdrawiam i miłego dnia życzę
Dziękuję Pasji za trafny komentarz. :) pozdrawiam
Dobry dzień!;) Niezły motywator, Justyska. Mądry, przyjemny i ładnie napisany;) Lubiem!
Dzięki Blanko!
Piątunia i zgodnie z sugestią Rauch zaliczony - koment przy nim. ;)
Dziękuję za wizytę i tu :)
Justysko.→ Kolejny dobry tekst. Jak Ty to robisz?? →No tak. Wszystko zależy od porównania. Dla kolegów, był jak ten ślimak, który z kolei dla niego był ślamazarny. Ale jednocześnie ojciec mu powiedział, że zwierzątko sałacie nie podaruje. W końcu przyczłapie i ją wtranżoli. To mu zapewne dodało otuchy. Uwierzył w siebie i na drugi dzień poszedł na boisko. Wiedział, że jest szybszy. A na trybunach widział w wyobraźni: same sałaty. Dopingowały go.....Stop! Jak zwykle, pokręcona.
Pozdrawiam→5
Dekaos jak zawsze pięknie dziękuję! Taki koment to doping!
Pozdrawiam
Jak ładnie i na dodatek z morałem:))
Bardzo mądrze to wymyśliłaś :))
piątula :))
Maurcycy dzięki, to miłe, że zajrzałeś:)
Nie czuję się bardzo zmotywowany, ale tekst całkiem spoko. Były lepsze, choć ten też niczego sobie. Pozdro
Panie Buczybór, to tekst dla dzieci, w sumie to się spodziewałam, że wielu osobom nie podejdzie, ale i tak cieszę się niezmiernie z odwiedzin:)
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za uwagę:)
Tekst z rodzaju mających na celu motywację. Twoje dzieci będa miały z Tobą dobrze. Nie kazda matka jest szerzej-myśląca :)
Jestem ostatnio okropna matka i to przez opowi... heh
Justyska nie przesadzaj. Na pewno tak nie jesr!
Biedny Tomek inne dzieci potrafią być bezlitosne pięć
Dzięki Marg :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania